Styl życia

71-letnia Polka zażartowała, że ma bombę w bagażu. Samolot odleciał bez niej

Fot. Getty

71-letnia Polka zażartowała, że ma bombę w bagażu. Samolot odleciał bez niej

GettyImages 1222194363

Pewnych słów lepiej nie wypowiadać na lotnisku nawet w żartach… Boleśnie przekonała się o tym 71-letnia Polka, która za żart o bombie w bagażu nie tylko dostała mandat, ale dodatkowo kapitan samolotu nie wpuścił jej na pokład i musiała zrezygnować z wakacyjnej podróży.

Na polskim lotnisku w Poznaniu doszło do tragikomicznej sytuacji. 71-letnia Polka, przy odprawie biletowo-bagażowej na lot do Dubrownika, niefortunnie zażartowała w obecności obsługi lotniska, mówiąc, że w swoim bagażu nie ma nic – oprócz bomby.

 

Pewnych słów lepiej nie wypowiadać na lotnisku…

Zaalarmowany personel wezwał Straż Graniczną, która dokonała gruntownego przeszukania bagażu kobiety. W incydent zaangażowano nawet psy, których zadaniem jest tropienie po zapachu niebezpiecznych substancji.

Ostatecznie w bagażu Polki nie znaleziono niczego podejrzanego, jednak nie obyło się bez przykrych konsekwencji. Kobieta nie chciała przyznać, że w jej zachowaniu było coś niewłaściwego i ostatecznie otrzymała mandat, ale na tym wcale się nie skończyło. Pilot samolotu, którym miała lecieć na wykupionym przez siebie bilecie do Dubrownika, stwierdził, że nie wpuści już kobiety na pokład swojej maszyny. Tym samym kobieta nie tylko musiała opłacić mandat za niefortunny dowcip, ale straciła też pieniądze za podróż, której nie mogła odbyć.

Z historii kobiety płynie dość przyziemny wniosek dla wszystkich pasażerów – na lotniskach i w samolotach lepiej nie wypowiadać określonych słów nawet w żartach, ponieważ mogą zostać odczytane inaczej, niż byśmy chcieli. Choć intencje mogą być zupełnie niewinne, a żart może wymsknąć się z powodu podenerwowania podróżą lotniczą, konsekwencje mogą być naprawdę dotkliwe.

author-avatar

Jakub Mróz

Miłośnik nowych technologii, oldskulowych brytyjskich samochodów i sportów motorowych. Znawca historii brytyjskiej rodziny królewskiej i nowych trendów w męskiej modzie. Uwielbia podróżować, ale jego ukochane miejsce to Londyn. Pochodzi z Krakowa, w Wielkiej Brytanii mieszka od 2004 roku. Zna prawie każdy angielski idiom. Zawód wyuczony – inżynier elektryk, zawód – a jednocześnie największa pasja i zawód wykonywany – dziennikarz “Polish Express”. Do redaktora Jakuba wzdycha duża część żeńskiej niezamężnej części wydawnictwa Zetha Ltd. Niestety Jakub Mróz lubi swój kawalerski stan.

Przeczytaj również

Kolejarze przystępują do kolejnych strajków. W tych dniach pociągi stanąKolejarze przystępują do kolejnych strajków. W tych dniach pociągi stanąCzy samobójstwo wspomagane stanie się legalne w Szkocji?Czy samobójstwo wspomagane stanie się legalne w Szkocji?Brytyjczyk leczył zęby w Turcji. Dentysta wwiercił mu implant w czaszkęBrytyjczyk leczył zęby w Turcji. Dentysta wwiercił mu implant w czaszkęJuż czwarty dzień tysiące domów pozbawione są dostępu do wodyJuż czwarty dzień tysiące domów pozbawione są dostępu do wody„Najcięższy człowiek” w UK zmarł przed 34. urodzinami„Najcięższy człowiek” w UK zmarł przed 34. urodzinamiWskaźnik spożycia alkoholu przez dzieci w UK najwyższy na świecieWskaźnik spożycia alkoholu przez dzieci w UK najwyższy na świecie
Obserwuj PolishExpress.co.uk na Google News, aby śledzić wiadomości z UK.Obserwuj