wasze sprawy

Kradzież tablicy zlecił Brytyjczyk

Polish ExpressPolish Express logo

Kradzież tablicy zlecił Brytyjczyk

Afera kradzieży historycznego napisu z obozu zagłady w Auschwitz zatacza coraz większe kręgi. Według ostatnich ustaleń policji, zleceniodawcą okazał się jeden z bogatych brytyjskich kolekcjonerów sztuki.

Polacy Online - Portal Polaków w UK >>

Ukradli napis „Arbeit macht frei” >>

Początkowo sądzono, że napis „Arbeit macht Frei” miał trafić do Szwecji - tam bowiem prowadziły policyjne tropy świeżo po zatrzymaniu sprawców kradzieży. Jednak ten ślad okazał się nie do końca trafny - faktycznie pocięty na części metalowy szyld był już w drodze do Skandynawii, ale kraj ten był tylko jednym z punktów przerzutowych na mapie przestępców.

Oryginał i jego kopie
Brytyjskie media zastanawiały się, dlaczego szwedzka policja nie podjęła w tej sprawie intensywnego śledztwa, a strona polska nie zwróciła się z oficjalną prośbą o tak zwaną pomoc prawną. Odpowiedź okazała się zaskakująca - historyczny szyld miał trafić do Wielkiej Brytanii, gdzie jeden z kolekcjonerów zapragnął mieć ten „eksponat” w swojej prywatnej galerii.
Źródła policyjne nie podają, kim jest ten człowiek i czy został już aresztowany. Wiadomo jedynie, że miał go osobiście odebrać od pośredników ze Szwecji, zaraz po przycichnięciu burzy medialnej towarzyszącej bulwersującej kradzieży. Plan przestępców zakładał przetrzymanie łupu w jednej ze sztokholmskich piwnic. Na szczęście, napis nie zdążył tam dotrzeć.
Zniknięcie napisu zauważyła ochrona muzeum obozu zagłady w Oświęcimiu na kilka dni przed Bożym Narodzeniem. Szybkie działania policji przyniosły skutek - już trzy dni później za kratami siedziało pięciu sprawców zdarzenia. Byli nimi mężczyźni w wieku od 20 do 30 lat. Napis znaleziono zakopany pod śniegiem w okolicach Torunia - jak się okazało, był przecięty na trzy części i uszkodzony.
Policja pokazała odzyskany szyld podczas specjalnie zwołanej konferencji prasowej - ujawniła, że sprawcy zgubili pręt będący ostatnią literą „I”. Właśnie tego faktu Komenda Główna nie chciała ujawniać do samego końca, gdyż na czarnym rynku pojawiło się wiele fałszywych ofert sprzedaży łupu.
- Dzięki temu mieliśmy świadomość, że nie mogą one być prawdziwe - podkreślał rzecznik małopolskiej policji, która prowadziła większość czynności związanych z kradzieżą.
Oryginalny napis, choć został odzyskany, wciąż nie wrócił na swoje miejsce. Brama wejściowa do obozu Auschwitz została uzupełniona kopią napisu - powstała kilka lat temu na potrzeby konserwacji zabytku.
Policja podczas śledztwa podała, że za wskazanie sprawców kradzieży czeka nagroda wysokości 115 tysięcy złotych. Sto tysięcy przekazało muzeum Auschwitz za zgodą Ministerstwa Kultury, dziesięć tysięcy oferowała firma ochroniarska pilnująca obozu, a kolejne pięć tysięcy pochodziło od samego komendanta małopolskiej policji. Na razie nie wiadomo, w czyje ręce trafią pieniądze - śledczy analizują wszystkie otrzymane sygnały i sprawdzają, w jakim stopniu pomogły one w rozwiązaniu sprawy.

Złodzieje dobrze przygotowani
Jedna z wersji śledztwa zakłada, że choć sama kradzież nie miała podłoża nazistowskiego, to pieniądze przeznaczone ze sprzedaży napisu miały zasilić budżet jednej z faszystowskich organizacji, działających na terenie Szwecji. Wszyscy sprawcy pochodzili z Lipna i Czernikowa, już wcześniej byli karani za kradzieże i rozboje. Tylko jeden z nich miał uczciwą pracę - prowadził firmę budowlaną, a cała reszta oficjalnie pozostawała bezrobotna. Co ciekawe, wśród zatrzymanych znalazł się zięć byłego komendanta policji w Czernikowie.
Jak ujawniła policja, złodzieje byli dobrze przygotowani do kradzieży i musieli obserwować muzeum od dłuższego czasu. W szczególności wiedzieli, w jakich godzinach strażnicy robią obchód, gdzie są rozstawione kamery i którędy należy się przedostać, aby nie zostać sfilmowanym. Przestępcy wydostali się z obozu przez dziurę wyłupaną w betonowym płocie. Wcześniej musieli pokonać druty kolczaste, które najprawdopodobniej przecięto obcęgami. Dokładny sposób działania mają ustalić powołani przez prokuraturę biegli - na podstawie mikroskopijnych badań będą w stanie ocenić, czy do popełnienia przestępstwa posłużyły właśnie narzędzia znalezione w domach zatrzymanych osób.

Tomasz Ziemba / Fot. arch. Policji

Polacy Online - Portal Polaków w UK >>

Ukradli napis „Arbeit macht frei” >>

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Podobne artykuły

Okradał swoje dziewczyny

Okradał swoje dziewczyny

Policjanci ze Zgorzelca zatrzymali 20-letniego mężczyznę podejrzanego o kradzieże oraz przywłaszczenie mienia o wartości 13 tys. zł. Mężczyzna spotykał się jednocześnie z dwiema kobietami i okradał je...

Odzyskała biżuterię

Odzyskała biżuterię

Żona byłego ambasadora USA w Holandii, Dawn Arnall odzyskała wartą 9 milionów dolarów biżuterię po tym, jak zniknęła ona z jej pokoju hotelowego sześć lat temu.

Okradziono dom założyciela Apple

Okradziono dom założyciela Apple

Sprzęt komputerowy o wartości ponad 60 tys. dolarów i rzeczy osobiste skradziono z domu założyciela firmy Apple w Palo Alto w Kalifornii.

Laif: Skradziono rekina

Laif: Skradziono rekina

W czasie ostatniego weekendu skradziono z prywatnej posiadłości żywego rekina.

Brytyjscy turyści zmieszani z błotem za "niewyobrażalnie chamskie" robienie selfie w obozie Auschwitz!

Brytyjscy turyści zmieszani z błotem za "niewyobrażalnie chamskie" robienie selfie w obozie Auschwitz!

Grupy żydowskie ostro skrytykowały brytyjskich turystów za "niewyobrażalnie chamskie" robienie selfie w miejscu kaźni milionów osób. Na zdjęciach możemy zobaczyć, jak turyści uśmiechają się i pozują w...

Kradzionym karawanem prosto w słup

Kradzionym karawanem prosto w słup

Najbliższe pół roku w wiezieniu spędzi 17-latek, który ukradł karawan i uciekając przed policją rozbił go na przydrożnym słupie telegraficznym.

Kobieta trafiła w Irlandii do więzienia za to, że... zniszczyła opakowanie chipsów warte €1.50

Kobieta trafiła w Irlandii do więzienia za to, że... zniszczyła opakowanie chipsów warte €1.50

25-letnia Kathleen McDonagh otworzyła w jednym ze sklepów w Cork paczkę chipsów Pringles o wartości €1,50, zanim za nie zapłaciła. Za wybryk tego rodzaju trafiła do więzienia aż na 2 miesiące!

Ukradła legitymację córki, bo chciała być cheerleaderką

Ukradła legitymację córki, bo chciała być cheerleaderką

Brytyjskie Metro donosi, że pewna Amerykanka, – Wendy Brown ukradła legitymację szkolną swojej 15-letniej córki, gdyż chciała spełnić marzenie swojej młodości – zostać cheerleaderką.

To NAJWIĘKSZE włamanie w historii UK - złodzieje zgarnęli łup wart 90 mln funtów!

To NAJWIĘKSZE włamanie w historii UK - złodzieje zgarnęli łup wart 90 mln funtów!

Ekskluzywna rezydencja należąca do Jamesa Stunta została ograbiona przez złodziei. Ich łupem padły biżuteria i gotówka. Wartość skradzionych dóbr sięgnęła aż 90 milionów funtów, co sprawia, że to prawdopodobnie...

Trzech mężczyzn na oczach klientów okradło sklep z elektroniką w Bradford. Nawet nie założyli masek!

Trzech mężczyzn na oczach klientów okradło sklep z elektroniką w Bradford. Nawet nie założyli masek!

Trzech bezczelnych złodziei okradło sklep z elektroniką w Bradford w hrabstwie Yorkshire. Na nagraniu dokładnie widać twarz jednego z nich, ponieważ nawet nie postarał się o zasłonięcie swojej twarzy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK