BREAKING NEWS

Ryanair nie zwróci pieniędzy za odwołanie lotu mężczyźnie choremu na raka!

Polish Express
Polish Express logo

Ryanair nie zwróci pieniędzy za odwołanie lotu mężczyźnie choremu na raka!

John Bigland z Manchesteru zarezerwował trzy bilety lotnicze samolotami linii Ryanair. Jednak 33-latek odwołał swój lot, ponieważ w tym samym czasie musiał udać się na operację.

Irlandzkie linie lotnicze Ryanair zostały po raz kolejny skrytykowane za odmowę zwrotu pieniędzy za odwołany lot. 33-letni John Bigland z Manchesteru zarezerwował bilet lotniczy do Dublina, gdzie miał się udać na święta, żeby spotkać się ze swoim 3-letnim synem podczas przerwy świątecznej. Ojciec, u którego w grudniu 2015 roku zdiagnozowano raka jelita, musiał zapłacić wiele, żeby spędzić choć chwilę ze swoim synem. Do Dublina miał lecieć 17 grudnia, a wrócić 27.

Dwóch nastolatków zabiło... pół miliona pszczół! Grozi za to 10 lat więzienia

Oprócz tego zarezerwował bilet na 2 stycznia, żeby zabrać swojego syna do siebie, a następnie 6 stycznia miał wrócić z synem do jego rodziny. John miał wrócić do siebie dzień później. Kilka tygodni po zarezerwowaniu i opłaceniu biletów Bigland otrzymał informację, że 18 grudnia może udać się na operację wycięcia tkanek, które pozostały po chemioterapii.

Zgodnie z procedurą 33-latek postanowił ubiegać się o zwrot pieniędzy za bilety, których miał nigdy nie wykorzystać. Wysłał nawet list od swojego chirurga wyjaśniający wszystkie okoliczności jego choroby i operacji, na którą czekał.

 

 

 

Jednak linie Ryanair postanowiły zwrócić mu pieniądze tylko za dwa pierwsze loty, w tym jeden samotny 7 stycznia. 65 funtów za lot z synem do Manchesteru linia odmówiła zwrotu. "Traktowanie osób tak jak mnie jest zwyczajnym świństwem. To nie jest tak, że miałem tylko przeziębienie, ale cięższą chorobę i nawet wysłałem dowód na moje słowa. Nie wiem skąd się biorą tacy ludzie, ponieważ to w ogóle nie ma sensu".

Firma częściowo zgodziła się na zwrot pieniędzy, ale nie za wszystkie loty. W liście odpowiadającym Johnowi Ryanair napisał, że prośba o zwrot pieniędzy musi być poparta "dokumentacją medyczną", a pan Bigland nie dostarczył takowej, która dotyczyłaby trzeciego lotu.

Nowa rewolucja w seksie? W Wielkiej Brytanii powstał pierwszy dom publiczny dla wielbicieli seks-lalek!

"Każda prośba o zwrot pieniędzy musi zawierać odpowiednią dokumentację medyczną. Dokumentacja, która została do nas dostarczona dotyczy dwóch próśb od tego klienta, ale nie dotyczy pozostałych lotów. Kiedy dostarczona zostanie odpowiednia dokumentacja medyczna na pozostałe loty, to wtedy będziemy mogli zwrócić pieniądze" - powiedział recznik Ryanaira.

 

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK