Wielka Brytania

Brytyjskie spotkanie na szczycie ws. Brexitu skończyło się FIASKIEM!

Polish Express
Polish Express logo

Brytyjskie spotkanie na szczycie ws. Brexitu skończyło się FIASKIEM!

Po raz pierwszy od 2014 roku doszło do spotkania na szczycie z udziałem najważniejszych polityków państw wchodzących w skład Zjednoczonego Królestwa. Tematem rozmów był (rzecz jasna) Brexit. Efekt? Kompletne fiasko!

Na Downing Street 10 premier Theresa May gościła szefową rządu Szkocji, Nicolę Sturgeon, premiera Walii Carwyna Jonesa oraz pierwszą minister Irlandii Północnej Arlene Foster i jej zastępca, Martina McGuinnessa. Powodem, dla którego wszyscy ci politycy pojawili się w Londynie był rzecz jasna proces wychodzenia Wielkiej Brytanii ze struktur Unii Europejskiej. Cel? Uzgodnienie wspólnego stanowiska w sprawie Brexitu.

Przypomnijmy, że 23 czerwca Szkoci i Irlandczycy z Ulsteru głosowali za pozostaniem w UE, z kolei Walijczycy i Anglicy - za wyjściem. Nie trzeba dodawać, że politycy krajów należących do Zjednoczonego Królestwa mają diametralnie różne spojrzenie na tę kwestię, a premier May oprócz zbliżających się negocjacji z eurokratami z Brukseli czeka również ciężka przeprawa ze swoimi "sąsiadami". A najtrudniej będzie ze Sturgeon, która od samego początku nie ukrywa, że na wyjściu UK z UE chce ugrać jak najwięcej dla swojego kraju. I to pod każdym względem - oprócz umocnienie pozycji ekonomicznej i geopolitycznej w Brexicie widzi szansę na kolejne referendum ws. niepodległości.

Czy to koniec Londynu, jako finansowej stolicy świata?

Szefowa Szkockiej Partii Narodowej w ręku ma mocną kartę - jego gotowa blokować uruchomienie artykuł 50. traktatu UE póki Londyn nie uzgodni wspólnego stanowiska zarówno Edynburgiem, jak i z Cardiff. Kluczową kwestią jest rzecz jasna dostęp do wspólnego rynku unijnego, a do wypracowania odpowiedniego porozumienia jeszcze daleka droga (a przecież przedstawiciele UE również muszą zgodzić się na zaproponowane rozwiązanie!). "Nie będę stała na boku i przyglądała się, jak Szkocja jest spychana na skraj brexitowego urwiska. Nasz głos musi być respektowany" - ostro deklarowała Sturgeon.

Jak wyjść z tego impasu? Premier Jones ma pomysł, aby wszystkie trzy parlamenty głosowały w sprawie tego, jak będzie wyglądał rozwód Wielkiej Brytanii ze Wspólnotą. Każda z brytyjskich stolic dysponowałaby jednym głosem i miała realny wpływ na konsekwencje Brexitu. Nie trzeba chyba dodawać, że Londyn bardzo sceptycznie podchodzi do tego pomysłu. Natomiast ze strony Irlandii Północnej podniesiony został temat kontroli granicznych z Irlandią, który może mieć negatywny wpływ na sytuację w regionie i podsycić radykałów. Tego by jeszcze brakowało - terrorystycznego zagrożenia ze strony irlandzkich separatystów...

Banki zabierają kapitał z UK. Pracę w finansach może stracić 70 tys. osób

Jak widać każdy w UK ciągnie w swoją stronę i pojawia się obawa, że Brexit może rozbić Zjednoczone Królestwo, a przynajmniej doprowadzić do poważnego kryzysu konstytucyjnego.

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK