STYL ŻYCIA

Poprzez swoją pracę aktorską chcę integrować Polaków i Anglików

Polish Express
Polish Express logo

Poprzez swoją pracę aktorską chcę integrować Polaków i Anglików

Z Barbarą Blanką Węgorzewską rozmawia Marcin Batko

 

Basiu, kiedy zaczęła się Twoja przygoda z teatrem i filmem?

Aby móc się rozwijać, w wieku 15 lat opuściłam dom i podjęłam naukę w Liceum Aktorskim w Krakowie. W 2010 roku, w wieku 16 lat, dostałam pracę w profesjonalnym teatrze Norma prowadzonym przez aktora i reżysera Jerzego Hojdę oraz w teatrze Cracovia u pani Anny Kasprzyk. Byłam tam najmłodszą aktorką w zespole. Miałam możliwość występowania u boku doświadczonych aktorów min. w spektaklach “Mały Książę ” Antoine'a de Saint-Exupéry, “Świętoszek” oraz “Skąpiec” Moliera. Wystąpiłam również w musicalu „Robinson Crusoe”. Tak zaczęła się moja kariera. Pracując już jako aktorka podpisałam kontrakt z agencjami aktorskimi w Warszawie i w Krakowie. Zaowocowało to min. rolami w serialach telewizyjnych dla TVN: “W11” , “Detektywi” oraz dużych kampaniach reklamowych np. dla ,,Krakowskiego Centrum Handlowego CHT''. Na początku 2011 roku wystąpiłam jako baletnica w filmie ,,Siostry'' oraz w filmie naukowym dla pani Ewy Drzyzgi. W tym samym roku zagrałam główną rolę w filmie krótkometrażowym “Left With a Last Minute” w reżyserii Karola Łakomca, który był nagrany w Teatrze im. Stefana Żeromskiego w Kielcach. Film ten wygrał nagrodę “Birdie Award” w Londynie w 2012 roku. Równocześnie współpracowałam jako modelka z wieloma agencjami fotograficznymi w Warszawie i Krakowie. Z każdą sesją zdjęciową dostawałam nowe propozycje pracy. W moim życiu działo się naprawdę dużo i ciekawie ale mój niespokojny duch wymyślił sobie kolejny cel - wyjazd do Londynu.

 

Dlaczego wybrałaś akurat Londyn?

Po raz pierwszy do Londynu dotarłam w wieku 15 lat aby uczestniczyć w "Musical Theatre Course" w Pineapple Dance Studio. Były to tylko wakacje, ale od tamtej pory zakochałam się w Londynie, w szczególności od strony teatralnej. Szkoły aktorskie w Londynie mają jedną z najlepszych reputacji jeśli chodzi o szkolenie aktorów, dlatego zamarzyło mi się studiowanie aktorstwa w języku angielskim w jednej z prestiżowych szkół. Wakacje się skończyły, a ja wróciłam do Polski, jednak ciągłe myśli o Londynie nie dawały mi spokoju. Pamiętam, że to był wrzesień, dopiero rozpoczęłam drugi rok nauki w liceum aktorskim w Krakowie, miałam zaledwie 17 lat. Pomyślałam, że warto spróbować kontynuować naukę w kolebce teatru europejskiego czyli w szekspirowskim Londynie. Wiedziałam, że to zdecydowanie ułatwi mi dostanie się do szkoły aktorskiej - chociażby ze względu na wyszkolenie brytyjskiego akcentu. Poinformowałam o tym rodziców, odbyliśmy rzeczową rozmowę i... wyjechałam. W domu zawsze panowała szczera i przyjazna atmosfera. Widząc jaką pasją stało się dla mnie aktorstwo rodzice po prostu mi zaufali.

 

Początki na Wyspach musiały być trudne dla tak młodej dziewczyny?

Wszystko odbyło się tak szybko, że nawet nie byłam pewna gdzie będę mieszkać. Lokum załatwiłam sobie będąc już na lotnisku w Londynie dzwoniąc do znajomych z prośbą o nocleg na kilka dni. Oczywiście o tym fakcie rodzice dowiedzieli się ,,nieco” później. Nie chciałam ich martwić! Jestem im bardzo wdzięczna, że zdobyli się na odwagę żeby mi na to pozwolić i mi zaufali. Dość szybko i sprawnie zorganizowałam sobie stałą kwaterę u angielskiej rodziny i wdrożyłam się w swój nowy etap życia. Jednak początki bywały trudne, wszystko musiałam zacząć od nowa. Mam szczęście, że szybko udało mi się poznać dobrych, fajnych ludzi, którzy wraz z moją rodziną i znajomymi z Polski byli dużym wsparciem. Wyjeżdżając miałam własne oszczędności, które umożliwiły mi wynajęcie pokoju, transport i wyżywienie. Ale to wystarczyło na krótki okres, dlatego starałam się pracować w weekendy, a w czasie wakacji sezonowo pracowałam w restauracjach. Udało mi się też dostać kilka prac związanych z aktorstwem. Wszystko to pozwoliło mi na utrzymanie się w Londynie. W szkole przebywałam od 9.00 do 18.00, potem chodziłam na zajęcia taneczne, a uczyłam się do późnych godzin nocnych, często podczas podróży metrem. Miałam naprawdę mało czasu na odpoczynek.

 

Jak godzisz teatr ze szkołą oraz codziennymi obowiązkami?

Już od dzieciństwa miałam bardzo napięty grafik, wiec jestem do tego przyzwyczajona. W Polsce zdarzało mi się często opuścić szkolne zajęcia, kiedy miałam próby, występy, sesje zdjęciowe, nagrania, zawody taneczne lub przesłuchania. Zawsze jednak tak organizowałam dzień, aby mieć czas na naukę i nadrobienie szkolnego materiału. Wymagało to dużej dyscypliny. Dzięki temu świadectwo zawsze miałam z paskiem, a nawet jedną z najlepszych średnich w szkole. Chociaż w szkole aktorskiej już na studiach obowiązywała zasada nieangażowania się w nic poza szkołą (bo tak naprawdę nie było na to czasu), to na szczęście udało mi się wymknąć na kilka przesłuchań kiedy tylko mieliśmy trochę luzu od szkoły i zagrać w kilku reklamach i spektaklach!

 

Czego nauczył Cię pobyt w Londynie?

Zdecydowanie samodzielności, wytrwałości, samodyscypliny oraz cierpliwości. Mimo tego że w Polsce bez rodziców mieszkałam już od 15. roku życia z moim bratem w Krakowie, zawsze mogłam liczyć na to, że rodzice mogą przyjechać z Kielc w niecałe 2 godziny jeśli byłaby taka potrzeba. W Londynie tak naprawdę spędziłam najważniejsze lata okresu dojrzewania. Byłam tutaj od początku sama, więc każdy problem musiałam sama rozwiązać. To w jakiś sposób wykształciło moją osobowość. Pobyt i nauka w Londynie uświadomiły mi również jak duża jest konkurencja w aktorstwie i jak ciężko trzeba pracować na to aby się przebić i coś w tym zawodzie osiągnąć. Czasami nawet bardzo zdolni ludzie po szkole aktorskiej czekają 10 lat zanim dostaną lepszą rolę. Wytrwałość, cierpliwość, marsz do przodu i nieoglądanie się za siebie to tylko kilka rzeczy, których nauczył mnie pobyt w Londynie.

 

Było Ci trudno przebić się w Londynie jako kobiecie?

Aktorstwo to bardzo popularny zawód wśród kobiet. Oznacza to, że w branży jest dla nas większa konkurencja, a większe zapotrzebowanie jest na mężczyzn. Dlatego chętniej do szkół aktorskich przyjmują facetów niż dziewczyny. Wynika to z tego, że wciąż niestety w branży jest więcej męskich ról, więcej sztuk i filmów gdzie mężczyźni odgrywają główne role. Problem ten jest nie tylko w Londynie, ale i na całym świecie. Powoli się to zmienia - jest coraz więcej współczesnych pisarzy, którzy piszą scenariusze o kobietach i dla kobiet.

 

Spotkałaś się z objawami dyskryminacji? Czy polskie pochodzenie ma wpływ na otrzymywanie ról?

Życie w szkole aktorskiej było ciężkie, jako jedyna osoba z Polski czułam się często ograniczona aktorsko przez reżyserów i nauczycieli ze względu na moje pochodzenie. Mimo tego, że mówię standardowym brytyjskim akcentem i wyszkoliłam akcenty takie jak londyński i standardowy amerykański. W UK ze względu na moje pochodzenie często słyszę, że będę mogła grać tylko ,,Eastern European roles'' i mimo mojego brytyjskiego akcentu nie mogłabym zagrać głównej roli. Wynika z tego, że Anglia nadal nie jest otwarta na Polaków np. do filmów czy seriali. Pamiętam dość niedawno miałam casting do jednego z seriali w UK. Poszukiwano młodej dziewczyny, która może zagrać Polkę z polskim akcentem. Oczywiście postać ta była bardzo biedna, wykorzystywana do pracy oraz według scenariusza była w kraju nielegalnie, ponieważ nie posiadała wizy na pobyt! Bardzo typowy stereotyp... Przecież Polacy nie potrzebują żadnej wizy żeby w Anglii pracować. Jest nas tak wielu w Anglii, a rzadko kiedy spotyka się fajne polskie postacie w serialach, filmach czy teatrach w UK. Czasami chodząc na castingi nie rozmawiam o moim pochodzeniu żeby mnie nie oceniano z góry. Wszystko zależy od światopoglądu ludzi z branży, którzy pracują nad danym projektem. Miałam też dużo okazji żeby grać brytyjskie role oraz sytuacje, w których nikt mnie nie oceniał tylko i wyłącznie ze względu na pochodzenie. Po moich doświadczeniach zależy mi na zmianie tej sytuacji, ponieważ tak wielu Polaków pracuje i mieszka w Anglii. Pragnę poprzez swoją pracą aktorską w filmie, TV i teatrze integrować Polaków i Anglików.

 

Chciałabyś zostać w Anglii? Gdzie widzisz siebie za kilka lat?

Cały czas podążam tam, gdzie są dla mnie możliwości. Na razie mam w Londynie chłopaka, wielu przyjaciół z którymi wspieramy się nawzajem. Mam agenta, pracuję, idę do przodu i spełniam swoje marzenia. Mam kilka rzeczy w planach związanych z moją przyszłością, więc małymi kroczkami aczkolwiek konsekwentnie idę w tym kierunku. Teraz jestem w Europie, ale kto wie co przyniesie przyszłość...

 

Kto Cię inspiruje?

Moją główną inspiracją jeśli chodzi o wartości w życiu są moi rodzice. Jeśli chodzi o inspirację aktorską to Meryl Streep oraz Judi Dench - dwie niesamowite kobiety i aktorki, które potrafią wcielić się w każdą rolę. Są to też niezmiernie inteligentne, silne osoby. Z męskiej strony to fantastyczny Robert De Niro oraz Leonardo DiCaprio.

 

Jaka jest Twoja wymarzona rola, w której czułabyś się najlepiej?

Jest ich wiele! Widziałbym się np. w filmie "Frida" jako tytułowa Frida, "Girl, Interrupted" jako Lisa, jedna z postaci z "August: Osage County", The Bride z filmu "Kill Bill", Juno z "Juno". Są to postaci, które mocno odpowiadają mojej osobowości.

 

Basia, czy wśród Twoich znajomych w Londynie są również Polacy?

W moim najbliższym środowisku i grupie znajomych z liceum oraz szkoły aktorskiej są praktycznie same osoby z UK. Bardzo to pomogło mi jeśli chodzi o nabycie brytyjskiego akcentu oraz w lepszym zaaklimatyzowaniu się w Londynie. Od początku przyjazdu do dnia dzisiejszej mam kontakt z bardzo dobrym kolegą z Kielc, który mieszka w Londynie. Niedawno przeprowadziła się z Polski do Londynu moja bardzo bliska koleżanka, która jest tutaj w szkole aktorskiej. Mamy o czym rozmawiać.

 

O Polakach w Anglii krążą różne stereotypy. Co o tym myślisz?

Na swojej drodze w UK spotkałam wielu Polaków. Widzę, że wielu z nich to osoby wykształcone, rodzinne, kulturalne, ciężko pracujące, są godni zaufania. Dlatego też jest mi przykro w jaki sposób przedstawiany jest stereotyp Polaka. Osobiście mam chyba szczęście do Polaków, których spotkałam i spotykam w UK. Wszyscy są życzliwi, uczciwi i pracowici.

 

Maria ZimnyFacebookTwitterYoutube

Redaktor serwisu

[email protected]

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Powrót do Polski

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK