LOCKDOWN

Pasażer Wizz Air nie zdążył zobaczyć swojego umierającego brata, bo pracownicy linii lotniczej myśleli, że zmieniły się zasady lockdownu

Polish Express
Polish Express logo

Pasażer Wizz Air nie zdążył zobaczyć swojego umierającego brata, bo pracownicy linii lotniczej myśleli, że zmieniły się zasady lockdownu

Brytyjczyk nie zdążył zobaczyć się ze swoim umierającym bratem, ponieważ personel pokładowy miał niewłaściwie informacje - podaje "The Sun".

Poszkodowanych zostało około 50 Brytyjczyków.

Fot. Getty

Pasażer Wizz Air nie zdążył zobaczyć się po raz ostatni ze swoim bratem umierającym w szpitalu w Portugalii, ponieważ linia lotnicza błędnie odmówiła 50 Brytyjczykom prawa do lotu, nie pozwalając im wejść na pokład.

Dziennik „The Sun” opublikował historię 55-letniego Brytyjczyka, Clive’a S., któremu niesłusznie odmówiono możliwości podróży na wykupionym przez niego bilecie lotniczym z Wielkiej Brytanii do Portugalii. Decyzja personelu pokładowego była nie tylko błędna, ale również tragiczna w skutkach dla pasażera.

Samolot Wizz Air miał lecieć wieczorem w sobotę 27 czerwca z Luton do Lizbony w Portugalii. Brytyjczyk Clive - wraz ze swoim 33-letnim bratankiem Jamesem - zarezerwował przelot, by zobaczyć się jeszcze przed śmiercią ze swoim umierającym bratem (ojcem Jamesa), 67-letnim Grahamem S. Niestety, tuż przed podróżą linia lotnicza poinformowała pasażerów czekających na wejcie na pokład, że do samolotu mogą wejść jedynie osoby, które posiadają paszport portugalski lub wizę. W konsekwencji aż 50 osób nie mogło polecieć na wykupionych wcześniej biletach lotniczych.

 

Linia lotnicza odmówiła wejścia na pokład 50 Brytyjczykom

Pasażerowie próbujący dostać się na pokład wpadli w furię i całe zamieszanie trwało aż około 2 godziny, w związku z czym samolot miał duże opóźnienie. Clive nie został w ogóle wpuszczony na pokład maszyny, jednak jego bratankowi w jakiś sposób udało się dostać do samolotu i polecieć tego wieczoru do Portugalii, by zobaczyć się z umierającym ojcem, który przebywał w portugalskim szpitalu. Graham był podłączony do aparatury pomagającej w oddychaniu i był w stanie bardzo ciężkim. James powiedział na łamach „The Sun”: „Udało mi się. Nie, dziękuję Wizz Air, który próbował mnie wyrzucić z samolotu. W pewnym sensie oszukałem ich, że mój paszport jest portugalski, dlatego nie wyrzucono mnie z samolotu”.

ZOBACZ WIDEO:

Niestety Clive nie miał tyle szczęścia. Gdy dostał się wreszcie do Lizbony samolotem British Airways w poniedziałek rano, niestety było już za późno. Jego brat zmarł w szpitalu z powodu niewydolności serca niedługo po tym, jak samolot Clive’a wylądował w Portugalii. Mężczyzna nie krył swojej złości na linie lotnicze Wizz Air, oskarżając przewoźnika o brak współczucia.

>>> TWÓJ LOT ZOSTAŁ ODWOŁANY LUB OPÓŹNIONY? >>> DOMAGAJ SIĘ ODSZKODOWANIA! KLIKNIJ TUTAJ! <<<

Błąd linii lotniczej?

Personel pokładowy Wizz Air tłumaczył swoją decyzję tym, że pracownicy linii mieli otrzymać informację, że nastąpiła „zmiana zasad” dla osób wjeżdżających do Portugalii, polegająca na tym, że osoby bez portugalskiego paszportu lub wizy nie będą wpuszczane do kraju. Poszkodowani pasażerowie zaprzeczyli jednak informacjom personelu pokładowego, mówiąc, że skontaktowali się z portem lotniczym w Lizbonie i otrzymali informację, że żadnej tego typu zasady nie wprowadzono. Według źródeł dziennika „The Sun” błąd miał leżeć po stronie Wizz Air.

Jakub MrózJakub MrózFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Poradnik emigranta

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK