STYL ŻYCIA

Glany, frędzle i jedwabne marynarki. Kogo spotkasz na ulicach Londynu?

Polish Express
Polish Express logo

Glany, frędzle i jedwabne marynarki. Kogo spotkasz na ulicach Londynu?

logo_panorama_jpg

Przypomnij sobie, ile razy babcia mówiła Ci, żebyś schował do szafy swoje ulubione przetarte dżinsy, bo wyglądasz jak dziwak?

Tyle samo razy powtarzała, że dzisiejsza młodzież jest niewychowana, że nic tylko się buntuje i ciągle coś jej się nie podoba, ubiera się koszmarnie, a kiedyś to przecież było inaczej! My – obalamy ten mit. Zobacz pięć największych subkultur młodzieżowych, które przechadzały się ulicami Londynu na przełomie ostatnich lat. Będziesz w szoku! Wielka Brytania to wręcz ,,wylęgarnia” subkultur młodzieżowych. To tutaj w latach 50. pojawiały się jak grzyby po deszczu. Ponadto, wiele z nich przetrwało do dzisiaj i rozprzestrzeniło się na cały świat, również do Polski.

Teddy Boys
Brzmi uroczo, prawda? To tylko pozory. Grupa ta po raz pierwszy zauważona została właśnie w Anglii. Starannie dobierali swój ubiór, by odwzorowywać w pewnym stopniu swojego mentora – króla Edwarda VII. To właśnie od jego imienia powstała nazwa subkultury, ponieważ ,,Teddy” to zdrobnienie imienia Edward. Teddy Boys charakteryzował specyficzny styl ubierania. Nosili półdługie marynarki, pstrokate kamizelki i delikatne płaszcze, natomiast dziewczęta upodobały sobie charakterystyczne koszule w wielkimi kołnierzami. Fryzura również musiała być nienaganna – chłopak nie wyobrażał sobie włosów innych niż półdługie nonszalancko zaczesane do tyłu, a dziewczyna wyjścia z domu bez włosów spiętych w kucyka.

Rude boys
Co prawda subkultura ta nie powstała w Anglii, a na Jamajce, lecz w szybkim tempie opanowała także brytyjskie ulice. Jest istotna o tyle, o ile wielu z jej następców czerpało z niej inspirację, zarówno jeśli chodzi o styl ubierania się i zachowania. Rude Boys to chłopacy z nizin społecznych. Buntowali się przeciwko władzy, zasadom i wszelkiemu porządkowi, który ktoś na wyższym szczeblu społecznym starał się wprowadzić w życie. Byli to anarchiści, ubrani w eleganckie garnitury, ciemne okulary, koszule, krawat i szelki. Jedni uważali ich po prostu za chuliganów, którzy wszędzie doszukują się problemu, sieją postrach i zamęt, inny – za bohaterów w jak najlepszym znaczeniu tego słowa. Przyrównywano ich do kowbojów i gangsterów – bardzo popularnych postaci filmowych w tamtym okresie czasu.

Punki
Co pierwsze przychodzi wam na myśl? Sex Pistoles, taniec zwany ,,pogo”, czy rock’n roll? Przenosimy się tutaj już do lat 70., kiedy to punkowcy ze swoimi niewiarygodnymi fryzurami i awangardowym makijażem opanowali Wyspy. Jest to kolejna buntownicza grupa, sprzeciwiająca się władzy. Jej hasłem przewodnim było : ,,No future!” , czyli zero przyszłości. Nie da się nie zauważyć, że członkowie tej subkultury szczególną wagę przywiązywali do swojego wizerunku – ćwieki wbijane w czarną, skórzaną kurtkę i pasek, glany i ciemne okulary. Spośród innych grup wyróżniała ich fryzura – kolorowy często irokez oraz mnóstwo kolczyków w różnych częściach ciała. Grupa ta jest jednym z przykładów mocnej subkultury, która mimo uciekających lat i zmieniających się trendów do tej pory spotykana jest na ulicach całego świata.

Modsi
Ich początku datuje się na koniec lat pięćdziesiątych. U angielskiej młodzieży panuje wtedy moda na kopiowanie wszystkiego co amerykańskie. Jedna z londyńskich dzielnic – Soho, postanowiła pójść inną ścieżką. Modsi w swojej kulturze czerpią inspirację z Rude Boys’ów. Ale czym tak dokładnie jest ten Mods? Mods jak sama nazwa wskazuje oznacza styl życia oparty na modzie i popularnej wówczas muzyce ska. Badacze tego okresu historycznego i socjologowie wspólnie przyznają, że na powstanie tego nurtu miał napływ imigrantów z Karaibów. Anglicy zaskoczeni i zainteresowani zupełną nową kulturą, z którą pierwszy raz mają rzeczywistą styczność szybko przejęli jej styl bycia. Grupa nacisk kładzie (jak w zasadzie większość subkultur, co możemy zauważyć także w poprzednich przypadkach) na swój wizerunek. Biała koszula, jedwabny garnitur, spodnie ,,rurki” i krótka kurtka to dla nich typowy strój codzienny, mimo, że w ich domach rodzinnych noszony był tylko na specjalne okazje. To kolejna grupa buntowników, która sprzeciwia się władzy i wszelkich instytucjom. Mówiono, że Modsi nienawidzili wszystkiego i wszystkich na co oni – dzieci rodzin robotniczych – po prostu nie mogli sobie pozwolić.

Szalikowcy
Kojarzycie film Hooligans? Jeśli tak, to doskonale zdajesz sobie sprawę, z jaką subkulturą mamy tutaj do czynienia. Jeżeli nie oglądałeś i ta nazwa niewiele Ci mówi, zaraz postaram się to przybliżyć. Szalikowcy to grupa ściśle związana ze sportem. Swoje początki miała w Anglii, już w latach pięćdziesiątych, natomiast do Polski ta ,,moda” dotarła dopiero w latach siedemdziesiątych. Mówi się, że sport to zdrowie – owszem, jednak w odpowiednich proporcjach. Ta subkultura to ludzie do tego stopnia zafascynowani swoim klubem sportowym, że gotowi są za niego zabić innego człowieka. Jest to grupa agresywna, która nosząc na szyi szalik w barwach swojego klubu wszczyna bójki i rozboje uliczne. Prócz szalików i obszernych kurtek, spotkać ich można zaopatrzonych we flagi, transparenty, bębny i wuwuzele, które mają pomoc im w dopingu. Ich ideologia do skomplikowanej nie należy – klub musi wygrać, a każdy noszący inny kolor przy piersi to wróg i trzeba się go pozbyć. Mieli nawet swój ,,Kodeks Szalikowca”!

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK