STYL ŻYCIA

Gasnący ogień olimpijski. Zła wróżba przed olimpiadą w Soczi?

Polish Express
Polish Express logo

Gasnący ogień olimpijski. Zła wróżba przed olimpiadą w Soczi?

Pożegnany tańcem kapłanek ogień olimpijski ruszył ze słonecznej Grecji do mroźnej Rosji. W niedzielę rozpoczęła się sztafeta, która swój finał będzie mieć w Soczi, miejscu zimowej olimpiady 2014 roku.

Oczywiście, jak to u naszych wschodnich sąsiadów bywa, wszystko musi być zorganizowane z największym rozmachem. Pochodnia, która przyleciała w specjalnej kapsule na pokładzie samolotu Aerofłotu, była witana na Placu Czerwonym z honorami godnymi głowy państwa. Sztafetę zainaugurował prezydent Władimir Putin. Zmierzając do Soczi przez 123 dni pojawi się na Biegunie Północnym, na najwyższym rosyjskim szczycie (Elbrus), zanurkuje w najgłębszym jeziorze (Bajkał), trafi nawet na stację kosmiczną. Na razie jednak są spore problemy z tym, aby utrzymać olimpijski ogień. W niedzielę były problem z przekazaniem płomienia, a w poniedziałek pochodnia gasła aż dwa razy. Chyba symbol sportowej rywalizacji i pokoju niezbyt dobrze czuje się na rosyjskiej ziemi...

 

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK