turystyka

Na skrzyżowaniu dróg świata

Polish Express
Polish Express logo

Na skrzyżowaniu dróg świata

Zazdrość, konflikt, niepokój. To nie z tym kojarzy nam się świętość. A jednak to właśnie te słowa oddają to, co od wieków dzieje się w miejscu, w którym swoje początki miały trzy największe religie monoteistyczne świata: judaizm, chrześcijaństwo i islam. Od wieków brakuje tu jednak tego, co świętość powinna z sobą nieść: pokoju, miłości i zrozumienia.

Polacy Online - Portal Polaków w UK >>

Miłość od drugiego spojrzenia >>

Ale jak to osiągnąć, jeśli niemal każdy metr kwadratowy tej ziemi, każde miejsce stanowi punkt sporny w historii widzianej oczami wierzących inaczej ludzi. I chociaż pokój jest fundamentem wszystkich trzech religii, pozwalając ich wyznawcom żyć obok siebie w zgodzie prawie na całym świecie, w Jerozolimie wydaje się to nieosiągalne.
Mimo że każdy zabytek, ulica ma tutaj głębokie religijne znaczenie, miasto przyciąga także miliony ludzi, którzy nie identyfikują się z żadną religią. Tak, jakby chcieli z bliska przyjrzeć się śladom wydarzeń, które ukształtowały historię i kulturę niemal całego świata. To miejsce jest jak wielkie skrzyżowanie, a odchodzące od niego drogi prowadzą do całkowicie odmiennych cywilizacji.
Wzgórze Świątynne w Jerozolimie to jeden z największych obszarów sakralnych na świecie. Tutaj znajduje się Kopuła na Skale i meczet Al-Aksa. To właśnie jedno z tych miejsc, o które trwa ciągły spór między Palestyńczykami i Żydami. Zaraz obok zobaczysz miejsca, które mają tak ogromne znaczenie dla chrześcijan: Bazylika Grobu Świętego, Kościół Świętego Jana Chrzciciela i Via Dolorosa.
Będąc pod Ścianą Płaczu, uważaną za pozostałość po Świątyni Salomona, doświadczysz niesamowitego widoku: dziesiątki Żydów płaczących, czytających Talmud lub medytujących. Przychodzą tutaj ze swoimi modlitwami, wypisanymi na karteczkach i wkładają je pomiędzy jej szczeliny. Dla nich jest to najświętsze miejsce.
Przyjeżdżając do Jerozolimy, musisz zgodzić się na uszanowanie tego, że na przykład w szabas komunikacja jest ograniczona i niektóre drogi się zamyka, a podczas ramadanu nie wolno publicznie jeść, pić i palić tytoniu.
Ale Jerozolima to nie tylko święte miejsce. Arabska część starego miasta to zatłoczony rynek pełen turystów, gdzie na sprzedaż jest wszystko. Co więcej, Izrael to tak małe państwo, że będąc na wzgórzu po jednej jego stronie, możesz zobaczyć brzeg Morza Śródziemnego na drugim końcu kraju. Wyjeżdżając na jeden dzień z Jerozolimy możesz więc zasmakować wyjątkowo słonej kąpieli w Morzu Martwym lub odwiedzić Tel Aviv, który jest uznawaną przez ONZ stolicą państwa, w przeciwieństwie do tego, co mówi izraelskie prawo. Dla Żydów to Jeruszalajm, Miasto Pokoju, jest najważniejszym miastem państwa. Jest taki kościół w Jerozolimie, nazywa się Pater Noster. Na ścianach jego krużganków przeczytasz słowa modlitwy Ojcze Nasz w ponad 60 językach, także w języku Braille’a. Gdyby pewnego dnia ci, którzy mówią po hebrajsku, arabsku i w każdym innym z tych 60 współczesnych języków wznieśli się ponad to, co ich dzieli, Jerozolima byłaby zupełnie innym miastem. Świętość nie byłaby tutaj tylko wielką historią, wyrytą w murach, na ulicach i wzgórzach. Bo wbrew temu, co każda ze stron wydaje się pokazywać, święta wojna nie istnieje.

Marta Barnert

Polacy Online - Portal Polaków w UK >>

Miłość od drugiego spojrzenia >>

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK