POLACY W UK

Czerwononosa Anglia

Polish Express
Polish Express logo

Czerwononosa Anglia

My mamy Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, a Brytyjczycy Dzień Czerwonego Nosa. Od kilkunastu lat mieszkańcy Wysp, zachęcani przez komików, zbierają pieniądze dla najbardziej potrzebujących.

Zostań świętym Mikołajem >>

Pomoc dla głodujących >>

Jeśli w zeszły piątek zastanawiałeś się, dlaczego nagle w mieście pojawiły się charakterystyczne, uśmiechnięte czerwone nosy, mamy dla ciebie odpowiedź. To właśnie Dzień Czerwonego Nosa, największa brytyjska akcja charytatywna, organizowana co dwa lata od 1988 roku. Związana jest ściśle z Comic Relief, stowarzyszeniem charytatywnym.

Poprzez zaangażowanie środowisk artystycznych, komików, aktorów, piosenkarzy, ale też szkół i innych organizacji, zbierane są pieniądze na pomoc najuboższym i potrzebującym. Zebrane środki trafiają do dzieci w Afryce oraz do osób starszych i chorych w Zjednoczonym Królestwie.

Choć data mogła niektórych przestraszyć, to w zeszły piątek, trzynastego marca, ulice Anglii zaczerwieniły się od zabawnych nosów, podobnych do obowiązkowego wyposażenia każdego clowna. Duże poprzyklejane były na maskach samochodów. Wiele osób nosiło małe, okrągłe piłeczki na czubkach swoich nosów. Można było je kupić w sklepach sieci Sainsbury’s oraz w punktach organizacji charytatywnej Oxfam. Naturalnie dochód z ich sprzedaży zasilił konto akcji, dzięki której w tym roku zebrano prawie 60 mln funtów.

Nosy są wszędzie

Marka i Joannę spotkaliśmy w Kingston nad Tamizą. Poprzebierani w kolorowe stroje, z obowiązkowymi nosami, wzięli dzień wolny na uniwersytecie, by pomóc w zbiórce.

- Zasada jest prosta: „do something funny for money” (zrób coś śmiesznego za pieniądze) - wyjaśnia Mark ubrany w strój kąpielowy Borata, choć nie na gołe ciało, bo, jak tłumaczył, temperatura na dworze popsułaby mu całą zabawę.

Choć Brytyjczycy raczej nie pobiją polskiej imprezy, kiedy w dzień grania Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy czerwone serduszka widać dosłownie wszędzie, to angielskie nosy pojawiały się w najprzeróżniejszych miejscach.

Karolinę i Andiego spotkaliśmy w centrum wspinaczkowym Castle, w północnym Londynie.

- Przychodzimy co piątek, z tą różnicą, że dziś wspinamy się z czerwonymi nosami - żartowali.

Jaś Fasola z nosem - śmieszniej być nie może

Pierwszy Red Nose Day zorganizowano na początku lutego 1988 roku. Pomysłodawcą powstałego trzy lata wcześniej Comic Relief jest wybitny scenarzysta, reżyser i producent - Richard Curtis (scenariusze do bardzo znanych komedii np. „Dziennik Bridget Jones”, „Notting Hill” czy cyklu pt. „Czarna żmija”). Organizacja miała stanowić odpowiedź środowiska brytyjskiej rozrywki na klęskę głodu w Etiopii. Oficjalna inauguracja działalności organizacji miała miejsce 25 grudnia 1985 roku w obozie dla etiopskich uchodźców w Sudanie i była transmitowana na żywo w BBC, która do dziś jest głównym partnerem medialnym organizacji. Przed pierwszym Red Nose Day pomysłodawcy szukali charakterystycznego znaku dla akcji. Na pomysł wpadł Peter Crossing, szef marketingu, rysując czerwonym flamastrem okrąg dookoła swojego własnego nosa. Pierwsza zbiórka przyniosła 15 mln funtów. Do dziś organizacja Comic Relief podczas swoich akcji zebrała prawie pół miliarda.

Akcja zawsze połączona jest ściśle z telewizją BBC, gdzie tego dnia większość ramówki poświęcona jest zbiórce. Charakterystyczne jest również to, że popularne sitcomy przygotowują na ten dzień specjalne odcinki, związane z Red Nose Day. W ten sposób swoich oryginalnych wydań doczekał się m.in. „Jaś Fasola”, odcinek serialu „EastEnders” czy „Big Brother”.

Wieczorem trwa wielkie show, do którego zapraszani są znani aktorzy oraz inne szeroko rozpoznawalne postaci. Koszt produkcji telewizyjnej pokrywa BBC, również nikt z aktorów i celebrytów nie pobiera za udział w akcji honorarium. Działalność Comic Relief finansowana jest przez firmy, natomiast wszystkie środki zebrane od prywatnych osób trafiają do potrzebujących.

Miliony za Kilimandżaro

Środki zbierane są w różny sposób. Oprócz kupowania sztucznych nosów można podarować pieniądze dzwoniąc z telefonu stacjonarnego na specjalny numer - 123, obsługiwany przez centra telefoniczne. British Telecom przeznacza po 10 pensów za każde połączenie na poczet akcji. W ten sposób zebrano w tym roku 300 tys. funtów. Pieniądze zbierane są też za konkretne osiągnięcie, a wyzwania podejmują ludzie popkultury. W tym roku dziewięć osób (pisarz Gary Barlow, piosenkarz Ronan Keating, wydawca telewizyjny Chris Moyles, prezenterzy Ben Shephard i Fearne Cotton, piosenkarki Cheryl Cole, Alesha Dixon oraz Kimberley Walsh i aktorka Denise Van Outen) wspięło się na szczyt Kilimandżaro, najwyższego szczytu Afryki (5890 m n.p.m.). Choć nie jest to na pewno najtrudniejsza wspinaczka świata, to akcja przyniosła 3,3 mln funtów zysku, z czego ponad 1,8 mln pochodziło od radiosłuchaczy programu 1 BBC. Ekipa stanęła na szczycie góry 7 marca.

Telewizja BBC podała, że 13 marca programy poświęcone Red Nose Day obejrzało na dwóch kanałach prawie 20 mln ludzi.

Nosy ewoluują

Najważniejszy znak rozpoznawczy - sztuczny, czerwony nos, również zmieniał swój charakter i nazwę w ciągu kolejnych lat akcji. W 1988 roku był to zwykły czerwony nos clowna. Już dwa lata później nos (zwany My Nose) miał namalowany uśmiech i oczy. Dwa lata później doszły ręce (Hands Nose), a w 1993 roku nóżka (Tomato Nose). W kolejnych latach nosy miewały futerko albo pojawiający się po naciśnięciu nosek. W tym roku po raz pierwszy biorący udział w akcji mieli do dyspozycji aż trzy modele nosa: z dużym uśmiechem, okularami oraz przestraszoną miną. Do wszystkich dołączone były też naklejki promujące Red Nose Day.

Nie tylko UK

Rozpropagowana przez znane postaci i BBC akcja przeniosła się do innych krajów. W USA bliźniacza organizacja o tej samej nazwie została powołana już w 1986 roku przez komediopisarza Boba Zmude. Dwa lata później akcja zawitała do Australii, gdzie środki zbierane są na badania poświęcone nagłej śmierci łóżeczkowej niemowląt. Tradycyjnie australijski Red Nose Day organizowany jest w ostatni piątek czerwca. W akcję zaangażowały się też kraje europejskie. W Niemczech akcję organizuje każdego roku, począwszy od 2003, telewizja PRO 7. W Rosji pieniądze zbierane są przy udziale czerwonych nosów od dwóch lat, a środki przeznaczane są również na pomoc dzieciom dotkniętym poważnymi chorobami.

Błażej Zimnak

Zostań świętym Mikołajem >>

Pomoc dla głodujących >>

Redakcja Polish ExpressRedakcja Polish ExpressFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK