STYL ŻYCIA

"To, że żyję z zasiłków, nie oznacza, że luksusy nie są dla mnie!"

Polish Express
Polish Express logo

"To, że żyję z zasiłków, nie oznacza, że luksusy nie są dla mnie!"

Matka dwójki dzieci z Milton Keynes, w hrabstwie Bucks żyjąca z zasiłków zaciągnęła kredyt na 5 tysięcy funtów, aby kupić luksusową lodówkę i tableta, bo, jak mówi, chciała się "poczuć jak żona piłkarza".

- To, że żyję z zasiłków, nie oznacza, że droższe produkty nie są dla mnie! - powiedziała oburzona Brytyjka w programie Britain’s Spending Secrets. -  Wszyscy moi znajomi podziwiali to, co posiadam i zawsze mówili, że jestem taka wytworna i otaczam się ekskluzywnymi rzeczami, na które ich nie stać. To podobało mi się najbardziej - mówi kobieta bez zażenowania.

Przeczytaj też: Pobierał zasiłki twierdząc, że nie może chodzić. Został przyłapany na siłowni

Charlotte wydała 2000 funtów na lodówkę znanej firmy, "o której zawsze marzyła", kupiła także najnowszej generacji tableta. Obecnie grozi jej eksmisja z mieszkania, ponieważ ma 500 funtów długów. Luksusowa beneficiarka ani myśli jednak o prowadzeniu bardziej oszczędnego trybu życia i zamianie drogich marek na choćby odrobinę tańsze.

- Przecież Kim Kardashian i Kanye West nie robią zakupów w Primarku, bo nie stać ich na Pradę - argumentuje Charlotte.  (JK)

 

 

 

Redakcja Polish ExpressRedakcja Polish ExpressFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK