Brexit

Brexit: "Zagraniczny wpływ i manipulacja wyborcami" w referendum ws. Brexitu - najnowszy raport komisji parlamentarnej wzywa Theresę May do wszczęcia niezależnego dochodzenia

Polish Express
Polish Express logo

Brexit: "Zagraniczny wpływ i manipulacja wyborcami" w referendum ws. Brexitu - najnowszy raport komisji parlamentarnej wzywa Theresę May do wszczęcia niezależnego dochodzenia

"Chcemy dowiedzieć się, jaki był wpływ dezinformacji i manipulacji wyborcami na poprzednie wybory oraz na referendum w UK w 2016 roku, i wzywamy rząd do przeprowadzenia niezależnego śledztwa" - powiedział Damian Collins, przewodniczący komisji parlamentarnej.

Wysoce krytyczny raport ostrzega, że "demokracja została zagrożona" z powodu nieuczciwych praktyk w mediach społecznościowych. Komisja obwinia też Theresę May o brak dochodzenia w sprawie ewentualnych zagranicznych oddziaływań i manipulacji medialnych, które - zdaniem komisji - prawdopodobnie miały znaczący wpływ na wynik referendum z 2016 roku.

Komisja parlamentarna, która sporządziła raport, wskazała, że rośnie liczba dowodów na łamanie prawa podczas kampanii "Vote Leave". W związku z tym Theresa May będzie w końcu musiała przeprowadzić niezależne dochodzenie w sprawie "obcych wpływów i manipulacji wyborcami" w brexitowym referendum. Komisja ds. Cyfryzacji, Kultury, Mediów i Sportu naciska, aby dochodzenie objęło także wybory powszechne z 2017 roku oraz referendum w Szkocji z 2014 roku.

Kurs funta wzrósł wobec złotówki oraz euro. Jutro może być jeszcze lepiej

Jak dotąd nie przeprowadzono żadnego szeroko zakrojonego śledztwa, pomimo że Komisja Wyborcza uznała, że kampania "Vote Leave", prowadzona przez Borisa Johnsona i Michaela Gove'a, złamała prawo.

Z drugiej strony, Narodowa Agencja ds. Przestępstw wszczęła osobne dochodzenie w sprawie dowodów, dotyczących dużej liczby przestępstw, które miały zostać popełnione przez Arrona Banksa i kampanię "Leave.EU".

Dochodzenie rządowe miałoby ustalić "co się właściwie wydarzyło biorąc pod uwagę zagraniczne wpływy, dezinformację, finansowanie, manipulację wyborcami i udostępnianie danych". Celem dochodzenia byłoby "wprowadzenie odpowiednich zmian w prawie i wyciągnięcie wniosków na przyszłe wybory i referenda".

Sprawa wydaje się bardzo poważna, ponieważ kwestie, które według komisji wymagają wyjaśnienie, dotyczą np. "rosyjskiej ingerencji w brytyjską politykę".

Brytyjczycy gromadzą zapasy EURO - im bliżej Brexitu, tym więcej

Sam raport dotyczy w dużej części ogólnego problemu tzw. fake newsów. Posłowie krytykują w nim media społecznościowe m.in. za brak odpowiedniej walki z dezinformacją i "świadome naruszanie zarówno prawa dotyczącego prywatności danych, jak i prawa antykonkurencyjnego". Raport wzywa do pełnego zbadania "wykorzystania danych użytkowników [mediów społecznościowych] oraz ich znajomych".

"Daily Express": Po Brexicie ŁATWIEJ będzie znaleźć pracę w Polsce, niż w UK

Collins powiedział: - "Demokracja jest zagrożona przez złośliwe i bezwzględne kierowanie obywatelami poprzez dezinformację i spersonalizowane reklamy, pochodzące z nieidentyfikowalnych źródeł, a dostarczane za pośrednictwem głównych platform mediów społecznościowych, z których korzystamy na co dzień. (...) Wiele z [tego typu treści] pochodzi z agencji pracujących w innych krajach, m.in. w Rosji".

Wzmożona krytyka zaczęła pojawiać się już po brexitowym referendum, po tym, jak na policję wpłynęło zawiadomienie w związku z przekroczeniem limitów wydatków przez kampanię "Vote Leave".

Pieniądze miały zostać wykorzystane do zapłaty firmie Aggregate IQ, obracającej danymi, i - jak argumentuje jeden z oxfordzkich profesorów - potencjalnie umożliwiły precyzyjne trafienie do takiej liczby wyborców, która zapewniała odpowiedni wynik referendum ws. Brexitu.

 

W związku z rosnącą liczbą zarzutów i dowodów, Arron Banks, sprzymierzeniec Nigela Farage'a, może zostać skazany na dwa lata więzienia, jeśli okaże się, że "świadomie ukrył", że firma Isle of Man przekazała około 8 mln funtów na rzecz kampanii "Leave.UE" - co zostałoby zakwalifikowane jako zagraniczna darowizna, gdyby darowizna w porę ujrzała światło dzienne.

Theresa May miała wielokrotnie bagatelizować doniesienia komisji - nawet gdy przedstawiane dowody wskazywały na popełnienie przestępstwa. Tylko 3 z 42 rekomendacji zawartych w raporcie wstępnym komisji, opracowanym już w zeszłym roku, zostały zaakceptowane przez rząd. Mimo wielu wątpliwości, które zostały wypunktowane w zeszłorocznym raporcie, premier nie wszczęła niezależnego dochodzenia.

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK