BREAKING NEWS

Felieton: Czy można polegać na polityku, który podziwia Putina?

Polish Express
Polish Express logo

Felieton: Czy można polegać na polityku, który podziwia Putina?

Nigel Farage przyznał niedawno, po raz kolejny szokując opinię publiczną, że Władimir Putin jest światowym liderem, którego on najbardziej podziwia. Rozwiązanie kryzysu syryjskiego w jego wykonaniu było – jak stwierdził lider partii UKIP – "genialne".

Skrajny konserwatysta nie porywa wprawdzie tłumów, ale niewątpliwie ma talent do wprawiania swoimi wypowiedziami mieszkańców Wysp w konsternację.

Bywają też tacy, którzy darzą go sympatią za to, że nie przebiera w słowach i, w przeciwieństwie do Davida Camerona, jest autentyczny. Inną kwestią już jest to, czy swobodne wygłaszanie przez niego kontrowersyjnych opinii faktycznie przystoi politykowi w cywilizowanym kraju.

Jak się niedawno okazało, zagrywki Władimira Putina, który "rozwiązując" kryzys syryjski śmiał się Amerykanom prosto w twarz "ucząc" ich demokracji, robią ogromne wrażenie na liderze konserwatywnej partii w Wielkiej Brytanii, który miał niedawno okazję po raz kolejny zabłysnąć w oczach swoich wyborców.

Przypomnijmy, że sam kryzys w Syrii był pretekstem dla Putina, by wzmocnić pozycję prezydenta Assada odpowiedzialnego za śmierć szokującej liczby swoich rodaków i zagrać na nosie Stanom Zjednoczonym, które według niego powinny podszkolić się w temacie światowego pokoju oraz zasad demokracji i brać przykład… z Rosji, która wspomagając rządowe siły w Syrii, walczy z rzekomym terroryzmem.

Na podobną strategię zdecydował się rosyjski przywódca w sprawie Ukrainy, mówiąc całemu światu, który nie ma żadnych podstaw, aby mu wierzyć, że tak naprawdę walczy on z bezprawiem.

Zastanawiające, że taktyka, która jest jawną propagandą i mydleniem oczu opinii publicznej podoba się brytyjskiemu politykowi.

Farage wprawdzie asekurancko zaznaczył, że ceni Putina nie jako człowieka, lecz jako gracza, jednak będąc politykiem lider UKIP nie jest oceniany za swoje człowieczeństwo, ale przyjętą strategię działania.

W tym samym wywiadzie Farage zaznaczył, że o wiele mniejszym uznaniem darzy Angelę Merkel, która także należy do silnych przywódców, i opisuje ją jako "niewiarygodnie zimną".

Jeszcze mniej szacunku ma on do Davida Camerona oraz Eda Milibanda. Z kolei o Nicku Cleggu, z którym spotkał się podczas zeszłotygodniowej debaty, powiedział "bardzo miły facet, jednak tkwiący w błędzie".

Swoimi śmiałymi komentarzami lider UKIP podzielił się w momencie, gdy nastawieni sceptycznie do UE członkowie brytyjskiego parlamentu stwierdzili, że unia zachęcając do przewrotu na Ukrainie, w Syrii i Libii ma "krew na rękach".

Swoją prorosyjskość, czy może raczej nieskrywany podziw dla rosyjskiego przywódcy, wyraził w mało wyszukanym stwierdzeniu: "jeśli szturchniesz rosyjskiego niedźwiedzia patykiem, on zareaguje".

Tak też zgrabnie wytłumaczył sobie walkę Ukrainy o uwolnienie się spod rosyjskich wpływów i przejęcie przez Rosję Krymu.

Z kolei sami mieszkańcy Wielkiej Brytanii – jak wynika z przeprowadzonego przez Populus badania opinii publicznej – postrzegają go jako polityka, który wprawdzie stoi za ich krajem, jednak "jest dziwny".

Niewątpliwie potencjalne konsekwencje owej dziwności będziemy musieli rozważyć zanim przystąpimy do głosowania.

 

 

Redakcja Polish ExpressRedakcja Polish ExpressFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK