historie

Zapomniana dywizja

Polish Express
Polish Express logo

Zapomniana dywizja

Prezydent Francji zapomniał, że Polacy brali udział w inwazji na Normandię.

 

 
Czemuż się dziwić - zapomnieli on nas w 1939 roku, to dlaczego teraz mieliby pamiętać - tak komentują polscy weterani niezaproszenie przez Francuzów prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego na obchody 65. rocznicy desantu w Normandii.
Większość żyjących kombatantów, którzy podczas II wojny światowej walczyli pod dowództwem gen. Maczka w jego słynnej dywizji pancernej, mieszka w Wielkiej Brytanii. Kto jak kto, ale oni doskonale wiedzą o tym, że wkład Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie w zwycięstwo Aliantów był równie wielki co niezaprzeczalny, musi więc boleć, że prezydent Francji zapraszając przedstawicieli innych państw, zapomniał o Polsce. Nie tylko tu, w Wielkiej Brytanii, Polacy mają żal, że Sarkozy nas pominął, lecz również w Polsce. Jak donoszą polskie media, zachowanie się głowy francuskiego państwa odebrano w Kancelarii Prezydenta RP z niesmakiem i żalem. Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Aleksander Szczygło przyznał, że nie rozumie, jak można nie pamiętać o 15 tysiącach polskich żolnierzy z dywizji generała Maczka i o 50 tysiącach polskich bojowników francuskiego ruchu oporu.
Inną sprawą jest, że strona francuska nie zamierzała czynić z tego wydarzenia międzynarodowych obchodów, ale nie zapomniała wysłać zaproszenia do Baracka Obamy czy do królowej Elżbiety II, tak więc ewentualne zaproszenie prezydenta Kaczyńskiego rozumie się samo przez się. Dodać należy, iż nie zapomniano też o kombatantach z innych krajów i zaproszeniu kompanii honorowych. Na osłodę pozostaje jedynie fakt, że prezydenta RP zaprosiły władze miasta Falaise, by wziął udział w uroczystościach, podczas których uczczona będzie pamięć gen. Maczka i jego żołnierzy, którzy właśnie w bitwie pod Falaise walnie przyczynili się do wyzwolenia Francji.
 
Na rozkaz Wodza
Lądowanie w Normandii (D-Day) 6 czerwca 1944 r. - podczas II wojny światowej - miało na celu otwarcie drugiego frontu przeciwko Niemcom w Europie Zachodniej. Trzon sił desantowych stanowiły wojska amerykańskie i brytyjskie. W desancie brała udział dywizja pancerna gen. Maczka, która odegrała ważną rolę w wyzwalaniu Francji. Pierwsza Dywizja Pancerna powstała na rozkaz Naczelnego Wodza gen. Władysława Sikorskiego. Została sformowana na podstawie rozkazu, który to rozkaz wydał 25 lutego 1942 roku. Podstawą dywizji były jednostki wydzielone z I Korpusu Polskiego stacjonującego na terenie Wielkiej Brytanii, a były to: 10 Brygada Kawalerii Pancernej, 16 Brygada Czołgów, Dywizjon Rozpoznawczy Korpusu, 1 Batalion Ciężkich Karabinów Maszynowych Korpusu oraz Batalion Saperów Korpusu.
Pierwotnie zadaniem Dywizji była ochrona 200-kilometrowego odcinka wschodniego wybrzeża Szkocji na wypadek niemieckiego desantu. Ówczesny stan liczebny dywizji to 885 oficerów, 15210 podoficerów i żołnierzy, 381 czołgów, 473 działa i 5060 pojazdów mechanicznych różnego przeznaczenia. Z końcem lipca 1944 roku, a więc prawie dwa miesiące od rozpoczęcia desantu na Francję, dywizję przerzucono do Normandii, a do akcji weszła 8 sierpnia jako część 1 Armii Kanadyjskiej, podczas operacji „Totalize”. Akcja rozpoczęła się natarciem przeprowadzonym wspólnie z 4 Kanadyjską Dywizją Pancerną. Owo natarcie było prowadzone wzdłuż szosy Caen - Falaise - chodziło o to, by okrążyć 7 Armię niemiecką i zadać jej decydujący cios. Niestety, działania te zakończyły się fiaskiem. Sześć dni później dywizja wzięła udział w kolejnych działaniach, tym razem była to operacja pod kryptonimem „Tractable”.
 
Krwawy pierścień
Autorem jej założeń był generał Montgomery. Zgodnie z jego koncepcją zdobycie Falaise miało trwać z górą jeden dzień, ale stało się inczej, bo Niemcy posiadali w tym rejonie znaczne siły i umocnienia obronne, tak więc natarcie przedłużyło się do 10 dni. Pomimo to udało się otoczyć Niemców, pozostało już tylko zamknąć pierścień. To zadanie przypadło dwóm dywizjom - polskiej i kanadyjskiej. Czterodniowy, krwawy bój o przjeście na rzece Dives zakończył się sukcesem. Bród został zdobyty przez 10 Pułk Strzelców Konnych i 1 Pułk Pancerny. Zaraz po tym gen. Stanisław Maczek dokonał podziału dywizji na dwie grupy, dzięki czemu węzeł drogowy Chambois o ważnym strategicznym charakterze został zdobyty, a na wzgórzu Mont Morel, zwanym „Maczugą”, ulokowały się dwa pułki pancerne. W nocy z 19 na 20 sierpnia Niemcy przystąpili do natarcia na pozycje 1 Dywizji. Przez kolejne dwa dni toczyły się krwawe, zażarte walki o wspomniane już wcześniej wzgórze Mont Ormel oraz miasteczko Chambois. Natarcie postępowało z trzech stron. Polacy zostali zamknięci w pierścieniu, dlatego zaopatrzenie w żywność i amunicję było dostępne jedynie z powietrza. Falowe ataki nieprzyjaciela osłabiały siły dywizji, ale 21 sierpnia pojawili się Kanadyjczycy i wraz z Polakami zamknęli Niemców w miejscu skąd prowadzili natarcie. To wydarzenie znane jest w historii jako bitwa pod Falaise. Po tej bitwie Niemców zmuszono do odwrotu, aż po brzeg Skaldy i wówczas wojska alianckie ruszyły do pościgu, by nie dopuścić do przegrupowania.
 
Krok po kroku
Do ścigających dołączyła 1 Dywizja Pancerna i już jako samodzielna kolumna kontynuowała pościg. W ciągu 9 dni pokonała odległość 400 km, staczając liczne walki z cofającym się nieprzyjacielem i opanowując kolejne miasta. Po wkroczeniu do Belgii 10 Pułk Strzelców Konnych rozbił jedną z niemieckich dywizji piechoty, a 3 Brygada Strzelców zdobyła miasto Ypres. Następnie, po okrążeniu i z pomocą tamtejszego ruchu oporu odbito Tielt. W tym samym czasie atakowano też Ruysselede, w którym Niemcy bronili się bardzo zaciekle, a walki przedłużały się. W tej sytuacji gen. Maczek zdecydował się na skierowanie tam dodatkowych sił. Polacy zadali Niemcom ciężkie straty i zmusili ich do wycofania się. Następnie oddział pod dowództwem podpułkownika Koszutskiego wyruszył z zadaniem opanowania przeprawy na Kanale Gandawskim. Jednak Niemcy okazali się zby silni i polska dywizja została zatrzymana. Wprawdzie Batalion Podhalański zdołał sforsować pierwszą odnogę kanału, ale ze względu na duże straty Podhalańczycy musieli się wycofać. Dowódca Korpusu Kanadyjskiego nakazał przerwanie forsowania kanału i skierował 1 Dywizję Pancerną w rejon Gandawy. Południowa część miasta była już w tym czasie opanowana przez jednostki 2 Armii Brytyjskiej, natomiast północną wciąż okupowali Niemcy. Miasto znajdowało się pod ciężkim ogniem artylerii niemieckiej. Do Gandawy wkroczyła 3 Brygada Strzelców witana przez mieszkańców i wraz z belgijskim ruchem oporu zaatakowano północną część miasta. Walki toczyły się kilka dni i dopiero 17 września Niemcy zaprzestali ostrzału. Tymczasem 10 Brygada Kawalerii Pancernej przeszła do rejonu usytuowanego na wschód od Gandawy i opanowała szereg miast, biorąc do niewoli około 170 żołnierzy niemieckich. Silna obrona Kanału Gandawskiego zmusiła Kanadyjczyków do zmiany kierunku działań. I tak, 15 września 2 Korpus Kanadyjski z wchodzącą w jego skład 1 Dywizją Pancerną uderzyły w kierunku ujścia Skaldy. Po drodze był port Terneuzen, jednak żeby go zdobyć trzeba było zaatakować dwa miasta położone w pobliżu. Miejscowość Axel znajdowała się na wzgórzu i stanowiła naturalny bastion obronny. Natarcie rozpoczęło się 16 września i trwało kilka dni. 19 września udało się opanować oba miasta, a generał Maczek rozpoczął porządkowanie oddziałów 1 Dywizji Pancernej.
Kolejne ważne zadanie otrzymali Polacy 27 października, chodziło o wyzwolenie stolicy Brabancji - Bredy. Walki, choć niesłychanie ciężkie, trwały tylko dwa dni, miasto zostało wyzwolone bez strat wśród ludności cywilnej. Zaraz po tym Polacy uderzyli na Moerdijk. Trudny teren uniemożliwiał jednak szybki atak. Artyleria musiała niszczyć niemieckie umocnienia, aby stały się możliwe do przejścia przez czołgi. Zaangażowano wówczas 20 dywizjonów artylerii z 1 Armii Kanadyjskiej, aby pomogły w wyrąbywaniu przejścia. Dopiero po sześciu dniach i silnym ataku 1 Dywizji Niemcy skapitulowali.
Osiągnięcia Polaków w „normandzkim rozdziale” II wojny światowej są więc bezsprzeczne, tym bardziej więc dziwi amnezja prezydenta Francji.
 
Janusz Młynarski

 

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Podobne artykuły

"Daily Mirror" nazwał niemieckiego zbrodniarza Hansa Franka "polskim mordercą"!

"Daily Mirror" nazwał niemieckiego zbrodniarza Hansa Franka "polskim mordercą"!

Brytyjski dziennik bulwarowy "Daily Mirror" nazwał niemieckiego zbrodniarza z czasów II Wojny Światowej "polskim mordercą". Konieczna była interwencja władz muzeum obozu w Aushwitz.

Bardzo tajemniczy koniec szpiega wszech czasów

Bardzo tajemniczy koniec szpiega wszech czasów

Gdyby nie pewne wątpliwości dotyczące niektórych fragmentów jego biografii, zostałby polskim szpiegiem wszech czasów. Podobno przeszedł na stronę sowiecką, ale tak naprawdę, wszystko okryte jest mgłą tajemnicy.

Londyn: Reaktywacja Stalina

Londyn: Reaktywacja Stalina

Brytyjski historyk Orlando Figes, autor książek o stalinowskim terrorze i komunistycznej Rosji, oskarżył rosyjskie władze o to, że dążą do rehabilitacji stalinowskiego reżimu i chcą zafałszować historię.

Polscy kibice oferują wycieczkę do Auschwitz brytyjskiemu piłkarzowi, który nie ma pojęcia o historii

Polscy kibice oferują wycieczkę do Auschwitz brytyjskiemu piłkarzowi, który nie ma pojęcia o historii

Polscy kibice zaoferowali się zafundować wycieczkę do obozu Auschwitz-Birkenau piłkarzowi, który wykonał gest "heil Hitler" w kierunku fotografa.

Powstań ci u nas dostatek…

Powstań ci u nas dostatek…

Musisz przyznać, Drogi Rodaku, że w polskim kalendarzu, miesiące letnie – a już szczególnie sierpień – kojarzą się dość powstańczo-patriotycznie. Ale nie mowa tu tylko o niedawnej kolejnej...

Mozart nie wylegiwał się na słońcu

Mozart nie wylegiwał się na słońcu

Wybitny kompozytor Wolfgang Amadeusz Mozart za mało czasu spędzał na słońcu i właśnie to mogło być przyczyną jego przedwczesnej śmierci.

70. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego

70. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego

Powstanie Warszawskie wybuchło 1 sierpnia 1944 roku o godzinie 17.00, na rozkaz dowódcy Armii Krajowej gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego. W dniu wybuchu powstania SS-Reichsführer Heinrich Himmler, powołując...

Cud nad Wisłą cz. II

Cud nad Wisłą cz. II

Nie bez powodu bitwa warszawska uznawana jest przez historyków za jedną z najważniejszych bitew w dziejach świata. Dzięki niej nie tylko Polska zachowała świeżo uzyskaną niepodległość, lecz również cała...

180 rocznica polskiej społeczności w Wielkiej Brytanii

180 rocznica polskiej społeczności w Wielkiej Brytanii

Polska społeczność w Hampshire niedawno obchodziła 180 rocznicę przyjazdu swoich przodków do Portsmouth. Najprawdopodobniej, to właśnie tam Polacy stworzyli pierwszą społeczność na Wyspach. Miało to miejsce...

Brytyjczycy nie znają historii

Brytyjczycy nie znają historii

Czy Polsce grozi to samo? 92 procent młodzieży z Wielkiej Brytanii zna Churchilla jako... psa maskotkę, a nie mają pojęcia o istnieniu premiera UK Winstona Churchilla!


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK