STYL ŻYCIA

Polak bił, gwałcił i filmował. Zszargał dobre imię Polaków na Wyspach!

Polish Express
Polish Express logo

Polak bił, gwałcił i filmował. Zszargał dobre imię Polaków na Wyspach!

Włamał się do domu swojej ofiary w brytyjskim Birmingham, potwornie pobił kobietę, zgwałcił ją i to wszystko na dodatek nagrywał swoim telefonem komórkowym. Za to straszliwe przestępstwo Polak - Arkadiusz Tomczyk - będzie musiał teraz spędzić za kratami 13,5 lat.

Na tyle bowiem został skazany przez sędzię Mary Stacey 30-latek. Czy to wystarczający wyrok za taki gwałt i szarganie opinii wszystkich Polaków mieszkających na Wyspach?

- To straszliwy, przerażający czyn, zadawałeś ofierze potworne męki w jej własnym domu - grzmiała sędzia. Koszmar Brytyjki miał miejsce 6 lipca ubiegłego roku, wtedy to Tomczyk, który mieszkał w Birmingham pijany i odurzony narkotykami, włamał się do jej domu. Było to w samym środku nocy - dochodziła, jak twierdzili śledczy, godzina 2.00. Zaskoczona kobieta nie miała najmniejszych szans w starciu z podchmielonym drabem, który najpierw ją pobił, potem zgwałcił, a wszystko to nagrywał swoim telefonem komórkowym.

Gaz pieprzowy na kobietę

Kiedy tylko ofiara usiłowała się bronić, traktował ją gazem pieprzowym, wtedy kobieta padała, a on dalej się nad nią pastwił. Gwałcił kobietę w kuchni i w pokoju, do którego niemal nieprzytomną zaciągnął siłą i dalej zadawał jej ból i upokarzał ją. Przez cały czas groził jej, że ją zabije. Ten koszmar trwał całe godziny. Tomczyk już po wszystkim zagroził kobiecie, że jeśli tylko pójdzie ze skargą na policję, to odnajdzie ją, wróci i znowu sprawi jej takie piekło, że już tego nie przeżyje.

Nim opuścił jej mieszkanie, starał się wybielaczem wytrzeć wszystkie swoje ślady. Kiedy wpadł w ręce stróżów prawa, nie pozbył się jednak ze swojego telefonu komórkowego kompromitującego go filmu z zapisem dręczenia kobiety. To był potem jeden z koronnych dowodów w tej sprawie, którą bardzo szeroko relacjonowała brytyjska prasa.

Był już karany

Brytyjska prasa zwracała uwagę na powtarzający się niestety w tego typu dramatach motyw wcześniejszego karania przestępcy. Tak też było w przypadku Arkadiusza Tomczyka, który był już karany za gwałt, ponadto był poszukiwany listem gończym za różnego rodzaju oszustwa w Polsce, a jednak udało mu się jakimś sposobem bez żadnych problemów przyjechać do Wielkiej Brytanii.

Nieletni gwałciciele z Polski skazani! Myśleli że gwałt na prostytutce to nie gwałt?

Skazany Tomczyk ma też nakaz dożywotniej rejestracji jako seksualny przestępca. Linia obrony Polaka była taka, że w momencie włamania był mocno pijany i równie porządnie naćpany. Sędzia Mary Stacey nie uznała jednak tego jako okoliczności łagodzącej, skazała go na 13,5 roku więzienia.

W uzasadnieniu sędzia podkreślała dramat kobiety - upokorzenia i dręczenia doznała przecież we własnym domu. Padły z ust Stacey bardzo mocne słowa o tym, że był to okropny, przerażający, atak i długotrwała męka, których ofiara doświadczyła w teoretycznie najbardziej bezpiecznym dla każdego miejscu, czyli we własnym domu.

Picie i ćpanie

- Wybrałeś sobie życie, którego nie chcą uczciwi ludzie, chciałeś tylko pić i palić marihuanę - dodawała Stacey. Była oburzona, gdy mówiła o filmowaniu przez Polaka tego wszystkiego, co robił upokorzonej kobiecie. Kiedy oskarżony bronił się argumentami, że nic nie pamiętał z tego, co miało miejsce po włamaniu się do bezbronnej kobiety, Stacey przypominała Tomczykowi, że nie był jednak na tyle otumaniony wódką i narkotykami, skoro starał się jak najdokładniej wymazywać ślady swojego DNA.

- Miałeś przecież na tyle rozumu, by w czasie swojego bandyckiego pobytu w mieszkaniu ofiary znaleźć jednak czas na próbę usunięcia swojego DNA - dodawała, ale Tomczyk sprawiał w tym momencie wrażenie, jakby nie wiedział, o co chodzi, jakby ta sprawa nie dotyczyła jego. Stacey przypomniała także wszystkim zgromadzonym na sali sądowej, że Polak zadał tej kobiecie najbardziej dotkliwy cios, jaki tylko można sobie wyobrazić.

SZOK! Sędzia do 19-letniej ofiary gwałtu: “Nie mogłaś trzymać nóg razem?!”

- Naraziłeś przez to ofiarę na poważną psychologiczną krzywdę. Czuję, że nie masz wyrzutów sumienia po tym, co się stało. Boję się, że ona nigdy nie otrząśnie się z tego, na co ją naraziłeś - dodała Stacey, nie kryjąc swego oburzenia.

Horror w środku nocy

Z ustaleń śledczych wynikało, że Brytyjka została wyrwana ze snu włamaniem intruza w środku nocy. Początkowo sądziła, że to tylko zły sen, szybko jednak przekonała się, że jej życie momentalnie zamienia się w jeden wielki koszmar, a ona cudem tylko przeżyła to wszystko. Kiedy mieszkanka domu w Handsworth otworzyła w środku nocy oczy, stał już nad nią Tomczyk. Na nic zdały się jej krzyki, płacz i błaganie, by ją zostawił w spokoju.

Napastnik działał jak w transie, od razu rzucił się na kobietę, którą kilkoma ciosami powalił na ziemię. Kobieta była wtedy bezbronna, mógł z nią robić, co tylko chciał. Prokurator Martin Liddiard podawał, że Tomczyk włamał się do mieszkania od strony kuchni, tam po raz pierwszy zgwałcił kobietę, potem za włosy zaciągnął ją do pokoju i dalej gwałcił.

Polski gwałciciel skazany – oby długo siedział za kratkami!

- Znajdę cię i znowu zgwałcę, jeśli tylko powiesz o wszystkim policji - zagroził Polak kobiecie na odchodne. Ta jednak niemal od razu powiadomiła o wszystkim policjantów, ci, kiedy już dopadli Polaka, znaleźli nawet u niego gaz pieprzowy, który zabrał ze sobą tej krytycznej nocy.

W mieszkaniu Tomczyka były też inne dowody winy, nie miał on najmniejszych szans na rozprawie sądowej i jego pokrętne tłumaczenia na nic się zdawały. Tomczyk, który mieszkał w High Trees, Handsworth Wood, miał już swoją przestępczą kartę, gwałty, usiłowania gwałtów, pobicia i inne przestępstwa. Sędzia przypomniała, że ostatnia ofiara Polaka nadal jest w wielkim strachu, panicznie boi się bowiem, że Tomczyk może znosu do niej wrócić i ponownie zgotować jej piekło.

- Ta kobieta w jakimś sensie straciła poczucie niezależności, choć specjaliści starają się jej pomóc, jak tylko potrafią, to jednak są poważne obawy, że nigdy już niestety nie wróci do całkowitej równowagi psychicznej - mówiła sędzia Stacey. A brytyjska prasa dostała kolejny argument do ręki, by wzmocnić kontrole graniczne, by takie kanalie, jak Tomczyk nie przedostały się do Wielkiej Brytanii. I trudno takim reakcjom odmówić racji.

Marek Piotrowski

Redakcja Polish ExpressRedakcja Polish ExpressFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Poradnik emigranta

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK