BREAKING NEWS

Najbardziej znane polskie słowo w Wielkiej Brytanii: Anglicy wciąż pytają co znaczy „k...wa” [wideo]

Polish Express
Polish Express logo

Najbardziej znane polskie słowo w Wielkiej Brytanii: Anglicy wciąż pytają co znaczy „k...wa” [wideo]

Najpopularniejszym polskim słowem w UK jest polskie przekleństwo, Polacy chętnie używają go, sądząc, że Anglicy go nie zrozumieją

Lekcje polskiego dotyczące przekleństwa "ku*rwa" cieszą się ogromną popularnością [wideo poniżej]

Jakim słowem Polacy najbardziej zasłynęli w UK? Czy jest to któreś z naszych powitań, a może jakaś pyszna polska potrawa, na przykład pierogi? Nic z tych rzeczy – wszystko wskazuje na to, że najbardziej znane polskie słowo w Wielkiej Brytanii to wulgaryzm, czyli po prostu „k…wa”.

Dlaczego „k…wa” tak bawi i interesuje Anglików?

Każdy naród posiada własny zasób wulgaryzmów, które są często używane w sytuacjach o silnym nacechowaniu emocjonalnym. W języku angielskim najbardziej znane przekleństwo to oczywiście „f..ck”, które w luźnym tłumaczeniu ma bardzo podobne znaczenie co polskie „k…wa”. Oba słowa są chętnie wplatane do różnych komunikatów, mogąc mieć nacechowanie zarówno skrajnie negatywne, jak i skrajnie pozytywne. Niemniej to właśnie „k…wa” wzbudza znacznie większe zainteresowanie zarówno Anglików, jak i pozostałych obcokrajowców.

Polak w UK rozmawia z anglojęzycznym klientem

Na co dzień Anglicy słyszą zapewne wiele polskich słów, ale mało które z nich tak bardzo zapada w pamięć. „K…wa” to już nie tylko wulgaryzm, a wręcz odzwierciedlenie polskiego temperamentu. Samo w sobie słowo jest niezwykle dźwięczne i wyraziste, ale w głównej mierze to my sami nadajemy mu tę ekspresję i charakter. Przeklinając, jesteśmy sobą i działamy w 100% spontanicznie. Nie bez podstaw powstała opinia, że osoby, które częściej przeklinają, są z reguły bardziej szczere i godne zaufania. Być może to właśnie jak magnes przyciąga obcokrajowców do słowa „k…wa”, którzy chcą poznać jego dokładne znaczenie i zastosowanie, a także nauczyć się je wymawiać.

„K…wa” jako temat wpisów na forach i filmów na YouTube

W internecie ludzie z całego świata stale pytają: “What does it mean kurva or kurwa mat?”. Część z nich przekleństwo po prostu bawi, a niektórzy są szczerze zainteresowani jego pochodzeniem. Bardzo często osoby te opisują jednocześnie sytuacje, w których spotykają się z wulgaryzmem. Zwykle dotyczy to środowiska pracy, ale także innych miejsc przestrzeni publicznej. Szczególne zainteresowanie budzi słowo „k…wa”, które pojawia się jako reakcja na konkretne zdarzenie, np. przewrócenie się lub upuszczenie czegoś. Jednak Anglicy zwracają także uwagę na fakt, że Polacy używają słowa „k…wa” bardzo często – niemal jako przerywnik w trakcie swoich wypowiedzi.

Ta lekcja polskiego bije rekordy popularności w internecie

Nic dziwnego, że na platformie YouTube powstało już wiele filmów szczegółowo wyjaśniających, co oznacza „k…wa” i w jakich sytuacjach używany jest wulgaryzm. Zabawny wniosek, który z nich płynie, to fakt, że słowa „k…wa” na dobrą sprawę można użyć w każdej sytuacji. Zaklniemy tak, gdy ktoś nas zaskoczy, gdy jesteśmy źli lub podczas nieszczęśliwego wypadku. Użyjemy go też jako reakcję na bardzo radosne wieści albo dając wyraz naszemu niezadowoleniu, nudzie czy niecierpliwości. Można tak wymieniać w nieskończoność!

 

Czy popularność słowa „k…wa” źle świadczy o Polakach?

Jak już zostało wcześniej wspomniane - każdy naród posiada własny zasób mniej lub bardziej popularnych przekleństw. Znacząca większość ludzi bezwiednie sięga po nie na skutek gwałtownych emocji – zwłaszcza jeśli czuje się swobodnie w towarzystwie. Niemniej przeklinanie w niektórych sytuacjach jest odbierane za spory nietakt, podobnie jak nadużywanie wulgaryzmów, gdy nie są one konieczne. Do tej pory wielu Polaków pozwalało sobie na częstsze przeklinanie z powodu przekonania o tym, że obcokrajowcy i tak ich nie zrozumieją. Jak jednak widać, znacząca większość Anglików wie już co znaczy „k…wa”, dlatego lepiej panować nad swoim językiem.

ZOBACZ TAKŻE:Nie chcę już nigdy tu wracać i tyle" - emigrant po wizycie w kraju na święta upewnił się, że Polska to nie kraj dla niego

 

Janusz NawrockiJanusz NawrockiFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK