STYL ŻYCIA

„Mój burger krwawi”. Najidiotyczniejsze telefony na pogotowie w Anglii

Polish Express
Polish Express logo

„Mój burger krwawi”. Najidiotyczniejsze telefony na pogotowie w Anglii

Pogotowie ratunkowe we wschodniej Anglii sporządziło listę najgłupszych telefonów, jakie odebrali od ludzi szukających natychmiastowej pomocy.

Pewna kobieta w Essex zadzwoniła pod numer 999 twierdząc, że „ktoś został potrącony przez samochód”. Gdy pogotowie wysłało dwie karetki na sygnale, kobieta zadzwoniła po raz drugi, informując z zażenowaniem, że „poszkodowaną była wiewiórka”.

Kolejnym „dziwnym” zgłoszeniem na liście jest telefon od mężczyzny, który oświadczył, że jego burger krwawi po tym, gdy upuścił go na podłogę. Inna osoba zaalarmowała pogotowie twierdząc, że zjadła zbyt dużo jedzenia na wynos. Natomiast mężczyzna z Peterborough zadzwonił po tym, gdy nie mógł ubrać butów, bo okazały się za ciasne.

Pracownicy pogotowia ratunkowego otrzymują około 2,500 telefonów dziennie, a w ciągu ostatnich dwóch lat odebrali 1,248 telefonów, które nie wymagały interwencji.

 

Redakcja Polish ExpressRedakcja Polish ExpressFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK