BREAKING NEWS

Zboczeńcy, olbrzymie szczury i dilerzy narkotyków - oto najgorsza ulica w Wielkiej Brytanii! [wideo]

Polish Express
Polish Express logo

Zboczeńcy, olbrzymie szczury i dilerzy narkotyków - oto najgorsza ulica w Wielkiej Brytanii! [wideo]

Handlarze narkotyków, zdechłe zwierzęta w ogródkach, groźby podpaleń - to tylko niektóre z "atrakcji" jakie czekają mieszkańców ulicy Colebrook Road w Birmingham.

Mieszkańcy Colebrook Road mówią, że obawiają się wychodzić z domu, ponieważ boją się o własne zdrowie, a nawet życie. Twierdzą też, że czują się "uwięzieni" we własnych domach. 44-letni Jamil Akhtar, który mieszka na "ulicy z piekła rodem" twierdzi, że często znajduje na niej ludzkie odchody oraz gigantyczne szczury. Kilka razy w ogródku widywał też zarzynane i przygotowywane do jedzenia żywe zwierzęta.

Wegetarianka żąda wprowadzenia całkowitego zakazu jedzenia mięsa

Mężczyzna obawia się o bezpieczeństwo swoje oraz swoich dzieci i twierdzi, że taki chaos panuje tam od lat i uniemożliwia prowadzenie normalnego życia. Jamil twierdzi, że ulica jest przepełniona dilerami narkotyków, a pobliski park stał się mekką dla palaczy marihuany. Zdarzają się też mężczyźni masturbujący się publicznie. Szokujące nagranie zawierające "atrakcje" Colebrook Road opublikował dziennik "Birmingham Mail". Średnio policja interweniuje tam 20 razy rocznie, a w ciągu 9 lat pojawiała się na feralnej Colebrook Road ponad 180 razy.

"Czujemy się przerażeni. Jeśli wyjdziemy z domu, to nie wiemy, co się nam stanie za naszymi drzwiami, ani czy kogoś nie będzie przypadkiem w środku" - powiedział mieszkający tam Jamil. W ciągu ostatniego roku na Colebrook Road zostało zgłoszonych 10 poważnych przestępstw w tym przestępstw na tle seksualnym, kradzieży, włamań, podpaleń oraz trzech przestępstw związanych z poruszaniem się samochodem. Jeden z występków nagrał się na kamerze monitoringu Jamila. Na filmie widać, jak kilku motocyklistów rzuca kamieniami w sąsiedni dom.

 

 

Inny pokazuje, jak zebrana w sylwestra grupa osób odpala sztuczne ognie w koszu na śmieci, a inna w żywopłocie. "Utknęliśmy tutaj z tym wszystkim, co się dzieje na zewnątrz. Jednego razu widziałem z okna grupę osób, która zabiła owcę na naszej ulicy i w swoim ogródku urządziła sobie grill. Często mam powbijane gwoździe w opony mojego samochodu i rok rocznie spędzam wiele godzin na naprawie mojego pojazdu" - powiedział Jamil.

Jedną z ulubionych "rozrywek" miejscowego elementu jest załatwianie się na ulicy oraz wyrzucanie swoich śmieci gdzie popadnie. "Zdarza się, że ludzie przychodzą tutaj wyrzucać własne śmieci. I tak na ulicy lądują stare lodówki, materace i inne nieczystości. Często lądują też tutaj meble, które kilka razy już były podpalane. Ostatni taki pożar był tak duży, że trzeba było wezwać straż pożarną. Wszędzie było pełno zdechłych myszy i szczurów wielkości kotów".

Mieszkańcy od 9 lat próbują walczyć z patologią na ich ulicy. Informowali wielokrotnie o tym lokalne władze i policję, ale nikt nie zajął się ich sprawą. Jamil twierdzi, że stracił już rachubę i nie pamięta, ile dokładnie razy dzwonił na policję, ale było to prawdopodobnie ponad 150 razy.

Mężczyźnie, który dostał zawału przed Job Centre, zmniejszono zasiłek do 20 funtów tygodniowo

"Policja w West Midlands przygląda się wszystkim zgłoszeniom, jakie otrzymuje. Dlatego prosimy pana Jamila, żeby był tak uprzejmy i przysłał nam materiał wideo, żebyśmy mogli rozpocząć stosowne czynności" - powiedział rzecznik policji.

 

 
Mateusz TomanekMateusz TomanekFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK