BREAKING NEWS

£50 000 grzywny i dożywotni zakaz latania samolotami Jet2. To kara za wywołanie „rozróby” na pokładzie

Polish Express
Polish Express logo

£50 000 grzywny i dożywotni zakaz latania samolotami Jet2. To kara za wywołanie „rozróby” na pokładzie

Awantura na pokładzie samolotu

Dwóch braci zmusiło pilotów do awaryjnego lądowania

Teraz za swoje agresywne zachowanie słono zapłacą

Fot. Getty

To miał być spokojny lot z Londynu Stansted do Heraklionu na Krecie. Ale dwóch braci - Alfie i Kenneth Springthorpe, postanowili zrobić na pokładzie „rozróbę”. Teraz słono za to zapłacą i już nigdy nie polecą z liniami Jet2. 

Nie jest jasne, dlaczego bracia Alfie i Kenneth Springthorpe z Sidcup, w południowo-wschodnim Londynie, stracili podczas lotu rozum. Powodem mógł być alkohol, choć media brytyjskie wciąż w tym względzie milczą. Ale nie ulega wątpliwości, że mężczyźni w trakcie lotu zaczęli się zachowywać agresywnie – nie tylko dokonali oni zniszczeń w samolocie, ale i stanowili zagrożenie dla współpasażerów ze względu na swoje przemocowe zachowanie. Załoga samolotu tanich linii lotniczych Jet2, który leciał z Londynu Stansted do Heraklionu na Krecie, nie miała innej możliwości, niż zmienić kierunek lotu i lądować awaryjnie na Korfu. Tam agresywnymi braćmi zajęły się greckie służby, natomiast pasażerowie musieli spędzić na lotnisku blisko cztery dodatkowe godziny, zanim maszyna odleciała do miejsca docelowego. 

 

 

 

£50 000 grzywny – kara zaboli niesubordynowanych pasażerów

Teraz agresywni bracia słono zapłacą za swoje naganne zachowanie na pokładzie samolotu Jet2. Zwłaszcza, że przez awaryjne lądowanie i oczekiwanie na wylot z Korfu na odpoczynek musiała udać się załoga samolotu, a dodatkową noc na Krecie musieli spędzić pasażerowie oczekujący na powrót do Londynu. - Godne ubolewania zachowanie tych dwóch pasażerów nie pozostawiło naszej wysoko wyszkolonej załodze innego wyboru, jak tylko skierować samolot na najbliższe lotnisko, aby mogła się nimi zająć policja. To całkowicie nie do przyjęcia, że ta para spowodowała takie zamieszanie dla tak wielu ludzi i teraz muszą oni ponieść konsekwencje swoich działań. Jako linia lotnicza przyjazna rodzinie stosujemy podejście zerowej tolerancji dla takich zachowań i mamy w tym względzie sukcesy, jeśli chodzi o ściganie i odzyskiwanie wszelkich poniesionych strat. Oczywiście chcielibyśmy również przeprosić wszystkie osoby dotknięte tym zachowaniem, co na szczęście zdarza się bardzo rzadko – zaznaczył dyrektor zarządzający Jet2, Phil Ward.

Marek PiotrowskiMarek PiotrowskiFacebookTwitterYoutube

Redaktor serwisu

Zapalony wędkarz, miłośnik dobrych kryminałów i filmów science fiction. Chociaż nikt go o to nie podejrzewa – chodzi na lekcje tanga argentyńskiego. Jeśli zapytacie go o jego trzy największe pasje – odpowie: córka Magda, żona Edyta i… dziennikarstwo śledcze. Marek pochodzi ze Śląska, tam studiował historię. Dla czytelników „Polish Express” śledzi historie Polaków na Wyspach, które nierzadko kończą się w… więzieniu.

[email protected]

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Samozatrudnienie w Anglii

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK