POLACY W UK

Żurawie na trawie

Polish Express
Polish Express logo

Żurawie na trawie

Przytłoczony ludzką dżunglą i zasapany wyścigiem szczurów – zwolnij i odleć stylem żurawia.

W niedzielne popołudnia łączkę w londyńskim Holland Parku nawiedza osobliwe stado żurawi – ludzkich żurawi. - Przed sobą unosimy kulę energii nad głowę – nawołuje ich przewodnik. - I przez głowę wprowadzamy energię do zbiornika dantian – melorecytuje hipnotyzującym głosem, podczas gdy reszta w szerokim natchnionym geście ramion jakby przyjmuje z niebios niewidzialny strumień energii. - A teraz prawą ręką z horyzontu zagarniamy energię i wprowadzamy przez punkt qihu do zbiornika dantian – komenderuje, podczas gdy uczestnicy seansu wykonują zamaszyste ruchy rękami. - Ścieramy dłonie i masujemy głowę z przodu do tyłu, z tyłu do przodu, na zewnątrz i wewnątrz głowy – zaleca trener, a zgromadzeni głaszczą się po głowach i twarzach. To polscy miłośnicy chińskich ćwiczeń uzdrawiających w stylu lecącego żurawia wykonują gesty, jakby stado tych majestatycznych ptaków wzbijało się w powietrze. Scena przypomina nieco te znane z ulic tego wielkiego azjatyckiego kraju, kiedy to całe grupy ludzi wykonują jednocześnie zestaw póz w malowniczo zwolnionym tempie.

Dorzućmy do pieca!

Według azjatyckich mistrzów cały świat przepełniony jest energią qi. Płynie ona także przez ciało człowieka. Jeśli jednak proces ten zostanie w jakiś sposób zakłócony, objawia się to w różnego rodzaju schorzeniach, jakie nawiedzają ludzi.
- Wykonywanie tych ćwiczeń ma na celu wzbudzenie energii, jej zgromadzenie, zharmonizowanie i wykorzystanie – wyjawia prowadzący zajęcia Tomek Milewski. To tak jakbyśmy dorzucali węgla do pieca, od którego odchodzą liczne kanaliki, którymi przewodzone jest ciepło. W czasie zajęć piec rozpalany jest do maksimum, aby wzmożona fala energii przepchała i oczyściła kanały przepływu. Są różne style podobnych ćwiczeń, jak styl dzikiej gęsi, czy zabawa pięciu zwierząt. Mają różne cele. Na przykład styl chodzący ma pomagać w leczeniu raka.
- Styl lecący żuraw jest uniwersalny i ma działanie profilaktyczne – charakteryzuje Tomek. Legenda głosi, że styl ten powstał, gdy mistrza He Ming poproszono o opracowanie leczniczego zestawu ćwiczeń dla pewnego bardzo ciężko chorego człowieka. Ten okazał się być bardzo wrażliwym na przepływ energii qi medium. Mistrz postanowił więc użyć jego ciała do eksperymentów i opracowania na tej podstawie tradycyjnych stylów nowego.

Z pijaka filozof

Tomek zainteresował się chińskimi ćwiczeniami jeszcze na studiach, gdy jego organizm poczuł się nieco zmęczony przeciągającym się okresem żakowskiego dokazywania. - Miałem w głowie galimatias – wspomina. Chodził więc na różne spotkania informacyjne dotyczące medycyny niekonwencjonalnej. W czasie jednych z nich spotkał samego mistrza Liu. - Zrelaksowany starszy pan, skromny, nie paplał głupot – opisuje go. - Spodobał mi się – stwierdza.
Zainteresował się jego metodą, kupił książkę i ćwiczył sam w akademiku.
- Koledzy śmiali się, że z pijaka przemieniłem się nagle w filozofa. Podejrzewali, że padłem ofiarą jakiejś sekty - śmieje się. Dziś, po licznych obozach treningowych, dopracował się dyplomu instruktora i próbuje zorganizować w Londynie grupkę podobnych sobie zapaleńców.
- Zawsze trochę interesowałam się wschodem i buddyzmem – mówi Monika, jedna z ćwiczących. Szukała antidotum na chaos dzisiejszego świata, formy pracy nad sobą i relaksacji. - Te ćwiczenia dają mi poczucie pewności siebie, pozytywny egoizm – opisuje. Zastrzega, że choć egoizm kojarzy się negatywnie, to dbanie o własne dobro pozytywnie wpływa na nastawienie także do innych ludzi i sprawia, że świat działa bardziej harmonijnie. Po przyjeździe do Londynu zagubiona poczuła się również Weronika. - Przytłoczyła mnie ta ludzka dżungla i wyścig szczurów – wyznaje. Potrzebowała wyciszenia. Trenuje od miesiąca. - Teraz mam siłę, żeby po pracy jeszcze coś zrobić. Spotkać się ze znajomymi, poczytać książkę – opisuje dobroczynne przemiany, jakie u siebie zauważyła. - Wielu ćwiczących to też osoby wiekowe, które w lecącym żurawiu szukają sposobu na bolący kręgosłup, łupanie w stawach, wrzody żołądka, przemęczenie i inne dolegliwości – dodaje Tomek.

W grupie energetyczniej

Ponoć już po jednej sesji można zauważyć lekkie zmiany w zachowaniu ćwiczących, ale oczywiście trwałe efekty przynosi tylko systematyczność. A to niestety nie jest proste.
- Najłatwiejsze jest bezmyślne siedzenie przed telewizorem, ale potem człowiekowi i tak nic się nie chce – obrazuje Monika. Ćwiczenia qigong wymagają natomiast sporo koncentracji. – Są wyczerpujące, ale nie fizycznie, a umysłowo. Kiedy kręcisz stopą to masz myśleć o swoim stawie skokowym, a nie o niebieskich migdałach – opisuje.
Tomkowi marzy się stworzenie grupki co najmniej kilkunastu osób regularnie spotykających się i ćwiczących razem. - Im więcej osób, tym większa i skuteczniejsza kumulacja energii – tłumaczy. Ale są też i przyczyny bardziej przyziemne, jak na przykład możliwość złożenia się i wynajmowania sali do ćwiczeń na czas jesienno-zimowych słot. - Dla takiej grupki można by też zaprosić samego mistrza Liu. Bardzo chętnie przyjmuje zaproszenia – snuje plany. - Odkąd zaczęliśmy razem ćwiczyć, do Londynu przyszło lato, a o szesnastej w niedzielę w Holland Parku zawsze świeci słońce – zachęcają wspólnie.

Jaromir Rutkowski
[email protected]

Redakcja Polish ExpressRedakcja Polish ExpressFacebookTwitterYoutube

Redaktor serwisu

[email protected]

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Samozatrudnienie w Anglii

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK