PRACA I PIENIĄDZE

Złoty interes

Polish Express
Polish Express logo

Złoty interes

Komuś, kto nie czuje się pewnie na giełdzie, kto nie wie, w jakie fundusze inwestować najkorzystniej, kto waha się, czy oszczędności lokować w euro, złotówkach czy frankach szwajcarskich, winien zwrócić baczniejszą uwagę na żółto połyskujący metal o łacińskiej nazwie aurum.

 

Komuś, kto nie czuje się pewnie na giełdzie, kto nie wie, w jakie fundusze inwestować najkorzystniej, kto waha się, czy oszczędności lokować w euro, złotówkach czy frankach szwajcarskich, winien zwrócić baczniejszą uwagę na żółto połyskujący metal o łacińskiej nazwie aurum.
 
W ciągu minionych czterech lat ceny złota na świecie podskoczyły trzykrotnie. W 2003 roku płacono za uncję 250 dolarów, obecnie cena tego kruszcu jest trzykrotnie wyższa. Cena złota rośnie nieprzerwanie od połowy lat 80. Wprawdzie inwestycja w ten szlachetny metal nie daje szybkich i spektakularnych zysków, ale jest odporna na zawirowania polityczne i spekulacje. W złoto inwestują zarówno wielkie fundusze inwestycyjne, jak i zamożni inwestorzy prywatni. Także i wśród drobnych inwestorów, którzy są zainteresowani zyskami w dalszej perspektywie, kruszec ten cieszy się coraz większym powodzeniem.
Od kilku lat złoto uważane jest za najbezpieczniejszą lokatę kapitału. Eksperci od inwestycji zalecają, aby przynajmniej 15 procent swoich oszczędności przeznaczyć na zakup tego kruszcu. Nie chodzi tu rzecz jasna o biżuterię, lecz o tzw. złoto lokacyjne.
Kruszec dla gigantów
Swój okres świetności miał ten kruszec na początku lat 80., kiedy to cena jednej uncji osiągnęła niebotyczny wówczas poziom 800 dolarów. Był to jednak chwilowy wzrost, bo później cena spadła ośmiokrotnie. Ten zauważalny wyż zaczął się około roku 1983 i trwa nieprzerwanie do dzisiaj. Najbardziej dynamiczne zmiany zaczęły się w 2005 roku, kiedy za uncję płacono 500 dolarów (rok wcześniej o połowę mniej), a w 2006 roku 650-680. W tym roku cena osiągnęła już 750 dolarów za uncję. Do pobicia rekordu z lat 80. pozostało już niewiele, prawdopodobnie nastąpi to w tym roku, ponieważ złota potrzebują dynamicznie rozwijające się państwa-giganty, Chiny czy Indie.
Złoto zapewnia poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji, jest też rodzajem twardej waluty odpornej na dekoniunkturę na rynku, inflację, krachy na giełdach i inne zawirowania na rynkach finansowych. Większość państwowych banków centralnych gromadzi rezerwy finansowe właśnie w złocie.
Skrzynie, sztaby i sztabeczki
Złoto doskonale nadaje się do urozmaicenia portfela inwestycyjnego, gdyż jego cenę określają zupełnie inne mechanizmy niezależne od koniunktury na rynkach giełdowych. Zawsze je można sprzedać o każdej porze dnia i nocy, w każdym kraju, wymienić – przez 24 godziny na dobę – w kantorach, można je również sprzedać w punktach skupu złota, w sklepach numizmatycznych, a także w serwisach aukcyjnych. Warto również i z tego powodu, że zasoby tego kruszcu na świecie się kończą i jego cena zacznie rosnąć – to przecież jeden z najrzadziej występujących pierwiastków – światowe zasoby złota ocenia się na 300 tysięcy ton, z czego do tej pory wydobyto 120 tysięcy. Inwestując w ten szlachetny kruszec, nie jest konieczne kupowanie stukilogramowych skrzyń wypełnionych złotymi sztabami – można zacząć o wiele skromniej, np. od małych, 5-gramowych. Te zresztą, są najbardziej poszukiwane, jako że przy odsprzedaży zdecydowanie łatwiej jest znaleźć na nie kupca, bo są tańsze. Sztabki kolekcjonerskie to rodzaj sztabek lokacyjnych, ale produkowane są w małych, limitowanych seriach. Adresowane są nie tylko do inwestorów, lecz również do kolekcjonerów, a na ich wartość składa się nie tylko aktualna cena złota, lecz również wartość kolekcjonerska, która z upływem lat rośnie. Wiele zależy też od długości serii i tematyki, im krótsza seria bowiem, tym większa ich wartość.
W naszym kraju największym powodzeniem cieszy się „Poczet Królów Polskich”. Inną formą, którą przybiera złoto w obrocie handlowym, to tzw. monety bulionowe. Nazwa nie ma nic wspólnego z rosołem, no może poza kolorem, a pochodzi od angielskiego słowa „bullion” i oznacza „kruszec”.
Ile złota w złocie
Monety bulionowe nie są środkiem płatniczym, lecz służą wyłącznie do celów lokacyjnych. Są bite za zgodą oficjalnych władz, z metali szlachetnych takich jak złoto, platyna, srebro. Od monet kolekcjonerskich różnią się tym, że emitowane są bez limitów, a ich cena zależy od ceny kruszcu z jakiego zostały wybite.
Najbardziej znane monety bulionowe to krugerrandy z RPA, „liście klonowe” z Kanady, australijskie nuggety, amerykańskie 20-dolarówki. W Polsce, do najbardziej poszukiwanych należą emitowane przez NBP złote monety próby 999 z wizerunkiem orła bielika.
Złoto w przetworzonej postaci oprócz wartości kruszcowej ma często wartość kolekcjonerską, zdarza się jednak, że złote monety wyceniane są po cenie złomu. Wartość kolekcjonerską mają jedynie monety dobrze zachowane i niezbyt pospolite.
Warto również zwrócić uwagę na zawartość złota w monecie – czyste złoto jest bardziej miękkie, dlatego do bicia monet stosuje się stopy złota ze srebrem, palladem, niklem, miedzią, cynkiem, itp. Wspomniane metale utwardzają złoto, ale też nadają mu inna barwę. Kupując złoto w Polsce nie trzeba płacić podatku VAT, ponieważ jest ono traktowane jako wartość dewizową. •
Janusz Młynarski
 
Redakcja Polish ExpressRedakcja Polish ExpressFacebookTwitterYoutube

Redaktor serwisu

[email protected]

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Samozatrudnienie w Anglii

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK