POLACY W UK

Zostawić w Polsce, czy sprowadzić na Wyspy?

Polish Express
Polish Express logo

Zostawić w Polsce, czy sprowadzić na Wyspy?

W poszukiwaniu lepszego bytu, bardziej dochodowej pracy i wyższego standardu życia Polacy chętnie wyjeżdżają z własnego kraju. Niestety pułapka jest taka, że w Polsce zostawiamy często tych, których kochamy najbardziej. Dopiero po latach zagranicznych sukcesów, zaczynamy rozumieć pułapkę, w jaką tak naprawdę zapędził nas los…

Rodzice, to najczęściej te osoby, które najintensywniej przeżywają każdy krok w naszym życiu. To właśnie oni najbardziej odczuli podjęte przez nas ryzyko wyjazdu z własnego kraju.

Zawsze interesowało ich nasze powodzenie, a gdy odnosiliśmy porażki, właśnie rodzice starali się nas pocieszyć i wesprzeć ciepłym słowem. To głównie oni życzą nam zawsze jak najlepiej.

Nic więc dziwnego, że chcemy i staramy się im za wszystko odwdzięczyć. Za rodzicielski trud, nasze wychowanie i poświęcenie pamiętamy o nich w szczególny sposób.

Wielu polskich imigrantów reguralnie wysyła rodzicom pieniądze, paczki, zabiera ich ze sobą na urlopy lub zaprasza do siebie na specjalne okazje. I choć życie na odległość czasami jest prawdziwą łamigłówką, to jednak wszystkie drobne wysiłki dają jakiś efekt.

Rodzice czują się w tych momentach szczęśliwi, docenieni i dumni ze swoich dorosłych dzieci. Tymczasem upływający czas zmienia nasze potrzeby, możliwości i sytuacje…

Ty tutaj – rodzice w Polsce
Jeszcze 9 lat temu 62-letnia pani Jadwiga śmiejąc się, mówiła: „Jaka to szkoda, że mam tylko jedno dziecko. Gdybym miała ich więcej i wszystkie pracowałyby za granicą, powodziłoby mi się jeszcze lepiej niż teraz“.

Jej punkt widzenia z czasem się zmienił i dziś patrzy na swoją sytuację zupełnie inaczej. Pani Jadwiga od 2 lat choruje. Zamiast materialnego wsparcia wolałaby obecność córki u swego boku.

Jej osłabiona sprawność, choroba wieńcowa i narastająca samotność pogrążają ją dodatkowo i choruje na depresję. Choć pieniądze od córki pomagają jej na zakup leków, to nie mogą zastąpić osobistego wsparcia.

„Chociaż mam dziecko, to w rzeczywistości nie mam go przy sobie. Widzimy się dwa, trzy razy do roku i telefonujemy niemal codziennie, ale to nigdy nie zastąpi mi czasu, kiedy córka żyła w Polsce.

Od nowego roku mam opiekunkę, która pomaga mi robić zakupy, pranie, wynosi śmieci, prasuje i nawet gotuje, ale gdy mój stan się pogorszy będę wymagała bardziej intensywnej opieki…

Dobre domy opieki w Polsce są niezmiernie drogie, miesięcznie to około 3.000 – 4.000 zł, a przecież starych drzew się nie przesadza i ja Polski już nie opuszczę…“- mówi smutno.

Także Witek jest jedynakiem. Od 24 lat mieszka poza Polską, ale gdy ostatni raz był w kraju, żeby odwiedzić rodziców, dwa tygodnie opiekował się nimi i domem.

Z Polski wyjeżdżał jak nigdy dotąd pełen obaw: „To, co zobaczyłem, daje mi świadomość, jak bardzo moi rodzice podupadli na zdrowiu i jak niewiele mogę im pomóc, bo nie ma mnie na miejscu.

Moja mama ma w tej chwili więcej siły od taty. Kiedy są jeszcze we dwoje, to jakoś sobie radzą… Wszystko może zmenić się za moment i na razie tylko rozmyślam nad tym, co mogę dla nich zrobić.

Z pewnością już niedługo będę musiał coś zrobić. Jestem tym przygnębony, a nawet załamany. Nigdy wcześniej nie widziałem tak słabego ojca. Po prostu serce boli, gdy przy tym wszystkim czuję, że mam związane ręce i ograniczone możliwości”.

Gdy Marty mama zaczynała chorować, w ciągu trzech miesięcy musiała wyjechać trzy razy do Polski. Za trzecim razem szef w pracy poprosił ją, by podjęła decyzję, czy przejmuje opiekę nad matką, czy koncentruje się na pracy.

Przepłakała wiele dni z tego powodu. Sytuacja na razie się unormowała, ale trudne sytuacje życiowe związane z naszymi najbliższymi nie dają nam wewnętrznego spokoju.
Sprowadzić ich do siebie czy zapewnić opiekę?
Żyjąc w dużej odległości od rodziców, w pewnym momencie każdy z nas stanie przed pytaniem: co robić? Jak najlepiej pomóc naszym rodzicom? Wracać do kraju?

Sprowadzić ich do siebie czy zapewnić opiekę? Czasami trudno jest znaleźć dobre rozwiązanie i myślimy, że nie postąpiliśmy właściwie. Niestety nie jest łatwo nieść pomoc na odległość.
Z jednej strony chcielibyśmy być przy naszych rodzicach, zaś z drugiej mamy własne rodziny i ułożone życie tutaj. Jak najlepiej spełnić obowiązek względem nich i jak znaleźć rozwiązanie odzwierciedlające nasze szczere uczucia? Nikt nie nauczy nas zrozumienia innych, empatii - jak tylko my sami.

Posiadanie rodziców w starszym wieku to już sytuacja alarmowa, która kiedyś będzie wymagać poświęcenia i trudu oraz podjęcia odpowiednich decyzji, czasami w najmniej spodziewanym momencie.

Dlatego warto pomyśleć o tym z wyprzedzeniem, by zapobiec ewentualnej nagłej i niespodziewanej sytuacji. Do momentu kiedy jeszcze wysyłane na potrzeby rodziców pieniądze wszystkich zadowalają, cieszymy się z owoców własnej pracy.

Ale w momencie zupełnej bezradności spowodowanej chorobą brak zapewnienia odpowiedniej opieki ciężko będzie nam znieść. Warto też czasami pomyśleć o osobie, która mogłaby być blisko rodziców w potrzebie.
Strach przed własnymi rodzicami?
W trakcie przeprowadzonej przeze mnie dyskusji z kilkoma osobami na temat starości i problemu pozostawionych samym sobie rodzicom, usłyszałam taką wypowiedź: „Matka może wychować dziesięcioro dzieci, ale gdy ona jest stara, to trudno wtedy znaleźć wśród nich jedno, które przygarnęłoby ją do siebie“.

Ktoś inny natychmiast odpowiedział, że opieka nad dziećmi to raczej przyjemność, dająca radość z ich pielęgnowania, natomiast kiedy mamy do czynienia z ludźmi starszymi, to rodzą się w nas inne uczucia.

Ludzie starsi wydają się być dla niektórych ciężarem... Są i tacy, którzy nie myślą o tym, że to rodzice troszczyli się o nas przez długie lata, a my zapominamy często o wdzięczności.

Są bowiem i tacy, ktorzy patrzą na niesienie pomocy rodzicom przez pryzmat korzyści przy podziale majątku, a nie przez pryzmat miłości i dobra. W niektórych rodzinach bywa również tak, że rodzeństwo ogląda się jeden na drugiego, szukając osoby, która mogłaby przejąć obowiązki i wysiłki 24- godzinnej opieki.

Nie każdy ma odpowiednie warunki mieszkaniowe, nie każdy ma odpowiednie siły psychiczne, wystarczająco tolerancyjną żonę lub męża, by dać sobie radę z chorą osobą. Czasami jednak obowiązki przy dobrej woli dadzą się rozłożyć między członków całej rodziny.

Niestety zdarza się, że ludzie czują dziś strach przed osobami starszymi i wszystkimi obowiązkami, które są z nimi związane. Zarówno jak do miłości, tak i do odpowiedzialności oraz poświęcenia trzeba stopniowo dorastać.
Rozwiązania
Każdy człowiek jest inny i każdy ma inne oczekiwania od swoich dzieci, każdy też inaczej reaguje na niesioną pomoc.

W pewnym momencie temat tabu – starość – trzeba poruszyć, dowiedzieć się, co myślą nasi rodzice. Również po to, by otwarcie mogli się wypowiedzieć, co sądzą na temat swojej starości i domów opieki. Domy tzw. pogodnej starości stały się dziś dość korzystnym, choć kosztownym rozwiązaniem.

Coraz częściej ludzie resztę swoich dni spędzają w takich domach, a tylko rodziny wyjątkowo opiekuńcze i mające możliwości żyją z rodzicami.

W Wielkiej Brytanii koszt pobytu w domu opieki osoby starszej i chorej mieści się średnio w granicach od 3.000 do 4.000 funtów za miesiąc.

To niemało... Bardzo często sprzedaż rodzinnej nieruchomości i wyłożenie oszczędności na cel spokojnej starości ratują sytuację.

Wielu jednak ludzi nie zdaje sobie sprawy z możliwości pomocy i wsparcia ze strony NHS w pokryciu pewnych kosztów w przypadku niektórych chorób. O szczegółowe informacje można zawsze zapytać własnego lekarza GP.

Wiele rodzin w UK, zwłaszcza polskich, żyje do dziś nie wiedząc nic o możliwościach dofinansowania i z tego powodu w ogóle nie ubiega się o taką pomoc. Warto jednak o wszystkim wiedzieć, zanim starość zastanie nas samych w tym kraju.

Beata Truszkowska

Redakcja Polish ExpressRedakcja Polish ExpressFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK