Wielka Brytania

Temat numeru: Tylko trzy lata za życie Arkadiusza Jóźwika

Polish Express
Polish Express logo

Temat numeru: Tylko trzy lata za życie Arkadiusza Jóźwika

Jednym potężnym uderzeniem zabił 40-letniego Polaka. Kiedy dopuścił się tego czynu, miał zaledwie 15 lat. Teraz jako 16-latek, nieumyślny zabójca z Harlow dostał karę: trzy lata i pół roku pobytu w zakładzie dla młodocianych. Ten sam sąd 31 lipca tego roku uznał młodego Brytyjczyka za winnego nieumyślnego zabójstwa Polaka. Orzeczenie było jednomyślne, opowiedziało się za winą Brytyjczyka 11 ławników. Brytyjski sąd nie podał personaliów skazanego szesnastolatka, który zabił Polaka.

Kiedy policjanci zabierali skazańca z gmachu sądu w Chelmsford w południowo-wschodniej Anglii chłopak płakał. Dotarło do niego dopiero wtedy, że wchodzi w życie z wielkim garbem. Wielu zaś Polaków mieszkających w tym mieście było wściekłych. Trzy lata za życie człowieka to kpina, padały komentarze. Natomiast brat zamordowanego Arkadiusza Jóźwika powiedział, że cieszy się z wymierzenia sprawiedliwości.

Opisywał Arkadiusza jako dobrego, rodzinnego człowieka. Nie chciał jednak szczegółowo komentować wyroku, dodając, że cała rodzina przeżyła i nadal przeżywa bardzo trudny okres. Jest 27 sierpnia ubiegłego roku. Kilka minut po godzinie 23.00 na na placu handlowym The Stow w Harlow pojawiło się trzech Polaków. Na wolnym powietrzu jedli pizzę i pili piwo. W pewnym momencie pojawiło się kilku młodych Anglików. Miało między nimi a naszymi dojść do wymiany zdań, potem kłótni, nie wiadomo dokładnie, o co poszło. Wydawało się, że sprawa rozejdzie się po kościach, bo nastolatkowie odeszli.

 

 

Morderca Arkadiusza Jóźwika skazany na trzy lata


„Uderzenie Supermana” 


Ale po chwili wrócili, było ich już znacznie więcej, byli też bardziej agresywni. To wtedy, jak opisywali świadkowie i co zarejestrowały kamery ulicznego monitoringu, Arkadiusz Jóźwik został przez jednego z nich, piętnastolatka uderzony w głowę od tyłu. Polak upadł na chodnik, uderzył głową o bruk i stracił przytomność. Była wtedy dokładnie godzina 23.30. Pomoc wezwano od razu, pogotowie przybyło bardzo szybko i zabrano Polaka do najbliższego szpitala. Niestety mimo wysiłków lekarzy po dwóch dniach Jóźwik zmarł. Przyczyna?

Obrażenia odniesione tej tragicznej nocy. Rosina Cottage, występująca jako prokurator w tej sprawie mówiła, że piętnastolatek musiał zdawać sobie doskonale sprawę z konsekwencji ciosu zadanego Polakowi. Ona sama dodała, że było to „uderzenie Supermana”. Dramat w Harlow od razu uznano za przejaw nienawiści rasowej i narodowościowej ze strony Brytyjczyków wobec imigrantów. Po pamiętnym referendum, które zdecydowało o Brexicie, takich ataków, choć nie z tak tragicznym skutkiem, było wiele.

 

 

 

O tym, że w Harlow miejscowi nie przepadają za imigrantami, w tym za Polakami też było wszystkim wiadome. Zaraz po zabójstwie postawiono na nogi miejscową policję. Śledczy dostawali wiele sygnałów od społeczeństwa, były też do ich dyspozycji zapisy z kamer ulicznych. W tej sytuacji sprawa szła do przodu. Bardzo szybko robiono postępy. Nim jednak dotarto do podejrzanych o udział w tym zajściu i pojmano samego sprawcę zabójstwa, upłynęło jednak trochę czasu.

- Włożyliśmy w śledztwo naprawdę wiele roboty. Dysponujemy zeznaniami ponad 150 zeznań świadków, rozmawialiśmy z ponad 300 osobami i zabezpieczyliśmy ponad 100 godzin nagrań z kamer monitoringu. Ponad 30 oficerów i pracowników administracyjnych spędziło nad analizą danych 1200 godzin - oceniał wysiłek śledczych Danny Stoten z wydziału ds. poważnych przestępstw policji hrabstw Kent i Essex. Dość szybko udało się w tej tragicznej sprawie zatrzymać w sumie sześć osób, wszyscy byli nastolatkami. Kiedy rozpoczęły się przesłuchania, okazało się, że piątkę zatrzymanych z tej grupy trzeba puścić wolno ze względu na to, że materiał dowodowy nie pozwalał im postawić jakichkolwiek zarzutów.


Mógł pójść do domu


Pozostał za kratami tylko jeden, piętnastoletni chłopak. To on był głównym podejrzanym w tej sprawie. Decyzją sądu jednak i on został puszczony do domu, ze względu na trudną sytuację rodzinną, jak uzasadniano. Prawdopodobnie chodziło w tym wypadku o ciężką chorobę jednego z jego rodziców. Ta sama sędzia, która potem orzekała w jego sprawie i skazała go na pobyt w zakładzie dla nieletnich, mówiła wówczas, by chłopak nie robił sobie nadziei na uniewinnienie z tego tylko powodu, że nie musi siedzieć do rozprawy za kratami.

 

Zapadł wyrok ws. śmierci Arkadiusza Jóźwika - 16-latek WINNY nieumyślnego zabójstwa

 

Musiał on za to raz w miesiącu stawiać się na komendzie policji. Po tym, jak zjawił się na komendzie 31 października 2016 roku, policja hrabstwa Essex poinformowała o przekazaniu akt śledztwa prokuraturze. Do 21 listopada prokurator miał się zapoznać z aktami sprawy i zdecydować o postawieniu zarzutów głównemu podejrzanemu.


15-letni chłopak usłyszał w końcu zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci. Pozostałe osoby zatrzymane po napaści na Polaka oczyszczono z zarzutów, a policja hrabstwa Essex w komunikacie poinformowała o oczyszczeniu z podejrzeń pięciu zatrzymanych nastolatków. Nie będą oni brani pod uwagę na dalszym etapie śledztwa ze względu na brak wystarczającego materiału dowodowego, głosił policyjny dokument.


Zabił przyzwoitego człowieka


Wreszcie rozpoczął się proces, podczas którego 16-letni oskarżony zaprzeczał, by chciał zabić Polaka. - Ofiara była prawym, przyzwoitym i kochanym przez swoich bliskich człowiekiem – mówiła z kolei sędzia Patricia Lynch. Jego śmierć pogrążyła w żalu także wielu tych, którzy mieszkają w Harlow. - Ta sprawa nie jest tylko tragiczna z powodu swego finału, zginął przecież człowiek, ale też dlatego, że musiałam skazać bardzo młodego, zaledwie szesnastoletniego chłopaka – dodawała.

Nim jeszcze zapadł wyrok padały w sądzie wyjaśnienia w sprawie okoliczności zdarzenia, które zakończyło się śmiercią Polaka. Mówiono na przykład, że to Jóźwik i jego kolega Radek Kościelski zbliżyli się pierwsi do grupy młodych ludzi. A jeden ze świadków o nazwisku Patrick Upward przekonywał, że to właśnie Polacy wszczęli kłótnię, że byli silniejsi od nastolatków. To Jóźwik miał pierwszy pchnąć młodych Anglików, a jaki był finał, wszyscy wiemy.


Zabójca z przeszłością


Jednak zgromadzone dowody pokazały zupełnie inne oblicze tego, który śmiertelnie ugodził pięścią Polaka. Nie był on bowiem uosobieniem dobra, w przeszłości był już dwukrotnie skazywany, raz za posiadanie kastetu, drugi raz za niewłaściwe zachowanie. Z tego powodu był on na wolności tylko dzięki wpłaconej kaucji.

W sądzie oskarżony zachowywał się jak baranek, przepraszał za to, co zrobił, żałował skutków swojego zachowania, które skończyło się tragicznie. A wspomniany już Upward apelował do sędzi, by oszczędziła oskarżonego i nie posyłała za kraty młodego chłopaka.
Prokurator Rosina Cottage odczytała oświadczenie brata zabitego, że była to niespodziewana i tragiczna śmierć. Natomiast mama zabitego, Ewa w swoim oświadczeniu napisała, że wciąż bardzo brakuje jej syna, że ma momenty, kiedy nie chce się jej już żyć.

Polacy upamiętnili bestialsko zabitego Arkadiusza Jóźwika. Ulicami Harlow przeszedł marsz milczenia [zdjęcia]


Strach w „polskim” Harlow


W Harlow ludzie pamiętają o tym dramacie, przede wszystkim pamiętają Polacy, którzy najczęściej robią zakupy w polskich delikatesach. Pamiętają i komentują, przeważa ton złości na atmosferę, jaka powstała na Wyspach, także i w tym mieście po Brexicie. Imigrantów oskarżano o wszystko co złe na Wyspach.


To ponad 80-tysięczne miasto położone jest w hrabstwie Essex, jakieś trzy kwadranse drogi na północny-wschód od Londynu. Ocenia się, że 20 procent mieszkańców miasta to Polacy. Nie można nawet wykluczyć, że jest nas tam więcej, bo przecież nie wszyscy rejestrują się, by podjąć prace, tych zatrudnionych na czarno też może być sporo.

Nie wszystkim dobrze się wiedzie, wielu koczuje w bardzo trudnych warunkach niedaleko pobliskich szklarni. Są za to dwa dni w miesiącu, kiedy naszych widać i słychać najbardziej. Kiedy przychodzą tłumnie na mszę po polsku do miejscowego kościoła Matki Boskiej Fatimskiej. Miejscowy proboszcz myślał nawet, by msze po polsku odbywały się jeszcze częściej, ale ostatecznie pomysł zarzucił. Powód? Odebrałby wtedy naszym motywację do uczenia się języka angielskiego, a bez jego znajomości ich życie będzie bardzo trudne. W te dwa „polskie” dni przychodzi na msze po 300 ludzi, a w Boże Narodzenie cały kościół jest pełny Polaków.


Zdecydowana większość rodaków, która decyduje się przyjechać do Harlow pracuje ciężko w magazynach przy wyładunku, na wózkach widłowych oraz w miejscowych szklarniach. Dla wielu wszystko zaczyna się od ogórków.

Ale nie wszyscy pracują fizycznie. Spotyka się naszych w miejscowych bankach, firmach ubezpieczeniowych, a wielu po prostu szuka zajęcia w wielkim Londynie. Polacy starają się trzymać razem, szczególnie teraz po Brexicie, kiedy atmosfera wobec imigrantów jest raz gorsza, innym razem lepsza. Ale nigdy nie wiadomo, kogo i gdzie z naszych mogą miejscowe żuliki zaatakować. Bo nie jest tajemnicą, że miejscowa policja nie robi wszystkiego, by przeciwdziałać lokalnym bandom, które z nudów i braku innych ofiar skupiają się na przyjezdnych.

Wiele nie tylko młodych głów przesiąkniętych jest niechęcią, niekiedy nienawiścią do „obcych”, jak mówi się o Polakach i innych przybyszach z Europy i nie tylko. Mimo nienajlepszej atmosfery, tylko nieliczni decydują się opuścić Harlow czy Wielką Brytanię. Motywacje mają różne, bardzo wielu podkreśla, że atmosfera zepsuła się po Brexicie. Ale mimo to zostają.a

Marek Piotrowski

Nastolatek, który zabił Arkadiusza Jóźwika BRONI SIĘ - "był pijany i nas zaczepiał"

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Podobne artykuły

fot. Getty

Gang podejrzany o filmowanie gwałtów na nastolatkach. W proceder znów mogą być zaangażowani muzułmanie

Policja w Birmingham rozpoczęła śledztwo na szeroką skalę ws. wykorzystywania seksualnego nieletnich dziewczynek, głównie 13- i 14-latek. W proceder, podobnie jak w przypadku gangów z Rotherham i Rochdale,...

Brutalne pobicie Polaka i jego syna! Szukamy świadków

Brutalne pobicie Polaka i jego syna! Szukamy świadków

Policja apeluje o pomoc do wszystkich, którzy mogą pomóc w sprawie pobicia dwóch Polaków w South Elmsall. Obaj mężczyźni – 48-letni ojciec i 23-letni syn – zostali znalezieni z poważnymi urazami głowy....

fot. facebook

Spłonął polski sklep! Właściciel nie ma wątpliwości, że doszło do przestępstwa z nienawiści...

W piątek 14 października doszczętnie spłonął polski sklep w Coventry. Właściciel jest przekonany, że nie był to wypadek, a celowe podpalenie...

Polak zmarł w wyniku udaru cieplnego czekając na rozprawę w sądzie w Londynie. Temperatura jego ciała wynosiła 40 stopni Celsjusza

Polak zmarł w wyniku udaru cieplnego czekając na rozprawę w sądzie w Londynie. Temperatura jego ciała wynosiła 40 stopni Celsjusza

43-letni Rafał S. zmarł w wyniku udaru cieplnego – ustalono podczas rozprawy sądowej w Westminster Magistrates Court. Polak był przetrzymywany ponad dwie godziny w policyjnym vanie w ekstremalnym upale,...

Imigranci z zarobkami mniejszymi niż 30 tys. funtów rocznie nie otrzymają pozwolenia na pracę w UK po Brexicie

Imigranci z zarobkami mniejszymi niż 30 tys. funtów rocznie nie otrzymają pozwolenia na pracę w UK po Brexicie

We wtorek Theresa May poinformowała w swoim oświadczeniu, że słabo wykwalifikowani imigranci, nie otrzymają pozwolenia na legalną pracę w Wielkiej Brytanii po Brexicie. Na utrzymanie swoich obecnych przywilejów...

Brytyjski „głos ludu” wiecznie w błędzie

Brytyjski „głos ludu” wiecznie w błędzie

Jakkolwiek nie odpowiedziałbyś na pytanie „w czym myli się brytyjska opinia publiczna?”, pewnie miałbyś rację. Okazuje się, że wyspiarski "głos ludu" mija się z prawdą właściwie w każdej kwestii. Najnowsze...

fot.

Zaginął Robert Filipiak z Hartlepool. Pomóżcie go odnaleźć!

50-paroletni Robert Filipiak ma 170 cm wzrostu i brązowe oczy. Po raz ostatni Robert widziany był 18 maja w Hartlepool , ok. godziny 07:20. w dniu zaginięcia Robert miał na sobie szarą kurtkę, biało –...

Polscy imigranci w UK docenieni przez Brytyjczyków

Polscy imigranci w UK docenieni przez Brytyjczyków

Według ankiety przeprowadzone przez instytut badawczy YouGov Brytyjczycy pozytywnie oceniają wkład Polaków w życie ich kraju, choć nie tak dobrze, jak by można było się spodziewać.

Polka od 10 lat mieszkająca w UK sprzedaje dom w Nottingham i wraca z córkami do Polski. „Boję się mówić po polsku, gdy jestem na ulicy”

Polka od 10 lat mieszkająca w UK sprzedaje dom w Nottingham i wraca z córkami do Polski. „Boję się mówić po polsku, gdy jestem na ulicy”

BBC opublikowało wywiad z Polką, która po 10 latach mieszkania w Wielkiej Brytanii, zdecydowała się wrócić do Polski z obawy o swoje bezpieczeństwo. Kobieta od czasu referendum ws. Brexitu jest ofiarą...

Bezdomny Polak, któremu groziła deportacja, otrzymał zgodnie z wyrokiem sądu  w Londynie 37 000 funtów rekompensaty

Bezdomny Polak, któremu groziła deportacja, otrzymał zgodnie z wyrokiem sądu w Londynie 37 000 funtów rekompensaty

Brytyjski Sąd Najwyższy nakazał wypłatę 37 000 funtów w ramach rekompensaty 63-letniemu bezdomnemu Polakowi, który został bezprawnie zamknięty w ośrodku deportacyjnym na 153 dni.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK