Londyn

Dzisiaj strajk imigrantów w UK. Ten dzień już jest wygrany

Polish Express
Polish Express logo

Dzisiaj strajk imigrantów w UK. Ten dzień już jest wygrany

Czwartek 20 sierpnia to dzień, kiedy w Wielkiej Brytanii imigranci mają wziąć udział w strajku, odstąpić od pracy, by pokazać Brytyjczykom, jak ważną rolę odgrywają w gospodarce kraju, w którym znaleźli gościnę i warunki życia lepsze niż w państwach swego pochodzenia. Zaprotestować przeciw przejawom nietolerancji i dyskryminacji.

Pomysł jednodniowego strajku - w formie komentarza - zrodził się na stronach polishexpress.co.uk. Opisaliśmy go, a to sprawiło, że został podchwycony przez media całego świata.

Od kilku tygodni nie ustają komentarze w sprawie strajku. Czy to dobry, czy zły pomysł - opinie wyrazili już chyba wszyscy. Jutro okaże się, czy do strajku dojdzie, a jeśli tak - w jakiej skali. Pierwotny pomysł obejmował bowiem nie tylko nieobecność w pracy, ale też pokojową demonstrację o godzinie 12 przed siedzibą brytyjskiego Parlamentu w Londynie.

Przykładów dyskryminacji, niestety, nie brakuje

"Polish Express" śledzi rozwój wydarzeń, cytuje wiele wypowiedzi. I choć nie jesteśmy organizatorami strajku, siłą rzeczy  informujemy dziennikarzy o opisywanych przez nas przypadkach dyskryminacji i krzywdzących Polaków opiniach - rzeczywistych przyczynach niezadowolenia Polaków, których skutkiem były plany strajku.

Właśnie dzięki temu informacje o 20 sierpnia pojawiły się także w brytyjskich mediach i dotarły do ich czytelników, widzów, słuchaczy. To nasz wspólny sukces, bo do tej pory trudno było przebić się z tym do świadomości społeczeństwa w UK, pokazać, co boli imigrantów. Dlatego uważamy, że już wygraliśmy - niezależnie od tego, ile osób jutro do strajku przystąpi.

O strajku mówi cały świat

Ogromny oddźwięk planów strajku pokazał również, że Polacy są zorganizowani i potrafią przemówić jednym głosem w sprawach, które są dla nas ważne. Pokazał też, że znamy swą wartość i już nie chcemy być obywatelami Unii Europejskiej drugiej kategorii. Wiele opinii naszych czytelników wskazuje jasno: Polacy mają prawo, by mieszkać i pracować tak w Wielkiej Brytanii jak i innych krajach Unii. I prawo do tego, by ich ocena, jako pracowników, zależała o profesjonalnych kryteriów, a nie od tego, z jakiego kraju pochodzą.

Wielu Polaków strajku najzwyczajniej nie chce; przytaczaliśmy rownież ich opinie. Sami nie odczuwają dyskryminacji. Uważają, że strajk przeprowadzony z powodzeniem zantagonizuje Polaków i Brytyjczyków, a jeśli nikt do niego nie przystąpi - wykaże naszą słabość. Podkreślają, że byłby nielegalny, więc jego uczestnicy nie mogliby liczyć na wsparcie, np. central związków zawodowych. Warto podkreślić, że przy okazji zamiarów strajku wróciły bardzo cenne pomysły - choćby honorowego oddawania krwi.

Opisując plany strajku staliśmy się -  jako redakcja tygodnika i serwisu internetowego - również obiektem niewybrednych napaści. Przypisywano nam złe intencje, pojawiały się nawet - anonimowe oczywiście - nawoływania do bojkotu "Polish Express". Uważamy jednak, że warto być uważnym na sprawy, które są istotne dla naszych Czytelników, być też głosem niezadowolonych.

Nie zamykamy oczu na przykłady dyskryminacji ze względu na pochodzenie, czy używany język. Nie staramy się być bardziej brytyjscy niż sami Brytyjczycy. Nie uważamy, że problem dyskryminacji zniknie od udawania, że go nie ma.

Organizatorami są sami Polacy...

- Pomysłodawcami i organizatorami strajku  są zwykli polscy imigranci, chcący w ten sposób zamanifestować wspólnie swój protest oraz jednocześnie swą siłę i znaczenie - napisał jeden z czytelników "Polish Express" - Nie pozwólmy, aby instytucje czy organizacje mające być rzekomo naszymi reprezentantami ingerowały w plany i program nadchodzącego protestu.

- Jeszcze raz przypominam, że nikt nie ma prawa odwoływania zaplanowanej akcji strajkowej, bo organizatorami i uczestnikami są sami Polacy, odczuwający potrzebę takiej formy demonstracji i manifestacji sprzeciwu wobec panujących warunków pracy i odnoszenia się do nas przez przedstawicieli brytyjskich pracodawców i urzędników. (...) - dodaje autor listu do redakcji.

Tomasz Kowalski

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK