BREAKING NEWS

Zapisy "protokołu irlandzkiego" są zgodne z obowiązującym prawem, orzekł sąd w Belfaście

Polish Express
Polish Express logo

Zapisy "protokołu irlandzkiego" są zgodne z obowiązującym prawem, orzekł sąd w Belfaście

Zapisy "protokołu irlandzkiego" nie zaprzeczają Act of Union z 1800 roku oraz Northern Ireland Act z 1998

Sąd apelacyjny w Belfaście wydał orzeczenie w sprawie zgodności z prawem NI Protocol

Apelacja polityków unionistycznych została odrzucona

Zapisy "protokołu irlandzkiego" nie zaprzeczają Act of Union z 1800 roku oraz Northern Ireland Act z 1998

Zapisy tzw. "protokołu irlandzkiego" (NI Protocol) regulujące handel po Brexicie są zgodne z prawem obowiązującym i nie naruszają ustaw związkowych zawartych w Acts of Union, jak orzekł sąd apelacyjny w Belfaście.

Sędziowie w Belfaście stanęli na stanowisku, iż fragmenty Brexit Withdrawal Agreement dotyczące tzw. "protokołu irlandzkiego" nie są "ani proste, ani jasne", ale są w pełni zgodne z obowiązującym prawem. Przedstawiciele północnoirlandzkiego wymiaru sprawiedliwości odrzucili apelację złożoną przez grupę unionistycznych polityków z Jimem Allisterem z Traditional Unionist Voice (TUV) na czele. Ich zdaniem zapisy zawarte w NI Protocol miały stać w sprzeczności z postanowieniami zawartymi w ramach Act of Union z 1800 roku, a także z zapisami Northern Ireland Act z 1998, a więc aktami prawnymi będącymi "fundamentem" związku Irlandii Północnej z Wielką Brytanią. Zdaniem polityków popierających zacieśnianie relacji między Belfastem, a Londynem nowe, brexitowe regulacje, które "oddaliły" Północną Irlandię od Zjednoczonego Królestwa i zbliżyły ją Republiki Irlandii naruszają obowiązujące prawo.

Sąd apelacyjny w Belfaście wydał orzeczenie w sprawie zgodności z prawem NI Protocol

Sędzia Siobhan Keegan pełniąca funkcję Lord Chief Justice of Northern Ireland (jest prezesem sądów Irlandii Północnej i stoi na czele sądownictwa tego kraju) orzekła, iż wprowadzenie zapisów "protokołu irlandzkiego" pozostaje "konstytucyjne". NI Protocol nie narusza ani postanowień Acts of Union 1800, które ustanowiło miejsce Irlandii Północnej w Wielkiej Brytanii, ani elementów ustawy Northern Ireland Act 1998, które było następstwem porozumienia pokojowego (Good Friday Agreement).

Jak podaje "The Guardian", sąd w Belfaście oddalając pięć zarzutów apelacyjnych stwierdził, że rząd działał zgodnie z prawem. Orzeczono, iż traktaty międzynarodowe nie są sprawą zdecentralizowaną, a decyzje podjęte wcześniej przez demokratycznie wybrany rząd krajowy nie wiążą przyszłych rządów na kolejne stulecia lub dziesięciolecia swoimi postanowieniami. 

Apelacja polityków unionistycznych została odrzucona

Sędzia Keegan zaznaczał, iż późniejsza ustawa "ma pierwszeństwo" i "jest to zgodne z podstawowymi zasadami suwerenności parlamentarnej". Akt parlamentu, który w efekcie doprowadził do Brexitu, był "wynikiem przedłużającego się, przejrzystego, dyskutowanego, świadomego i w pełni demokratycznego procesu, który zadecydował o ustaleniach dotyczących Irlandii Północnej po Brexicie".

Przypomnijmy, zapisy NI Protocol wciąż pozostają przedmiotem sporu. Jedną z najbardziej kontrowersyjnych kwestii związanych z Brexitem okazała się granica irlandzka. Część Brexit Withdrawal Agreement zwana potocznie "protokołem irlandzkim" w swoich założeniach miała uregulować status granicy między Irlandią Północną a Republiką Irlandii po opuszczeniu Unii Europejskiej przez Zjednoczone Królestwo. W efekcie powstała nieformalna granica celnej między Wielką Brytanią, a Irlandią Północną, która pozostała częścią wspólnego, unijnego rynku, poprzez brak granicy z Republiką Irlandii (należącą do UE i będącą częścią wspólnego rynku). Na takie rozwiązanie zdecydowano się, aby nie zaogniać konfliktu między Belfastem, a Dublinem, do czego i tak (paradoksalnie!) doszło.

Zapisy "protokołu irlandzkiego" nie zaprzeczają Act of Union z 1800 roku oraz Northern Ireland Act z 1998

W efekcie produkty dostarczane do Irlandii Północnej z innych części UK traktowane są jako import spoza kraju UE do kraju leżącego w ramach wspólnego rynku. Dla Wielkiej Brytanii to dodatkowe koszty i problemy z łańcuchem dostaw. W dodatku irlandzcy unioniści obawiają się, że taki stan rzeczy spowodowuje zbliżenie Belfastu do Dublina i oddalenie od Londynu. Być może nawet stanie się przyczyną zjednoczenia Irlandii, w dłuższej perspektywie...

Jak w chwili obecnej wygląda sytuacja w tej kwestii? Nowa minister spraw zagranicznych Liz Truss, która w grudniu 2021 roku przejęła prowadzenie negocjacji z UE ws. protokołu północnoirlandzkiego miała przedstawić plan zawieszenia rozmów ze stroną unijną z powodu kryzysu na Ukrainie. Strona brytyjska chce skupić się na współpracy ze Wspólnotą w zakresie pomocy uchodźcom i działaniom dążącym do przywrócenia pokoju w Europie.

 
Remigiusz WiśniewskiRemigiusz WiśniewskiFacebookTwitterYoutube

Redaktor serwisu

Fanatyk futbolu na Wyspach, kibic West Ham United F.C., ciągle początkujący kucharz. Z wykształcenia polonista i nauczyciel, który spełnia się w dziennikarstwie. Pochodzi z Wieliczki, w Wielkiej Brytanii mieszka od 2008 roku, gdzie znalazł swoje miejsce na ziemi w Londynie. Zorganizowany, ale neurotyczny. Kieruje się w życiu swoimi zasadami. Uwielbia biegać przed wschodem słońca i kocha literaturę francuską.

[email protected]

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Samozatrudnienie w Anglii

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK