Praca i finanse

Zwolnić, by móc się utrzymać

W ciągu kolejnych dwóch lat bezrobocie w sektorze pracy tzw. średniego szczebla osiągnie pułap ponad trzech i pół miliona.

Kryzys przeczekać spokojnie na Wyspach >>

Kryzys się skończy w połowie 2009 roku >>

Już teraz widać oznaki światowego kryzysu finansowego, które swoje żniwo zbiera m.in. w Wielkiej Brytanii. W ostatnich dniach spadła gwałtownie sprzedaż samochodów Vauxhall (Polska – Opel) i jest to niepokojący sygnał, bowiem świadczy o nieuniknionym dalszym spadku potrzeb konsumpcyjnych. Przedstawiciele Zrzeszenia Brytyjskiego Przemysłu (The Confederation of British Industry) wskazują, że wkrótce w sektorach usługowych takich jak: hotelarstwo, handel detaliczny czy turystyka nastąpi najgwałtowniejszy i najdotkliwszy spadek zatrudnienia. Ankieta przeprowadzona na zlecenie grupy lobbingowej Institute of Directors wykazała, że 2 na 5 hoteli, małych sklepików, firm dystrybucyjnych oraz budowlanych zamierza zredukować zatrudnienie w przyszłym roku. Wszytko to związane jest z tym, że portfel przeciętnego konsumenta nie będzie już tak zasobny, ludzie po prostu zaczną oszczędzać.

To nie koniec, bo jak przewidują analitycy, w ciągu kilku pierwszych miesięcy 2009 r. będzie można spodziewać się cięć kadrowych także w dotychczas stabilnych sektorach takich jak w banki, kancelarie prawnicze czy agencje reklamowe. Nie sposób zatem oprzeć się wrażeniu, że suma obu sektorów, tj. handlowego oraz usługowego, w dużym stopniu wyczerpuje niemal cały komercyjny rynek pracy. Smutne wiadomości przedstawione w raporcie CBI niestety przeważają, wskazują też to, o czym słyszeliśmy już w wiadomościach i czytaliśmy w prasie: czekają nas najbardziej masowe i nieoczekiwane zwolnienia od dziesięciu lat! Ian McCafferty, główny analityk ekonomiczny CBI ostrzega, że przemysł usługowy najboleśniej odczuje konsekwencje kryzysu, bowiem rodziny rozsądniej zorganizują kurczący się domowy budżet i przestaną tak jak dotychczas wydawać pieniądze nawet na najprostsze przyjemności takie, jak kino czy wyjście do pubu. Ekonomista Gerard Lyons z banku Standard Chartered bank przypuszcza, że ponad 2 i pół miliona pracowników straci zatrudnienie w ciągu kolejnych dwóch lat, co nastąpi w efekcie przyjętej przez większość firm polityki ograniczania zatrudniania w celu utrzymania się na rynku.

Kryzys nie omija także sektora lotniczego. Już wiemy, że brytyjski przewoźnik British Airways zwolnił 100 osób z lotniska w Gatwick i z początkiem nadchodzącego lata planuje zredukować ilość lotów. W obliczu przygnębiającej perspektywy, przedstawiciele brytyjskich władz starają się podtrzymywać coraz bardziej mgliste pozytywne prognozy. Alistair Darling utrzymuje, że kryzys będzie wprawdzie dotkliwy, ale krótki, bo już pod koniec 2011 roku brytyjska gospodarka powinna odnotować 3,5% wzrost. Nawet przy tak dobrym rokowaniu, należy spodziewać się, że deficyt budżetowy osiągnie rekordową wysokość 8%.
 

author-avatar

Przeczytaj również

Od 10% do nawet 20% odwołanych lotów dziennieOd 10% do nawet 20% odwołanych lotów dzienniePasażer Ryanaira założył na siebie pięć warstw ubrań. Nie chciał płacić za nadbagażPasażer Ryanaira założył na siebie pięć warstw ubrań. Nie chciał płacić za nadbagażWażne informacje dla abonentów Plusnet MoblieWażne informacje dla abonentów Plusnet MoblieMałe biznesy apelują o zmianę warunków spłaty pożyczek po pandemiiMałe biznesy apelują o zmianę warunków spłaty pożyczek po pandemiiSkrajna prawica obsadza ministerstwo imigracji i zajmie się integracjąSkrajna prawica obsadza ministerstwo imigracji i zajmie się integracjąKiedy dziecko jest gotowe na to, by się usamodzielnić?Kiedy dziecko jest gotowe na to, by się usamodzielnić?
Obserwuj PolishExpress.co.uk na Google News, aby śledzić wiadomości z UK.Obserwuj