POLACY W UK

Piłkarska tragedia w Egipcie

Polish Express
Polish Express logo

Piłkarska tragedia w Egipcie

Mecz pomiędzy grającym w lidze egipskiej Al-Masry Port Said i Al-Ahly Sports Club zakończył się tragicznie. Po ostatnim gwizdku arbitra kibice obu zwaśnionych drużyn rozpoczęli ze sobą regularną bitwę, rozpoczętą przez chuliganów w barwach Al-Masry. Bilans starć - zginęły 74 osoby, pond 1000 zostało rannych, a około 150 wciąż znajduje się w stanie krytycznym.

Policja i służby bezpieczeństwa nie potrafiły powstrzymać kibiców przed wtargnięciem na murawę. Po zdewastowaniu stadionu w Port Said walki przeniosły się na pobliskie ulice. Uciekający w popłochu piłkarze zdążyli jeszcze zobaczyć jak niewinni ludzie giną na miejscu od obrażeń, uduszeni, stratowani przez tłumy. Na niektórych zrobiło to takie wrażenie, że zapowiedzieli zakończenie swoich karier. Portugalski trener Al-Ahly Jose Manuel z trosce o swoje bezpieczeństwo chce zwolnić się z klubu i powrócić do ojczyzny. Na wydarzenia w Port Said natychmiast zareagował egipski rząd. Do dymisji podali się gubernator prowincji i szef policji w Port Said. Ogłoszono trzydniową żałobę narodową, a premier Kamal Ganzuri odwołał piłkarskie władze. Zatrzymano również pierwszych podejrzanych. Nic jednak nie zmieni tego, co się stało. Wydarzenia w Egipcie nadały nowe znaczeniu terminowi "piłkarska wojna". Niestety, bardzo tragiczne.

Redakcja Polish ExpressRedakcja Polish ExpressFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK