POLACY W UK

Sezon na supernianie

Polish Express
Polish Express logo

Sezon na supernianie

Połowa maja. Najwyższy czas pomyśleć o wakacjach. Także o tym, z kim zostawić dzieci. Za wcześnie? Nie tu - Anglicy już rozpoczęli polowanie na nianie.




Co zrobić z dzieckiem, gdy za oknem pada deszcz >>

Ciąża i dziecko w UK. Przewodnik po polsku >>

 

W Internecie, w agencjach, w magazynach dla rodziców, na szkolnych tablicach ogłoszeniowych w tej chwili aż roi się od ogłoszeń niań szukających pracy i rodzin szukających opiekunki na wakacje. Za dwa tygodnie nie będzie niemal nikogo. Zostaną spóźnialscy albo ci, których nikt nie chciał (po obu stronach).

Dlaczego? Bo opieka nad dziećmi w UK, zwłaszcza w czasie wakacji, to duży problem. Tutaj każde dziecko do 12. roku życia musi być nieustannie pod opieką dorosłego. Do tego – wykwalifikowanego opiekuna albo rodziny. Takie jest prawo. Anglicy traktują je bardzo poważnie. Głośnym echem odbiła się sprawa dwóch sąsiadek, które zostawiały u siebie nawzajem dzieci, by móc swobodniej zająć się domem i pracować na pół etatu. Żadna z nich nie była zarejestrowaną opiekunką, nie pobierała opłat za świadczenia, nie były też spokrewnione. Sąd ograniczył im prawa rodzicielskie.

Stąd taki popyt na nianie. Pracujący rodzice są zmuszeni znaleźć opiekę. Zorganizowane obozy i kolonie, poza skautowymi, są skierowane do nastolatków. Przedszkola – szybko się zapełniają. Miejsca u opiekunów (childminders) również. Zmiana godzin i warunków pracy niani, a co za tym idzie – koszt opiekunki sprawia, że wielu nianiom w tym czasie kończą się kontrakty. Czas zapewnić sobie lepszą prace. Lepszą opiekunkę. Czas na zmianę.

Wiedzą o tym dobrze polskie nianie. Tymczasem reszta nas – emigrantów – przyzwyczaiła się myśleć o niani wyłącznie z pozycji pracownika. Każdy z nas otarł się tu o “nianiowanie” – albo byłyśmy nianiami, albo mamy znajome nianie. Tymczasem warto spojrzeć również z pozycji pracodawcy i rozważyć taką możliwość. Zatrudnienie niani nie jest zarezerwowane dla bogatych londyńczyków z West Endu, Kensington czy Hampstead. To elita – również niań, a i stawki dochodzą do £15-£20 za godzinę. Cała reszta Anglików też nianie zatrudnia, koszty nie są szalone – od £6 czyli minimalnej płacy. Do tego popularna jest opcja tzw. nanny share, czyli niani pracującej dla kilku rodzin (patrz obok). Rodziny dzielą wtedy koszty niani, czyli wychodzi od £3 na głowę. To tyle co zostawienie dziecka u opiekunki. Ponad to, jeśli korzystamy z zasiłków albo z working lub child tax credit, możemy ubiegać się o dodatek na opiekę nad dzieckiem – do 80% kosztów, max. £140 funtów za jedno, £240 za dwoje i więcej dzieci tygodniowo.

Skoro teraz właśnie supernianie się ogłaszają, jak znaleźć naszą Marry Poppins? Przypomina to szukanie… drugiej żony. Poza oczywistymi wymogami, niania musi pasować osobowością do rodziny. Poszukiwania przypominają bardziej swatanie niani z rodziną, a w przypadku au-pair – randkę w ciemno.

 

 

Zaczynając, trzeba określić potrzeby rodziny. Ile godzin, w jakie dni i na jak długo potrzebujemy opiekunkę? Na całe wakacje, tylko kilka tygodni, czy również w ciągu roku szkolnego? Jakiej pracy oczekujemy – a zatem jakie będą obowiązki niani, jakie musi mieć doświadczenie. Najlepiej przyjrzeć się naszym dzieciom – co lubią robić? Jak chcemy by spędziły wakacje? Czy maluchy lubią śpiewać piosenki, wolą malować, przebierać się, czy pływać, jeździć na rowerze? A może wolą wyprawy do parku, lasu, muzeum? Czy niania będzie je wozić samochodem (naszym albo swoim), czy raczej autobusem i kolejką? Czy będzie im gotować obiady i lunch, czy tylko odgrzewać? Czy chcemy by mówiła do naszych dzieci po polsku, czy może po angielsku – co podszkoli ich znajomość języka, czy może jeszcze w trzecim języku np. po francusku lub hiszpańsku, bo uczą się go w szkole? Czy chcemy dać jej wolną rękę, czy wolimy, by wykonywała nasze zalecenia?

Majac tę liste wiemy, jakiej opieki szukamy – czy rzeczywiście doświadczonej niani, czy wystarczy au-pair albo mother’s help. Wiemy jakie potrzebuje doświadczenie. Teraz rozważmy kwestie bezpieczeństwa: czy wymagamy od niej zaświadczenia o niekaralności i kursu pierwszej pomocy, rejestracji w rządowej agencji Ofsted. Dla niani to dodatkowy koszt (łącznie ponad £100), więc jej stawka wzrośnie. Będzie przez to jednak bardziej wiarygodna. Może wystarczy nam tylko opinia poprzedniej rodziny albo osoby polecającej?

Z taką listą możemy zacząć polowanie. Załóżmy, że po przejrzeniu dziesiątek ogłoszeń mamy 3 kandydatki: spełniają nasze wymogi, są mądre, twórcze, mają duże doświadczenie. I gdzie w tym swatanie? Bo dalej przypomina to “Randkę w ciemno”. Niania musi po prostu nam i do nas pasować. Osobowością, temperamentem, zainteresowaniami, a także ideałami i poglądami. Stanie się bowiem częścią naszej rodziny i będzie wychowywać (sic!) nasze dzieci. Nie tylko się z nimi bawić, ale też dyscyplinować. Będzie mówić im co wolno a czego nie i tłumaczyć dlaczego. Musi przy tym zgadzać się z nami, bo inaczej nie będzie dla dzieci wiarygodna, więc one skrzętnie to wykorzystają. Przeciwko niej, nam i sobie. Jednym słowem – musimy się z naszą nianią zgrać albo my jesteśmy skazani na porażkę a na nasze dzieci na koszmarne wakacje.

Wystarczy sobie wyobrazić idealną żonę dla naszej rodziny…. i będziemy wiedzieć kogo nam potrzeba. Łagodna wiolonczelistka nie pasuje do uwielbiających się wspinać na każde drzewo chłopaków. Pokochają ją natomiast małe baletnice. Rozbrykane bliźniaki mogą potrzebować zorganizowanej baby o silnej ręce (albo faceta) zamiast plastyczki.

W czasie rozmowy podpytać ją o to co lubi, jak spędza czas wolny… i zdać się na intuicję. Jeśli poczujemy, że moglibyśmy się z nią zaprzyjaźnić – to jest to! Jeśli nadal nie jesteśmy pewni, zróbmy test dziecka. Poprośmy, by przyszła do nas na kilka godzin i obserwujmy jak nasz maluch zareaguje i jak ona sobie poradzi w trudnej sytuacji. Trudnej, bo będąc pod obserwacją (nawet jeśli wyjdziemy z pokoju), z nowym dzieckiem będzie musiała się odnaleźć. Będzie musiała nawiązać kontakt z maluchem, a nawet poradzić sobie z jego łzami. Nasze dziecko będzie najlepszym barometrem zaufania i nastroju. Jeśli będzie sie dobrze bawiło, słuchało, da się poprowadzić w zabawie, zaufajmy jego intuicji. W końcu to ono spędzi z naszą nianią wakacje.

Ola Markiewicz / Fot. Getty Images

Co zrobić z dzieckiem, gdy za oknem pada deszcz >>

Ciąża i dziecko w UK. Przewodnik po polsku >>

 

Redakcja Polish ExpressRedakcja Polish ExpressFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK