BREAKING NEWS

Wracasz do Polski? Zobacz, jakie gafy po powrocie popełniali inni

Polish Express
Polish Express logo

Wracasz do Polski? Zobacz, jakie gafy po powrocie popełniali inni

Powrót do Polski, po kilku latach przebywania w Wielkiej Brytanii, to po pierwsze wielkie przeżycie, a po drugie ważna decyzja. Jest też inna strona tej sytuacji. Po długim pobycie w Wielkiej Brytanii przyzwyczajamy się do pewnych rzeczy, które w Polsce są, oględnie mówiąc, niedorzeczne.

Z tego, co piszą nasi czytelnicy wynika, że najczęstszą, ale i najbardziej niebezpieczną gafą jest wjeżdżanie samochodem w zakręty pod prąd. Podobnie jest z jazdą po rondzie, gdzie niektórzy również zapominają, że w Polsce obowiązuje ruch prawostronny. To jest jednak kwestia przyzwyczajenia, którego lepiej szybko się pozbyć.

Nagrobek w kształcie iPhone'a - Tak ojciec upamiętnił swoją przedwcześnie zmarłą córkę

Druga najczęstsza gafa związana jest z językiem. Wiele z powracających osób mimochodem nazywa niektóre rzeczy po angielsku, co wywołuje sporą konsternację wśród Polaków. Jeden z czytelników poszedł zamówić jedzenie w lokalu sieci McDonalds i z przyzwyczajenia zrobił to w języku angielskim. Jednak osoby obsługującej, która znała angielski, akurat to nie zdziwiło. Inna czytelniczka, spiesząc się, również pomyliła języki. Kobieta chciała szybko przejść przez centrum polskiego miasta. W gęstym tłumie z przyzwyczajenia krzyknęła: "excuse me, please". Po minach przechodniów szybko zorientowała się, co zrobiła nie tak.

Inne pomyłki są całkiem miłe, ponieważ jeden z internautów przez kilka tygodni po powrocie do Polski dziękował kierowcom autobusów, z których wysiadał. W Polsce w takiej sytuacji zazwyczaj mówi się po prostu "do widzenia", a dziękowanie jest raczej rzadkie - szczególnie w komunikacji miejskiej w większym mieście.

 

 

 

Bardziej bolesne (dla portfela) jest przyzwyczajenie do przechodzenia na czerwonym świetle. W Wielkiej Brytanii niewiele osób przestrzega tego prostego sygnału drogowego i, będąc w Polsce, również tego nie robi. A warto wiedzieć, że nad Wisłą za przechodzenie na czerwonym świetle można dostać mandat.

Osoby przebywające dłużej w Wielkiej Brytanii mają również często problem z... pisaniem maili w języku polskim. Okazuje się, że tak długi pobyt i brak pisania w ojczystym języku sprawił, że umiejętność ta nieco "zardzewiała". Internauci piszą wręcz, że po przeczytaniu tego, co napisali po polsku, stwierdzają, że treść kompletnie nie ma sensu.

Koszty ślubu i wesela w UK najwyższe w historii!

Można stwierdzić, że większość gaf jest jednak nieszkodliwa i robiąc je narażeni jesteśmy najwyżej na dziwny wzrok przechodniów. Odstępstwem od tej reguły jest jednak poruszanie się samochodem. Jeśli ktoś przyzwyczajony jest do brytyjskiego lewostronnego ruchu drogowego, to musi wręcz uważać, ponieważ łatwo może narazić się na stłuczkę. Na Wyspach zawsze patrzy się najpierw w prawo, potem w lewo, a w Polsce jest kompletnie odwrotnie, co może skutkować poważnymi konsekwencjami.

 

Mateusz TomanekMateusz TomanekFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK