BREAKING NEWS

W tym mieście umieranie jest... zabronione!

Polish Express
Polish Express logo

W tym mieście umieranie jest... zabronione!

Pisaliśmy kiedyś o dziwacznych przepisach w brytyjskim prawie i jeden z opisywanych głosi, że w pałacu Buckingham zabronione jest umieranie. Okazuje się, że w pewnej norweskiej wiosce również jest to zabronione.

Longyearbyen to stolica norweskiego archipelagu Svalbard. Do dzisiaj była znana jako niegdysiejszy ośrodek wydobycia węgla kamiennego, ale dzisiaj jej reputacja nieco się zmieniła. Niedawno przeprowadzone testy wykazały, że aż 11 ciał, które są pochowane w Longyearbyen ma ślady występowania grypy hiszpanki, która 100 lat temu pozbawiła życia miliony osób.

Pogoda UK - dwie osoby zmarły, a tysiące pozostają bez prądu w wyniku kolejnego uderzenia zimy

W wiosce Longyearbyen  jest tak zimno, że życie w niej jest bardzo skomplikowane, ale nie tylko ono. Także śmierć musi pokonać pewne przeszkody. Władze miasteczka wprowadziły prawo, które zabrania umierania w Longyearbyen. Oznacza to, że osoby przewlekle chore muszą zostać przetransportowane daleko na południe, na kontynent, żeby dożyć spokojnie końca swoich dni.

Powodem jest właśnie przeraźliwe zimno, ponieważ Longyearbyen  leży już daleko za kołem podbiegunowym niedaleko Grenlandii. Przeciętna temperatura w tym miejscu w lutym wynosi -17 stopni, ale może ona spaść do o wiele niższego poziomu. Przez zimno ciała zmarłych nie rozkładają się więc choroby, na które umarli nie są w stanie przenieść się w inne części świata.

 

 

 

Niektóre choroby jednak przetrwały, tak jak na przykład grypa hiszpanka, której ślady odkryto niedawno w 11 ciałach pochowanych w Longyearbyen  100 lat temu. Pochowane zostały w 1918 roku podczas światowej pandemii tej strasznej choroby, na którą zmarło od 50 do 100 mln osób na świecie.

Dlaczego lokalne władze zabroniły umierania w tym zimnym miasteczku?

"Powodem jest wiecznie zmarznięta ziemia nie tylko zakonserwuje ciało i uniemożliwi jego rozkład, ale też wypchnie szczątki na powierzchnię. Oprócz tego istnieje też ryzyko, że zakonserwuje chorobę, która później może zdziesiątkować rodzaj ludzki".

PILNE: Samolot Ryanair lecący z Polski do Wielkiej Brytanii przechwycony przez myśliwce F-16

Odnotowywano już przykłady powrotów chorób, które uznany były za wymarłe. Niedawno w Polsce odnotowano wiele przypadków Odry, która występowała u osób przyjeżdżających z Ukrainy. Zapobiegliwość norweskich władz jest więc godna podziwu.

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK