BREAKING NEWS

Prawda o śmierci Magdaleny Żuk! Cierpiąca na depresję kobieta popełniła samobójstwo

Polish Express
Polish Express logo

Prawda o śmierci Magdaleny Żuk! Cierpiąca na depresję kobieta popełniła samobójstwo

Według "Faktu" przyczyną śmierci Magdaleny Żuk było samobójstwo. Kobieta miała targnąć się na własne życie z powodu depresji. Źródła w prokuraturze, na które powołuje się polski tabloid, jednoznacznie wykluczają wersję, w której Polka w Egipcie miała paść ofiarą gwałtu lub handlu ludźmi.

"Materiał biologiczny, pobrany z ciała kobiety, nie wskazuje na to, aby padła ofiarą gwałtu. Potwierdziły to dwa zespoły polskich biegłych" - czytamy w "Fakcie". Wyniki dwóch sekcji zwłok kobiety - jednej w Egipcie, tuż po śmierci Polki, a drugiej w Polsce, w Zakładzie Medycyny Sądowej we Wrocławiu i krakowskim Instytucie Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna - wciąż trzymane są w tajemnicy, ale dziennikarze polskiego tabloidu mieli dotrzeć do ostatecznych wniosków, które mają się w nich pojawić. Co jest w nich zawarte? Przyczyną śmierci Magdaleny Żuk miał być upadek z dużej wysokości. Na jej ciele nie znaleziono jednak żadnych śladów przemocy, więc wszystko wskazuje na to, że popełniła samobójstwo.

Egipcjanie twierdzą, że Magdalena Żuk była OPĘTANA! Tuszują sprawę jej śmierci?

Co jednak spowodowało, iż targnęła się na własne życie? Jak donosi "Fakt" śledczy bardzo intensywnie badali wątek depresji, na którą miała cierpieć kobieta. Podczas sekcji na terenie Polski w jej ciele znaleziono również ślady silnych leków psychotropowych, które stosuje się podczas leczenia zaburzeń psychicznych.

Tę wersję potwierdzają liczne zeznania świadków, zarówno tych w Egipcie, jak i w Polsce. Hotelowy rezydent zwracał uwagę na dziwne zachowanie kobiety podczas urlopu. Przed prokuraturę mówił wręcz o "braku stabilności psychicznej" i zalecał, aby ktoś w miarę możliwości cały czas z nią przebywał. W podobnym tonie wypowiadali się inni wczasowicze, którzy mówili wręcz, że Żuk zachowywała się tak, jakby żyła w zupełnie innym świecie.

Z kolei "Fakt" ujawnia jakoby wcześniej kobieta przeszła załamanie nerwowe. "Wpadała w skrajne nastroje – od euforii do depresji. Korzystała w przeszłości z pomocy psychologicznej i psychiatrycznej. Jej znajomi opowiadali też w prokuraturze, że źle reagowała na alkohol" - czytamy na stronie.

 

 

Samotne wakacje w luksusowym kurorcie znajdującym się w egzotycznym kraju paradoksalnie nie wpłynęły dobrze na delikatny stan psychiczny młodej kobiety. Właśnie tym należy tłumaczyć jej rozpaczliwe wiadomości do chłopaka, który pozostał w Polsce. Na ten sam trop wpadli lekarze z egipskiego szpitala, do którego Żuk trafiła 28 kwietnia. Ze względu na jej stan chciano ją zostawić na obserwacji, ale ta odmówiła.

Warto dodać, że wątek handlu żywym towarem i hipoteza, jakoby Polka padła ofiarą jakieś intrygi w wyniku której miała zostać sprzedana "arabskim szejkom" zostały stanowczo przez prokuraturę odrzucone. Podczas trwającego niemal pół roku śledztwa nie znaleziono żadnych dowodów, które mogłyby o tym świadczyć.

Nowi świadkowie wypowiedzieli się w sprawie śmierci Magdy Żuk

Czy rewelacje polskiego tabloidu okażą się prawdziwe? Czy wersje o samobójstwie, którego przyczyną była depresja pokrywa się z tym, co stało się w Egipcie? Tego dowiemy się dopiero, gdy prouratura oficjalnie przedstawi wyniki śledztwa.

Remigiusz WiśniewskiRemigiusz WiśniewskiFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK