wiadomości

Przeprosili, że zjedli dziadka

Polish Express
Polish Express logo

Przeprosili, że zjedli dziadka

Do niezwykłego pojednania doszło na małej wyspie Erromango na Pacyfiku, gdzie mieszkańcy podczas uroczystej ceremonii przeprosili 62-letniego Brytyjczyka za to, że 170 lat temu zabili i zjedli jego prapradziadka.

Polacy Online - Portal Polaków w UK >>

Jak Polak Anglikom Londyn pokazuje >>

Charles Milner-Williams, 62-letni emeryt z hrabstwa Hampshire, do Erromango przybył wraz z 17 członkami rodziny z całego świata. Na maleńkim lotnisku powitał ich wódz zamieszkującego wyspę plemienia, Daniel Dan. Podczas uroczystości każdy z rdzennych mieszkańców pochylał się nad Brytyjczykiem, chwytał go za ręce i prosił o przebaczenie. Nie zabrakło łez i wzruszenia. - Myślałem, że po 170 latach od tamtych wydarzeń będę beznamiętny, jednak wzruszyły mnie prawdziwy żal i rozdzierający serce smutek - zwierzał się przed kamerą BBC Charles Milner-Williams.

Pomścić braci
Mieszkańcy tej egzotycznej wulkanicznej wyspy, której terytorium rozciąga się na zaledwie 888 kilometrach kwadratowych, nie mogli dłużej żyć nękani wyrzutami sumienia. Dziś wyznawcy chrześcijanizmu, 170 lat temu dopuścili się okropnej zbrodni. Kiedy brytyjski misjonarz, wielebny John Williams wraz ze swoim towarzyszem Jamesem Harrisem w 1839 roku przybył na wyspę, aby nawracać na chrześcijaństwo, tubylcy wzięli go za handlarza cennego drewna sandałowego, a w akcie zemsty zabili go i zjedli. W ten sposób chcieli pomścić swoich braci i siostry, którzy byli mordowani przez najeźdźców lub wywożeni do oddalonej o ponad tysiąc mil Australii do pracy na polach trzciny cukrowej. Problemem były nie tylko wyrzuty sumienia. - Pojednanie jest bardzo ważną częścią naszej kultury. Mieszkańcy mieli poczucie winy, swoisty kompleks, że na ich wyspie ciąży klątwa z powodu zabicia misjonarza Williamsa - tłumaczy Ralph Regenvanu, antropolog i poseł do 52-osobowego parlamentu Republiki Vanuatu. - Erromango bardzo tego potrzebowało. Uważamy się za kraj chrześcijański, dlatego pojednanie się w tej sprawie było dla nas tak ważne - mówił BBC prezydent archipelagu Johnson Abbil.

Służba misjonarska
Zanim wielebny Williams trafił na Wyspę Męczenników, jak do 1980 roku, kiedy kraj odzyskał niepodległość, nazywano Erromango, pływał po wodach Pacyfiku pełniąc służbę misjonarską. Uważał, że nawrócenie na chrześcijaństwo przyniesie mieszkańcom nie tylko korzyści religijne, ale również bezpieczeństwo i dobrobyt ekonomiczny. Był jednym z największych misjonarzy swego czasu.
Jako rekompensatę za zabicie prapradziadka tubylcy przekazali potomkowi misjonarza siedmioletnią dziewczynkę. Williams zobowiązał się pokryć koszty jej wychowania i wykształcenia. W dowód wdzięczności również Zatokę Dillons, na brzegu której zamordowano misjonarza, przemianowano na Zatokę Williamsa, chcąc uczcić jego pamięć.
Ta niecodzienna ceremonia miała miejsce w drugiej połowie listopada, świat dowiedział się o niej jednak niedawno dzięki programowi Inside Out emitowanemu w BBC 1. Kanibalizm wczoraj, marketing dziś Jak tłumaczy Ralph Regenvanu, w XIX wieku nie był to bynajmniej sposób na zaspokojenie głodu, ale czynność bardzo symboliczna. - Był praktykowany w bardzo rytualny sposób uchodził za świętą działalność. To był sposób na zwalczenie zagrożenia, wchłonięcia mocy wroga - mówi Regenvanu. Zdaniem ekspertów, ceremonia była nie tylko aktem pojednania, ale również świetną reklamą republiki Vanatu. Była to kolejna metoda, aby świat dowiedział się o istnieniu tego państwa, które uchodzi za tzw. raj podatkowy oraz jest celem turystów poszukujących egzotycznych miejsc.

Ilona Blicharz / Fot. GETTY IMAGES

Polacy Online - Portal Polaków w UK >>

Jak Polak Anglikom Londyn pokazuje >>

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK