POLACY W UK

Felieton: Nie straszcie nas wyjściem z UE!

Polish Express
Polish Express logo

Felieton: Nie straszcie nas wyjściem z UE!

Ten temat wraca jak bumerang. Co kilka lat (szczególnie przed wyborami) rządzący Zjednoczonym Królestwem mówią o możliwości opuszczenia przez Wielką Brytanię Unii Europejskiej, nie inaczej jest i tym razem.

Jednak teraz te głosy są i głośniejsze i jest ich coraz więcej. Czy zatem jest to czas dla imigrantów, by zacząć pakować walizki i myśleć o powrocie?

Sytuacja polityczna po wyborach do Parlamentu Europejskiego oraz wyborach samorządowych w niektórych okręgach nie pozostawia złudzeń.

United Kingdom Independent Party, na której czele stoi Nigel Farage, stała się liczącym graczem na politycznej scenie.

W wyborach samorządowych uzyskała ona 17% poparcia i zajęła trzecie miejsce, natomiast w wyborach do Parlamentu Europejskiego wynik 27% dał jej zwyciestwo. Czy oznacza to, że po wyborach parlamentarnych w 2015 roku UKIP może stać się partią współrządzącą?

Zapytany o możliwość koalicji z nacjonalistami, premier Cameron zdecydowanie wykluczył takie rozwiązanie, ale jak wiadomo, w polityce wszystko jest możliwe i nigdy nie należy mówić „nigdy”, jak również nie należy za bardzo ufać słowom polityków.

To, że w następnym parlamencie UKIP będzie liczącą się siłą, jest prawie pewne, tym bardziej, że dotychczasowy koalicjant konserwatystów, Partia Liberalno-Demokratyczna traci poparcie i w kolejnych wyborach osiaga coraz gorsze wyniki.

Czy to się opłaca?
Zasady funkcjonowania Unii Europejskiej reguluje Traktat Lizboński. W przypadku decyzji UK o opuszczeniu UE nastąpi etap negocjacji warunków wyjścia, gdyż nie będzie to decyzja podjęta z dnia na dzień.

Według obecnych regulacji traktat przestaje działać w stosunku do państwa zgłaszającego chęć opuszczenia unii z dniem wejścia w życie umowy, a gdy takiej nie ma, 2 lata od momentu notyfikacji takiego zamiaru w Radzie Europy.

Po ostatnich eurowyborach stało się jasne, że Brytyjczyków czeka referendum na ten temat. Ostatnie sadaże wskazują na przewagę zwolenników wyjścia z UE (51% za wyjściem, 34% za pozostaniem w UE).

Jednak gdy zostanie wyznaczona data referendum i zacznie się dyskusja na argumenty, wtedy zapał w obywatelach Wielkiej Brytanii do powiedzenia UE „good bye” zapewne osłabnie. Dlaczego?

Wszystko za sprawą ekonomii. Po wyjściu UK z UE negocjowane będą nowe zasady w stosunkach gospodarczych i ewentualne zmiany nie bedą korzystne dla Wyspiarzy. Drugi argument to mocarstwowe ambicje, które przez wieki towarzyszyły Wielkiej Brytanii.

W momencie „rozwodu z unią” już nie będą mieli wpływu ani na politykę, ani na ekonomię tak wielkiego organizmu, jakim bez wątpienia jest UE. Pozostanie na uboczu wielkiej polityki też zapewne wielu obywatelom Wysp nie przypadnie do gustu.
Co to oznacza dla imigrantów?
W opinii ekspertów nawet po ewentualnym wyjściu z Unii UK stanie się państwem stowarzyszonym (jak np. Norwegia czy Szwajcaria) co oznacza, że pewne regulacje się nie zmienią.

Dla legalnie przebywajacych i pracujących tu imigrantów (nie tylko Polaków) nie ma więc dużych zagrożeń, gdyż nikt im nabytych praw nie odbierze, bo w prawie obowiazuje zasada, że nie może działać wstecz.

Oczywiście trudniej bedzie przyjechać i pracować na Wyspach i co do tego nikt nie ma wątpliwości. Trudniej będzie zostać obywatelem brytyjskim, trudniej będzie się starać sie o pomoc socjalną.

Instytucje pomagające Polakom w staraniu się o status stałego rezydenta lub o naturalizację (nadanie brytyjskiego obywatelstwa) mają coraz więcej klientów.

W niepewnych czasach dokument poświadczający nasze legalne zatrudnienie i pobyt na Wyspach jest bardzo pożądany.
A co my na to?
Darek (30 lat od 5 lat w UK): „Jeśli powiedzą, że trzeba wracać do Polski, to nie będzie wyjścia, trzeba będzie się spakować i wyjechać, chociaż jest to moim zdaniem mało realne. Kto by na nich pracował? Dzisiaj, gdy poszedłem płacić Council Tax stało przede mną w kolejce 5 osób. Sami Anglicy i wszyscy po benefity”.

Magdalena (24 lata od roku w UK): „Dla mnie nie ma wielkiej różnicy. Nie boję się, że nas wyrzucą, generalnie zawsze uważam, że nawet z najgorszej sytuacji jest wyjście, więc sądzę, że i w takim przypadku damy radę”.

Adam (31 lat od 8 lat w UK): „Mam obywatelstwo, więc myślę, że ani mnie, ani mojej rodzinie nic nie grozi. Nie sądzę, by tak od razu wszystkich wyrzucili, bo to oznaczałoby tysiące wolnych miejsc pracy, bo tubylcy do roboty się nie garną, tysiące pustych domów, więc ceny też by poleciały na łeb na szyję. Generalnie jak przekalkulują wszystko, to nie będą tak chętni do wyrzucania imigrantów.

Darek (45 lat od 10 lat w UK): „Generalnie nie mam wyjścia, bo nie mam dokąd wracać. W Polsce nie mam domu, pochodzę z regionu, gdzie praca dla ludzi w moim wieku jest praktycznie nieosiągalna, więc do czego miałbym wracać. Nie chcę być na utrzymaniu dzieci, nie po to wyjeżdżałem, żeby teraz zwalać im się na głowę.

Będę się starał o obywatelstwo, bo w moim wieku na zmiany i zaczynanie wszystkiego od nowa jest już chyba za poźno. Jak człowiek przekroczy pewien wiek, to osłabia się w nim chęć na nowe wyzwania, a rośnie zapotrzebowanie na świety spokój”.
Nie wszyscy są przeciw
Choć zdawać by się mogło, że wszyscy Polacy powinni zjednoczyć się przeciwko antyimigracyjnej polityce, to tak nie jest. Oto kilka wpisów z internetowych dyskusji na forum naszej gazety www.polishexpress.co.uk.

˜Kanonier: „Łatwa kasa z benefitów zlasowała niektórym mózgi i koniec. Wyrabiają opinię wszystkim Polakom. Może Brytyjczycy ogarną trochę ten problem, to część chamstwa i patologii polskiej wróci do swoich wioch i slamsów”.

˜Damian: „Nie dziwię się chłopakom z UK. Ostatnio rozmawiałem z kolesiem w moim wieku i powiedział coś takiego: jak byłem dzieciakiem (25-30 lat temu), to na osiedlu bawiłem się z kolegami. Teraz z moimi dziećmi muszę jechać do znajomych, żeby mogły się pobawić z innymi dziećmi, bo w sąsiedztwie grupy muslimów.

Matki nie poznasz, bo każda zakryta od stóp do głów, a ojciec ani be ani me po angielsku i najczęściej czuje się dyskryminowany:) Jak żyć w takim społeczeństwie? Nie dziwcie się Angolom...”.

˜Bolo: „No szacun. Angole pierwszy raz pokazali patriotyzm. Lewackie cioty w odwrocie”.

˜Anonymous: „Ciemnota i lenie do Polski wracać”.

Wielką Brytanię można porównać do łodzi wiosłowej, w której brakowało ludzi do pracy i kapitan zadecydował, aby zamusztrować na okręt nowych wioślarzy.

Z czasem nowych ludzi przybywało i łódź zaczęła wolniej płynąć, a gdyby przybyło ich jeszcze więcej, łajba mogłaby zatonąć.

Kapitan zdecydował więc, by wysadzić na brzeg tych, którzy nie pomagają płynąć. Decyzja wydaje się słuszna, więc jedyną radą dla naszych rodaków na Wyspach jest: „Jeśli zaciągnąłeś się na ten statek, to wiosłuj, bo wioślarzy nikt się nie pozbywa”.

 

Cezary Niewadzisz

Redakcja Polish ExpressRedakcja Polish ExpressFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK