historie

Wawel, Londyn i masoni

Polish ExpressPolish Express logo

Wawel, Londyn i masoni

Ogniwo „Wawel” - grupa polskich teozofów emigrantów uważała, że wawelski czakram zmieni losy Polski.

W maju br. minęła 27. rocznica śmierci zmarłego w Londynie Kazimierza Chodkiewicza, teozofa, ezoteryka, legionisty, pułkownika WP i masona. Dla jednych Chodkiewicz był autorytetem wiedzy tajemnej, dla innych szarlatanem, a dla niektórych nieszkodliwym wariatem. Dzięki niemu domniemany wawelski czakram stał się słynny na cały świat. Z Chodkiewiczem współdziałał również inny znany teozof, zastępca generała Władysława Andersa - gen. Michał Karaszewicz-Tokarzewski.

Apoloniusz i tajemnicze „coś”

Czakramy ziemi to punkty energetyczne zwane również miejscami mocy. Koncentruje się w nich pozytywne promieniowanie radiestezyjne, a podobno i kosmiczne. W odległych czasach w takich miejscach budowano świątynie, a niejednokrotnie grody. Przykładem tego może być Kraków. Według zwolenników teorii czakramów, w kaplicy św. Gereona na Wawelu znajduje się jedno z miejsc mocy.
Z dość licznych publikacji wynika, że gdzieś w okolicach kaplicy św. Gereona, pomiędzy zamkiem i katedrą, spoczywa w ziemi od dwóch tysiącleci tajemnicze „coś” o niezwykłych właściwościach. Coś, co wytwarza niezwykłej mocy energię fizyczną i duchową. Jedni twierdzą, że jest to olbrzymi kryształ, inni, że kamień o nieznanym składzie chemicznym pochodzący z kosmosu, jeszcze inni uważają, że to amulet zakopany w tym miejscu przez Apoloniusza z Tiany. Pochodzący z Kapadocji i pielgrzymujący po świecie myśliciel, prorok i jasnowidz. Miał go tam umieścić ok. 90 roku naszej ery Jego wybór padł na to miejsce, ponieważ na wzgórzu zwanym później Wawelem znajdował się pogański ośrodek kultu. Apoloniusz uznał, że pogańscy szamani, którzy zawsze odnosili się z wielką czcią do amuletów, będą najlepszymi strażnikami przedmiotu, obdarzonego niezwykłymi właściwości.

Miejsce czy amulet?

Prawdę mówiąc, w kwestii czakramu łatwo się pogubić, bo według niektórych źródeł owo miejsce mocy, podobnie jak sześć pozostałych na świecie, powstało wraz ze stworzeniem świata i jest obszarem skoncentrowanej niewidzialnej energii kosmicznej, a nie przedmiotem, który posiada szczególną moc. Tak więc twierdzenie, że to amulet, czyli przedmiot obdarza Wawel cudowną mocą zaprzecza istnieniu czakramu w takim rozumieniu. No, ale idźmy dalej, trzymając się wersji Apoloniuszowego amuletu.
Przybysz z Kapadocji podobno miał tę właściwość, że potrafił dowolną rzecz obdarzyć właściwościami nadprzyrodzonymi, a nadprzyrodzoność miała trwać bezterminowo. Nie tylko Wawel został obdarzony amuletem, ale i inne miejsca na naszej planecie. Niewiele ich, bo poza Wawelem, sześć: New Delhi, Mekka, Delfy, Jerozolima, Rzym i Velehrad na Morawach.

Co zakopał Tianejczyk

Apoloniusz był niezgorszym obieżyświatem. Miejsca, w których Tianejczyk zakopywał swoje amulety to właśnie czakramy Ziemi. Nie są to jednak samoczynne źródła energii, ponieważ ich moc musi być pobudzona na przykład przez osoby, które potrafią dostroić się do wysokich wibracji astralnych. Taką wibrację odczuwają na przykład okultyści hinduscy. Twierdzą oni, że w pradawnych czasach przywędrował z Indii na Wawel jeden z wielkich mistrzów - riszi. Riszi to autorzy ksiąg weddyjskich. Wędrowali po świecie szukając miejsc „górujących nad wodami”. W sanskrycie takie miejsce nazywa się właśnie „wawel”. W miesięczniku „Nieznany świat” czytamy: „Dzięki pomiarom udowodniono, że to szczególne miejsce na Wawelu promieniuje energią i wytwarza ujemną jonizację, która wpływa na ogólne odprężenie organizmu. Wyczuwają to bioenergoterapeuci, a schorowani ludzie do niedawna godzinami stali przytuleni do murów katedry. Istnienie tutaj epicentrum wawelskiej radiacji potwierdzili radiesteci. Być może źródłem energii są liczne cieki wodne przebiegające pod wzgórzem, a także specyficzne położenie Wawelu na styku dwóch płaszczyzn skalnych i związany z tym ruch skał mogący wytwarzać prądy elektryczne”.

Czakram, premier Indii i smok

W książce Zbigniewa Święcha pt. „Czakram wawelski”, autora bestseleru „Klątwy, mikroby i uczeni.” napotykamy taki oto fragment:
„(...) słynny franciszkanin, ojciec Andrzej Czesław Klimuszko w swoich wspomnieniach napisał: „Hinduski profesor podczas zwiedzania Królewskiego Zamku na Wawelu, gdy opuścił komnaty zamkowe i znalazł się w kącie dziedzińca, prosił towarzyszących mu polskich uczonych, ażeby go zostawili na 15 minut zupełnie samego. Stał przez ten czas nieruchomo, skupiony i odwrócony twarzą ku wschodowi. Gdy dołączył do grupy polskich profesorów, został przez nich zasypany gradem pytań. Profesor odrzekł tylko tyle, że nurtowała go od dawna pewna sprawa i sądził, że właśnie tutaj będzie mógł ją rozwiązać. Na pytanie, czy znalazł rozstrzygnięcie, Hindus tylko lekko się uśmiechnął i nic nie odpowiedział. Wydaje się, że hinduskiemu profesorowi chodziło o czakram ziemski”.
Hindusi jako pierwsi w latach 20. XX wieku i później, w latach 50. przybywali na Wawel i prosili o udostępnienie klucza do kaplicy Gereona, by tam pomedytować. Gdy w 1955 roku do Polski przybył premier Indii Jawaharlal Nehru, poprosił, by go tam zaprowadzono i stał kilkanaście minut, rozmyślając, a potem powiedział, że to miejsce pomogło mu rozwiązać pewien męczący go problem.
Ciekawe jest również to, że w legendach wzgórze wawelskie było siedzibą smoka - według feng shui smok był zawsze strażnikiem potężnych miejsc mocy.

Żandarm okultysta

Tu dochodzimy do postaci Kazimierza Stanisława Chodkiewicza. To postać wyjątkowo niezwykła, chociażby ze względu na bogaty życiorys. Urodził się we Lwowie w roku 1892. Na tamtejszym uniwersytecie studiował filologię klasyczną, filozofię i pedagogikę. Wcielony do armii austriackiej przeszedł kampanię galicyjską i włoską po czym wstąpił do armii polskiej, w której został dowódcą żandarmerii. Od 1924 r. był dyrektorem naukowym w Centrum Wyszkolenia Żandarmerii, a w latach 1931-33 dowódcą 10 Dywizjonu Żandarmerii w Przemyślu, a następnie 6 Dywizjonu Żandarmerii we Lwowie. W tym samym roku awansuje do stopnia podpułkownika.Podczas kampanni wrześniowej 1939 r. dowodził żandarmerią w Armii „Karpaty”. Później przedostał się do Wielkiej Brytanii gdzie w latach 1940-1944 oraz 1946-1963 był szefem żandarmerii w Sztabie Naczelnego Wodza. W latach 1963-1968 członek Rady Rzeczpospolitej. Był również masonem, zasiadał w loży „Orzeł Biały” zakonu Le Droit Humain do czasu jej samorozwiązania w 1938 r. Od 1945 r. członek loży „International Concorde” tego zakonu. Od 1940 r. członek Towarzystwa Teozoficznego w Edynburgu. W 1947 r. założyciel i prezes polskiego Ogniwa „Wawel” Towarzystwa Teozoficznego w Anglii. Autor wielu prac z zakresu ezoteryki, m.in. „Kraków. Ognisko sił tajemnych”.

Nie tylko Chodkiewicz

Chodkiewicz uchodził wśród przyjaciół i znajomych za człowieka mocno stojącego na nogach, zresztą gdyby było inaczej, to czy powierzono by mu dowodzenie jednostkami żandarmerii, gdzie poczucie realizmu jest wymogiem wręcz podstawowym? Tym bardziej więc zastanawia jego fascynacja okultyzmem, czyli czymś co kojarzy się ze wszystkim tylko nie ze światem realnym. Warto odnotować, że - o czym na ogół nie wiadomo - wśród polskich wojskowych, współczesnych Chodkiewiczowi, była liczna grupa wysokich rangą oficerów, którzy - podobnie jak on - zgłębiali wiedzę tajemną. Należał do nich m.in. słynny generał Michał Karaszewicz-Tokarzewski, zastępca gen. Władysława Andersa w Armi Polskiej na Wschodzie, który później na emigracji w Wielkiej Brytanii pełnił funkcję Generalnego Inspektora Sił Zbrojnych oraz ministra sił zbrojnych w rządzie RP na uchodźstwie. Mało kto wie, że gen. Tokarzewski był również kapłanem Kościoła katolicko-liberalnego i wysoko postawionym w hierarchii wolnomularskiej masonem.
Artykuł o czakramie, Kaziemierzu Chodkiewiczu, gen. Tokarzewskim i londyńskim Towarzystwie Teozoficznym „Ogniwo Wawelskie” w następnym wydaniu gazety.

Wawel, Londyn i masoni (cz. 2) >>

Wawel, Londyn i masoni (cz. 3) >>

Janusz Młynarski
[email protected]

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Podobne artykuły

Oślepiona matka przestrzega inne kobiety

Oślepiona matka przestrzega inne kobiety

31-letnia Tina Nash, matka dwójki dzieci, została w zeszłym roku brutalnie zaatakowana przez swojego partnera, który oślepił ją, a następnie złamał jej nos i szczękę.

Zagrożony Pałac Westminsterski

Zagrożony Pałac Westminsterski

W wyniku rozbudowy metra i podziemnego parkingu dla urzędników budynek Parlamentu został poważnie naruszony, a wieża Big Bena przechyliła się aż o 45 centymetrów. Obecnie brytyjscy posłowie rozważają wyprowadzkę…

Brytyjczyk z dowodem

Brytyjczyk z dowodem

Pilotażowy program wprowadzania dowodów osobistych wystartuje w Manchesterze już na jesieni.

Odporni na ataki policji

Odporni na ataki policji

Miliony funtów wydane na walkę z narkotykami oraz policyjne konfiskaty w istocie niewiele szkodzą rynkowi narkotykowemu w Wielkiej Brytanii - ocenia raport ogłoszony w środę przez brytyjskich ekspertów.

Are you still mad at me?

Are you still mad at me?

Taki tytuł nosi jeden z eksponatów z kolekcji Richarda Harrisa, którą pokazano w Londynie. Wystawa została poświęcona „ikonografii śmierci”, co nie wykluczyło bynajmniej podejścia humorystycznego...

Zaginął Janusz Wróblewski

Zaginął Janusz Wróblewski

Janusz Wróblewski ma 53 lata, 172 cm wzrostu, niebieskie oczy. Ostatnio widziano go w Portsmouth. Zaginął 1 września 2011 roku. Osoby te są poszukiwane na prośbę ich rodzin przez ITAKĘ – Centrum Poszukiwań...

Nietypowe instalacje na sprzedaż

Nietypowe instalacje na sprzedaż

Podczas tygodniowej wystawy w Londynie mogliśmy obejrzeć instalacje należące do brytyjskiego kolekcjonera dzieł sztuki Charlesa Saatchi, który jest wdzięcznym obiektem zainteresowania paparazzi ze względu...

Aresztowania w North West

Aresztowania w North West

Jedenaście osób podejrzanych o przestępczość zorganizowaną zostało aresztowanych w Marseyside i Manchesterze.

Edukacja: Kopciuszku, usmaż nam racuszków

Edukacja: Kopciuszku, usmaż nam racuszków

Dla wielu polskich rodzin mieszkających na emigracji problemem była lub wciąż jest, kwestia adaptacji dzieci do nowego środowiska oraz ich funkcjonowania w obcym kręgu językowym.

Rośnie zapotrzebowanie na opiekunów w Wielkiej Brytanii

Rośnie zapotrzebowanie na opiekunów w Wielkiej Brytanii

Centrum Badań nad długowiecznością wraz z organizacją charytatywną Anchors opublikowały najnowsze wyniki swoich badań. Według nich społeczeństwo brytyjskie starzeje się w tempie, które w przeciągu dekady...


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK