Styl życia

Brytyjczyk najstarszym mężczyzną na świecie. „Mam farta” – mówi

Liczący 111 wiosen Anglik, John Alfred Tinniswood, jest obecnie najstarszym żyjącym mężczyzną na świecie. Jaki jest jego sekret długowieczności?

Brytyjczyk najstarszym żyjącym mężczyzną na świecie

Brytyjczyk najstarszym mężczyzną na świecie. „Mam farta” – mówi

Fot. PixaBay/Najstarszy mężczyzna na świecie

Urodzony w Liverpoolu, a rezydujący obecnie w domu opieki w Southport, John Alfred Tinniswood, jest oficjalnie najstarszym żyjącym mężczyzną na świecie. Tinniswood ma 111 lat. Ale już 26 sierpnia tego roku skończy 112 lat, jako że urodził się w 1912 r., czyli w roku, w którym zatonął słynny Titanic.

Anglik wskoczył na pierwsze miejsce na podium, jeśli chodzi o najdłużej żyjących obecnie mężczyzn na świecie po tym, jak 31 marca w Japonii zmarł 112-letni Gisaburo Sonobe. Co ciekawe, mężczyzna nie przekaże nam żadnego „niezwykłego” sekretu swojej długowieczności. Brytyjczyk mówi wprost – „mam farta”. A na potrzeby Guinness World Records powiedział także, że „żyje się albo długo, albo krótko i niewiele można z tym zrobić”.

Najstarszy mężczyzna na świecie wciąż jest samodzielny

John Alfred Tinniswood mieszka co prawda na stałe w domu opieki w Southport, gdzie uważany jest za strasznego gadułę, ale większość codziennych czynności jest w stanie wykonać samodzielnie. Brytyjczyk wstaje bez pomocy opiekuna, słucha radia, żeby być na bieżąco z wiadomościami i nadal samodzielnie zarządza swoimi finansami. – Jem to, co mi dają. I tak samo robią wszyscy inni. Nie mam specjalnej diety. Jeśli pijesz za dużo, jesz za dużo lub za dużo chodzisz, jeśli czegokolwiek robisz za dużo, to w końcu będziesz cierpieć – dodaje przekornie.

Brytyjczyk cieszy się, że był świadkiem zmieniającego się świata przez ostatnie ponad 100 lat. – Świat na swój sposób ciągle się zmienia. To rodzaj ciągłego doświadczania. Jest trochę lepiej, ale jeszcze nie aż tak bardzo. Natomiast wszystko idzie w dobrym kierunku – mówi. A ludziom z młodszych pokoleń radzi, żeby „zawsze dawali z siebie wszystko, niezależnie od tego, czy się czegoś uczą, czy uczą czegoś kogoś.”. Bo „inaczej nie warto się tym przejmować”.

author-avatar

Marek Piotrowski

Zapalony wędkarz, miłośnik dobrych kryminałów i filmów science fiction. Chociaż nikt go o to nie podejrzewa – chodzi na lekcje tanga argentyńskiego. Jeśli zapytacie go o jego trzy największe pasje – odpowie: córka Magda, żona Edyta i… dziennikarstwo śledcze. Marek pochodzi ze Śląska, tam studiował historię. Dla czytelników „Polish Express” śledzi historie Polaków na Wyspach, które nierzadko kończą się w… więzieniu.

Przeczytaj również

Poważne turbulencje w trakcie lotu do Dublina. 12 osób zostało rannychPoważne turbulencje w trakcie lotu do Dublina. 12 osób zostało rannychJak założyć firmę w Niemczech? Jakie rady mają eksperci?Jak założyć firmę w Niemczech? Jakie rady mają eksperci?Prawda o nazistowskim obozie koncentracyjnym na brytyjskiej ziemiPrawda o nazistowskim obozie koncentracyjnym na brytyjskiej ziemiPartia Konserwatywna chce przywrócenia obowiązkowej służby wojskowejPartia Konserwatywna chce przywrócenia obowiązkowej służby wojskowejCzy Harry i Meghan zostaną pozbawieni tytułów królewskich?Czy Harry i Meghan zostaną pozbawieni tytułów królewskich?Londyńczycy są najmądrzejszymi ludźmi na świecie?Londyńczycy są najmądrzejszymi ludźmi na świecie?
Obserwuj PolishExpress.co.uk na Google News, aby śledzić wiadomości z UK.Obserwuj