STYL ŻYCIA

Premiership: Liga ruszyła

Polish Express
Polish Express logo

Premiership: Liga ruszyła

W sobotę rozpoczął się nowy sezon Premier League. W pierwszej kolejce padły 32 bramki i tylko jedno spotkanie zakończyło się remisem.

Porażka Wisły na Camp Nou >>

Keane spełnił marzenia >>

W sobotę na własnym stadionie Arsenal pokonał 1:0 tegorocznego beniaminka West Bromich Albion. Jedyną bramkę spotkania zdobył w 4. min debiutant „Kanonierów” Samir Nasri. Świetnie w bramce WBA spisywał się Scott Carson. Następnym przeciwnikiem Arsenalu będzie miejscowy sąsiad Fulham.

Pierwsze zwycięstwo w Premiership zanotowało Hull City. Podobnie jak WBA, tak i Hull City jest beniaminkiem w tym sezonie, ale na boisku sprawiło nie lada niespodziankę pokonując 2:1 Fulham. Najpierw w 8. min prowadzenie dla Fulham zdobył Ki-Hyeon, wyrównał w 23. min Geovanni, a bramkę na wagę zwycięstwa zdobył w 81. min Caleb Forlan.

Tottenham Hotspur uległ na wyjeździe Middlesbrough 1:2. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem, a gole zaczęły padać na 20 minut przed końcem spotkania. W 71. min David Wheater dał prowadzenie Middlesbrough. Na 4 minuty przed końcem drugą bramkę dodał były napastnik Tottenhamu, Mido. Wynik ustalił w 90. min Robert Huth, który strzelił bramkę samobójczą.

Bardzo dramatycznie przebiegało spotkanie Evertonu z Blackburn Rovers. Najpierw w 22. min David Dunn dał Blackburn prowadzenie, ale jeszcze przed przerwą wyrównał Mikel Artreta. Po zmianie stron Everton zaatakował, co zaowocowało bramką zdobytą przez Yakubu w 64. min. Odpowiedź Blackburn była szybka. Niespełna dwie minuty później Roque Santa Cruz wyrównał i było 2:2. Wydawało się, że obydwa zespoły zadowolą się remisem, gdy w 94. min Andre Ooijer zdobył gola na wagę trzech punktów i Blackburn wracało do domu ze zwycięstwem.

West Ham dość szybko rozprawił się z Wigan. Dwa gole Deana Ashtona w 4. i 10. min sprawiły, że „Hammers” mogli spokojnie kontrolować przebieg spotkania. Dopiero po zmianie stron Wigan trochę odżyło i w 47. min Amr Zaki zdobył kontaktową bramkę. Zaki miał jeszcze szansę w 88. min na wyrównanie, ale jego strzał zablokował Mullins i Wigan wyjeżdżał z Londynu pokonany.

Dla Boltonu sobotnie spotkanie było spacerkiem. Piłkarze z Reebok Stadium gładko pokonali trzeciego beniaminka Stoke City 3:1. Wszystkie gole Bolton zdobył w pierwszej połowie w ciągu 10 min. Najpierw Steinsson w 34. min pokonał Sorensena, siedem minut później czynu tego dokonał Kevin Davies, a tuż przed końcem pierwszej połowy na 3:0 podwyższył Johan Elmander. Stoke potrafiło odpowiedzieć tylko jednym trafieniem Ricardo Fullera w 90. min.

 

W ostatnim sobotnim meczu Sunderland podejmował Liverpool. Zespół prowadzony przez Roya Keana bronił się już od pierwszych minut. Pomimo wielu dogodnych sytuacji Liverpool wykorzystał tylko jedną i to dopiero w 83. min, kiedy to fenomenalnie grający w tym spotkaniu Fernando Torres nie dał szans Craigowi Gordonowi.

Na niedzielę zaplanowano trzy mecze. Najpierw Chelsea podejmowała zdobywcę pucharu Anglii Portsmouth. Mecz był wyrównany tylko do 12. min, bo wtedy to Joe Cole rozpoczął festiwal goli na Stamford Bridge. W 26. min kolejną bramkę dołożył Anelka, a jeszcze przed przerwą na 3:0 podwyższył Frank Lampard. Portsmouth próbowało atakować, ale za każdym razem bezbłędnie interweniowali obrońcy gospodarzy. Wydawało się, że wynik nie ulegnie zmianie, ale w 89. min nowy nabytek londyńczyków Deco popisał się fenomenalnym strzałem spoza pola karnego i ustalił wynik spotkania na 4:0.

W drugim niedzielnym meczu Aston Villa podejmowało Manchester City. Pierwsza połowa spotkania zakończyła się bezbramkowym remisem, ale w drugiej połowie widzowie byli świadkami aż sześciu bramek. Najpierw prowadzenia Aston Villi dał w 47. min John Carew. Wyrównał w 64. min z karnego Elano. Później jednak było to spotkanie tylko jednego zawodnika. Gabriel Agbonlahor popisał się hat trickiem, pokonał Joe Harta trzy razy w ciągu siedmiu minut, a dokładnie w 69., 74. oraz 76. min. City odpowiedziało dopiero w 89. min trafieniem Vederana Corluki i musiało pogodzić się z porażką.

W ostatnim meczu pierwszej kolejki Manchester United podejmował na Old Trafford Newcastle United. Pomimo przewagi na boisku piłkarze „Czerwonych Diabłów” nie potrafili przełożyć tego na wynik i zostali skarceni w 22. min kiedy to Obafemi Martins pokonał Van der Sara. Odpowiedź zdobywcy pucharu Ligi Mistrzów była szybka. W 24. min Darren Fletcher wyrównał na 1:1. Pomimo późniejszych prób poprawienia wyniku, w bramce Newcastle świetnie spisywał się Shay Given i to głównie dzięki niemu Newcastle wywiozło cenny punkt.

Po pierwszej kolejce Premier League na czele tabeli znajduje się Chelsea, która ma najlepszy bilans bramkowy. Aż dziewięć zespołów ma na swoim koncie trzy punkty. Tylko Newcastle i Manchester United podzieliły się punktami. Tabelę zamyka Portsmouth, które straciło cztery bramki nie zdobywając żadnej.

Oto jak przedstawia się druga kolejka. Mecze odbędą się w sobotę, niedzielę oraz w poniedziałek.

Sobota, 23 sierpnia:
Blackburn Rovers - Hull City
Liverpool - Middlesbrough
Newcastle United - Bolton Wanderers
Stoke City - Aston Villa
Tottenham Hotspur - Sunderland
West Bromwich Albion - Everton
Fulham - Arsenal

Niedziela, 24 sierpnia:
Wigan Athletic - Chelsea
Manchester City - West Ham

Poniedziałek, 25 sierpnia:
Portsmouth - Manchester United

dt

Redakcja Polish ExpressRedakcja Polish ExpressFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK