STYL ŻYCIA

Skandal na trasie London Marathon - kradli wodę maratończykom

Polish Express
Polish Express logo

Skandal na trasie London Marathon - kradli wodę maratończykom

Maraton w Londynie cieszy się sławą jednego z najbardziej prestiżowych biegów długodystansowych. Wielu biegaczy marzy, aby wziąć udział w sportowym wydarzeniu, którego tradycja sięga 1981 roku. Niestety, tegoroczna edycja „uświetniona” została skandalem.

Wcześniej pisaliśmy o sportowym aspekcie wydarzenia, w którym wzięło udział blisko 40 tysięcy ludzi. Bieg wygrali Eliud Kipchoge. Kenijczyk drugi rok z rzędu bił rekord trasy, a pośród kobiet najlepsza okazała się Jemima Sumgong. Niestety, tegoroczna 36. edycji London Marathon zostania zapamiętana dzięki grupce ludzi, którzy na trasie biegu kradła wodę przeznaczoną dla zawodników.

„Wstyd na cały Londyn”, „Kradzież w biały dzień”, „Londyński złodziej-ton” - to tylko kilka z najłagodniejszych epitetów, jakie pojawiły się w brytyjskich mediach. Wstyd, obciach, żenada i inne podobne słowa odmieniane są przez wszystkie przypadki w gazetach i na portalach internetowych. I trudno się dziwić.

Kobieta masturbowała się w toalecie sklepu ASDA… skradzioną kiełbasą

Nagranie przedstawiające, jak mieszkańcy Deptford dosłownie rzucają się na zgrzewki z małymi butelkami na YouTubie zamieści Mark Hudson. Nie będziemy go komentować, zobaczcie sami:

W zaskakująco spokojnym tonie wypowiadali się przedstawiciele imprezy. „To niezwykle przykre” - mówił Hugh Brasher z London Marathon Events Ltd. „Jesteśmy rozczarowani, że ludzie kradli wodę biegaczom z oficjalnym przystanków maratonu w południowo-wschodnim Londynie”.

London Marathon – Eliud Kipchoge znowu najszybszy

Trudno mówić w tym przypadku o kradzieży sensu stricte, choć stołeczna policja już rozpoczęła dochodzenie w tej sprawie. Nawet, jeśli nie znajdzie paragrafu na tych, którzy wodę przeznaczoną dla biegaczy brali dla siebie, to takie zachowania po prostu trzeba piętnować. Mówić, że są niegodne i nieprzyzwoite – bo pół biedy jeszcze, gdyby ktoś wziął butelkę albo dwie, ale mieszkańcy Deptford wynosili je całymi zgrzewkami.

marathon water high  (9).jpg

Najgorsze w tym wszystkim wydaje się jednak to, że matki do pomocy w wynoszeniu wody zagoniły swoje dzieci. Jacy młodzi ludzie dorastają w domach, w których pozwala się na coś takiego? I na co pozwalać sobie będą w przyszłości?

Redakcja Polish ExpressRedakcja Polish ExpressFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK