wasze sprawy

Lech Wałęsa: Jestem luzakiem

Polish Express
Polish Express logo

Lech Wałęsa: Jestem luzakiem

„Najważniejszy element demokracji to grubość książeczki czekowej. Im więcej ludzie mają pieniędzy, tym bardziej korzystają z wolności”. Rozmowa z byłym prezydentem Lechem Wałęsą.

Donald Tusk: Poleciały mi łzy (wywiad) >>

Kazimierz Marcinkiewicz: Nie wyglądam no bombę (wywiad) >>

Poparł pan przed wyborami Donalda Tuska, który obiecywał, że po wyborach zrobi w Polsce drugą Irlandię. Czy wierzy pan, że mu się uda?


- W Polsce przyjemność rozbicia komunizmu wiązała się z utratą całej gospodarki. Utraciliśmy rynki zbytu, kooperację, wszelką współpracę. I teraz się powoli zbieramy. Gdyby to trafiło w Japonię, Stany Zjednoczone czy Niemcy, oni by sobie nie poradzili, gdy pada cała gospodarka. To widać najlepiej po Stoczni – 98,5 procent produkcji, kiedy tam pracowałem, szło do Związku Radzieckiego. Jednego dnia to wszystko straciliśmy. Co byśmy nie powiedzieli o Irlandii, jednak ona miała system kapitalistyczny, jakoś to się kręciło. Wystarczyło poprawić zarządzanie i sterowanie. Natomiast u nas zatrzymał się sam system, mamy duży potencjał maszynowy i ludzki, tylko nie mamy siły go uruchomić. A więc jeśli teraz uda się to zrobić przy pomocy Europy, to u nas są większe możliwości robienia interesów niż w Irlandii, ponieważ jesteśmy niżej w ekonomii i rozwoju. Dlatego żadne zachęcania Tuska czy Wałęsy do powrotu nie przyniosą skutku. Interes zachęci sam. Tylko żeby ten interes zrobić, trzeba mieć trochę pieniędzy i trzeba potrafić. Mam nadzieję, że wielu ludzi, którzy wyjechali z Polski popatrzą, jak się robi interesy, zarobi trochę pieniędzy i w Polsce będzie boom większy niż w Irlandii. Jestem przekonany, że tak będzie, bo logika tak podpowiada.

Politycy powinni się powoływać bardziej na to, że to życie pokaże interesy, politycy narysują kształt, a ludzie znajdą swoje kariery i podniosą wszystko w Polsce.
Przypuszcza pan kiedy rozpoczną się pierwsze powroty?


- Są takie bariery, po przekroczeniu których zaczyna się przyspieszać. Na razie był problem z wejściem Polski do Unii Europejskiej. Polska wciąż opadała, teraz zaczynamy się podnosić. Teraz Polska to jeden plac budowy, wszędzie na każdym kroku. Teraz jeśli przestaniemy się wygłupiać, a zaczniemy patrzeć ile jest pieniędzy w Unii, a do tego pomysłów ludzi z Irlandii i Wielkiej Brytanii, rządy nie będą się kłócić o lustrację, to wszystko spowoduje szybki rozwój. Nie ma pytania, kiedy ci ludzie wrócą. Wtedy, kiedy im się zechce. To my wszyscy musimy zrobić, a Tusk ma nie przeszkadzać.

Mało kto zna tak dobrze braci Kaczyńskich, jak pan. Czy Donald Tusk przekona do siebie prezydenta i nawiąże z nim jakąkolwiek współpracę?


- Jak znam Kaczyńskich, to raczej nie. Kaczyńscy sami się załatwią. Teraz gdy zaczną im wyciągać różne rzeczy, to nie wytrzymają tego psychicznie. Dostaną jedno lanie, potem drugie lanie, a to spowoduje, że zostaną zepchnięci na margines. Nie będą w stanie już przeszkadzać, bo życie, praktyka i interesy będą ich spychać, jeśli nie zaczną się zachowywać odpowiednio. Właściwie to wyboru nie mają – albo się zgodzą z trendem rozwojowym Europy i będzie lepiej, albo na razie będą utrudniać. To też ich w końcu skieruje na właściwe tory.

Donald Tusk proponuje panu współpracę w sprawach międzynarodowych. Prezydent zapewne zrobi wszystko, by te działania zablokować...


- On jest do tego za mały. Moja pozycja jest wielka i dlatego zawsze znajdę jakieś możliwości. Nie chciałem się kłócić, bo walki było za dużo, więc pozwoliłem, niech tam sobie chłopcy poskaczą. A teraz przenosimy się na współpracę i ona będzie mówiła za mnie i za nas. A ci, którzy tego nie rozumieją, będą marginalizowani.

Czy zapadły już jakiekolwiek ustalenia na temat pana współpracy z Donaldem Tuskiem?


- Ja powiedziałem mu, że wszędzie gdzie zauważysz, że moja osoba może pomóc, to szybko bierz za telefon, ja wsiadam w samolot i lecimy. Mnie nie trzeba przygotowywać, jestem w tym od tylu lat, że natychmiast się włączę i go wesprę. Będą jakieś negocjacje z Unią czy z Rosją, a ja tych wszystkich ludzi znam. Mam swoją pozycję i nie odmówię nigdzie, bo nawet nie mam prawa tak zrobić. Mówiłem to kiedyś Kwaśniewskiemu, gdy był prezydentem – facet, jeśli mamy problemy w Stanach, daj Wałęsie ostatnie miejsce w samolocie, aby wziął udział w delegacji i nas wspierał. I nie miałbym wyboru, musiałbym usiąść na samym końcu i razem z nimi jechać. Z Tuskiem pojadę z przyjemnością. Będę musiał trochę się hamować, bo mam taki charakter, że zawsze lubię być pierwszy.

Jakie teraz mamy priorytety jeśli chodzi o kraj? Wcześniej była demokracja, NATO, Unia Europejska... a teraz?


- Demokracja składa się z trzech elementów. Pierwszy to prawo, drugi to korzystanie z prawa. Zapomniała o tym Ameryka w Iraku. Wprowadziła wojskiem prawo do demokracji, a ludzie tego nie przyjęli. Ten drugi element to też chodzenie na wybory, kandydowanie. Trzeci element demokracji to jest grubość książeczki czekowej. Po prostu im więcej ludzie mają pieniędzy, tym bardziej korzystają z demokracji i wolności. A jak ich nie mają, to nawet nie otworzą ust, bo się boją, że ktoś czyha na ich miejsce i ich wyrzucą. Popatrzmy jak jest teraz w Polsce – pierwszy element już mamy, drugi już nie bardzo, a z trzecim jest zupełnie źle. Trzy te elementy stanowią o demokracji i wolności.

Czy brakuje panu dzisiaj władzy?


- Brakuje mi tylko jednego elementu władzy – samolotu. Nigdy nie czekałem na lotniskach, tego mi najbardziej szkoda. Natomiast całej reszty już nie. Teraz jestem luzakiem, wybieram co chcę. Jeśli na konferencji prasowej ktoś zadaje mi głupie pytania, to po prostu wychodzę i mówię „idź pan do diabła”. A jak byłem prezydentem to nie mogłem tak się zachować, musiałem uważać. Teraz robię to na co mam ochotę, a wtedy nie mogłem. Najgorszy okres mojego życia to właśnie prezydentura. Bardzo się starałem, ciężko pracowałem a tu ciągle niewdzięczność, jakieś wątpliwości. Już nie chcę stanowisk, nie chcę tego typu pieniędzy, wolę sobie wybierać. Ale jestem patriotą, coś w tym kraju zrobiłem, otrzymałem trochę nagród i zaszczytów, więc mam obowiązek włączyć się aby ktoś za pięćdziesiąt lat nie powiedział, że coś rozgrzebałem, nie potrafiłem dokończyć. Mogę dostać w wyborach jeden procent poparcia, ale do dyspozycji się oddam. Nikt wtedy nie powie, że nie byłem konsekwentny. Ale nie dam się też zaszufladkować, już parę razy próbowali mnie gdzieś tam włożyć. Nawet w ONZ czy NATO miałem propozycje, ale wybrałem inne rzeczy.

Dobrze, że Donald Tusk upiera się przy powołaniu Radka Sikorskiego na ministra spraw zagranicznych?


- Na pierwszym spotkaniu po wyborach podałem Tuskowi rękę i powiedziałem, że uważałem go za mniejsze zło. Przepraszam, pomyliłem się. Donald Tusk jest dobry w teorii. Jeśli choć w połowie tego będzie tak samo dobry w praktyce władzy wykonawczej, to już mamy dobrego premiera. Odnośnie Sikorskiego, to nic do niego nie mam. Ale w dyplomacji polskiej chciałbym kogoś takiego jak Bartoszewski czy Geremek. Ale jakim Sikors ki jest dyplomatą? Gdzieś tam biegał po Afganistanie, może i jest kulturalny, ale czy na tyle, by być ministrem 40-milionowego narodu? Ktoś zaraz powie „a ty byłeś elektrykiem”. Ale ja byłem rewolucjonistą, to była inna sytuacja.

Wraca pan do domu. Jakie to uczucie wylądować na... Lechu Wałęsie?

- Każdy człowiek jest próżny, ja też. Ale w tamtym czasie, gdy mi to zaproponowano, był wielki atak na Solidarność. Rządziło wtedy SLD. Pomyślałem, skoro jest szansa nieśmiertelności, to trzeba skorzystać, bo jutro ktoś się zapyta „a dlaczego ten typ jest na tym lotnisku?”. Zgodziłem się tylko po to, aby uratować Solidarność. Fajnie jest mieć pomnik za życia. George Bush senior ma na przykład swój grobowiec, przychodzi na niego składać kwiaty. Widziałem go na własne oczy, bo mnie tam zaprosił.

Tomasz Ziemba
[email protected]

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Podobne artykuły

Liderzy Unii zatwierdzili porozumienie brexitowe - "gdybym był Polakiem, byłbym sfrustrowany i smutny"

Liderzy Unii zatwierdzili porozumienie brexitowe - "gdybym był Polakiem, byłbym sfrustrowany i smutny"

Na ostatniej prostej żadnych przykrych niespodzianek nie było - zgodnie z rekomendacją szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska unijni liderzy zatwierdzili porozumienie w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii...

Ustabilizujemy ten kraj

Ustabilizujemy ten kraj

„W Europie obraz Polski zaczął się zmieniać na obraz jakiegoś kłopotliwego kraju, kłótliwego, który nie wie, czego chce, tylko napręża muskuły i wykrzykuje jakieś hasła. Nikt nic z tego nie rozumiał”....

fot. Getty Images

Lech Wałęsa dementuje: Nie współpracowałem z SB!

Lech Wałęsa zdementował doniesienia IPN, jakoby w latach 70 – tych współpracował ze Służbą Bezpieczeństwa PRL jako TW "Bolek" i za donosy pobierał pieniądze. Wałęsa przyznał jednak, że z powodu swojego...

Każdego śmieszy co innego

Każdego śmieszy co innego

Rozmowa z Mateuszem Mroczkiem, który powziął ambitną decyzję o założeniu kabaretu w Londynie.

GaGa wychowana w klasztorze!

GaGa wychowana w klasztorze!

Czy wiecie, że Stefani Joanne Angelina Germanotta bardziej znana jako Lady GaGa odebrała tradycyjne, katolickie wychowanie?

The Guardian: Wiatr zmian

The Guardian: Wiatr zmian

„Polska demokracja dorosła w niedzielę wraz z odrzuceniem przez wyborców ostrego, ksenofobicznego nacjonalizmu Jarosława Kaczyńskiego” – ocenia dziennik „Guardian”.

Unia Europejska umywa ręce od dalszych losów umowy ws. Brexitu, po kolejnej porażce Theresy May w brytyjskim parlamencie

Unia Europejska umywa ręce od dalszych losów umowy ws. Brexitu, po kolejnej porażce Theresy May w brytyjskim parlamencie

Unijni przedstawiciele twierdzą, że w zaistniałej sytuacji rozwiązanie impasu w kwestii umowy ws. Brexitu musi pochodzić z Londynu. Bruksela tym samym umywa ręce od dalszych prób przekonywania brytyjskich...

Co oni wiedzą o Polsce?

Co oni wiedzą o Polsce?

Tuż przed wejściem Polski do Unii Europejskiej ośrodki badania opinii społecznej przeprowadziły sondaż wśród obywateli „starych” państw Wspólnoty, co wiedzą o Polsce i Polakach. W ankiecie...

Donald Tusk do Davida Camerona - organizacja referendum brexitowego była "głupim pomysłem"

Donald Tusk do Davida Camerona - organizacja referendum brexitowego była "głupim pomysłem"

Mądry Polak PRZED szkodą - jak się okazuje Donald Tusk ostrzegał Davida Camerona, że organizując referendum dotyczące wyjścia Wielkiej Brytanii ze struktur unijnych "straci wszystko".

Szczyt w Brukseli: Jest postęp w negocjacjach. Czy wynik będzie korzystny dla Polaków?

Szczyt w Brukseli: Jest postęp w negocjacjach. Czy wynik będzie korzystny dla Polaków?

Szczyt w Brukseli. Jest postęp w negocjacjach. Rozmowy zostały przerwane nad ranem. Jak podsumował wynik spotkania przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk "jest postęp w negocjacjach, jednak nadal...


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK