temat numeru

Zamieszki w Londynie - relacja

Polish Express
Polish Express logo

Zamieszki w Londynie - relacja

W nocy z soboty na niedzielę (6-7 sierpnia) rozpoczęły się zamieszki w jednej z dzielnic Londynu – Tottenham. Zamieszki w następnych dniach rozprzestrzeniły się na zachodni, wschodni i południowy Londyn oraz Birmingham, Bristol, Manchester i Liverpool.





W sobotę po południu w dzielnicy Tottenham rodzina zastrzelonego przez policję Mark’a Duggan’a zorganizowała pokojowy marsz zmierzający ku komisariatowi policji. W międzyczasie pokojowy marsz przemienił się w krwawe zamieszki nastoletnich grabieżców. Kilka samochodów oraz autobus zostały podpalone. Rozbito szyby w pobliskich sklepach, z których wyniesiono niemalże bezwartościowe przedmioty.

Naoczny świadek zdarzenia wypowiada się tak: „Odwiedzałem znajomego w pobliskim Seven Sister i około 20:30 – 21:00 przejeżdżałem przez Tottenham High Road. Droga była zablokowana, mnóstwo młodych czarnoskórych chłopaków rzucało kamieniami w policjantów i radiowozy. Część z nich rzucała płonącymi butelkami, co przypominało bomby paliwowe. Kilka koszów na śmieci płonęło, a okna sklepów były powybijane. Próbowałem odjechać stamtąd tak szybko, jak to tylko możliwe. Przerażające doświadczenie”.

 W tę samą noc policja zanotowała rozruchy na pobliskim Wood Green’ie oraz Tottenham Hale, gdzie powybijano okna centrów handlowych, a towary rozkradzione. Przeciwko biorącym udział w zamieszkach nie użyto żadnych innych metod, oprócz pałowania oraz aresztowań.

Kolejna noc (z niedzieli na poniedziałek)przyniosła rozprzestrzenienie się rozruchów na coraz bardziej oddalone dzielnice Londynu. Zamieszki zanotowano na Chingford Mount, Walthamstow, Enfiled , Islington, Oxford Circus oraz Ponders End. Charakter zamieszek to głównie podpalanie koszów na śmieci oraz samochodów, włamywanie się do sklepów oraz kradzież towarów. Kolejny raz policja miała trudności w stłumieniu młodocianych przestępców.

Sceny jak z horrorów miały miejsce w nocy z poniedziałku na wtorek, gdy rozruchy przybrały ogromny rozmiar. Pożary oraz grabieże odbyły się na Camden, Chalk Farm, Hackney, Stratford, East Ham, Bethnal Green, Peckham, Woolwich, Lewisham, Bromley, Clapham, Croydon and Ealing. Najbardziej rozległe szkody zanotowano w Croydon, gdzie kilka budynków mieszkalnych zostało doszczętnie spalonych. Na Elfield jeden z największych w kraju magazynów Sony został doszczętnie splądrowany oraz spalony. Strażacy próbowali ugasić pożar przez kilka godzin wraz ze wsparciem z sąsiedzkich hrabstw. W Clapham znaleziono pierwszą śmiertelną ofiarę zamieszek 26-letniego mężczyznę.

Ealing, gdzie zamieszkuje około 40 tys. Polaków także stał się miejscem rozruchów. Zostało zdemolowanych kilkanaście sklepów i restauracji. Jak mówi Polka mieszkająca na Ealing Broadway: „Młodzi ludzie wyglądający na 14-18 lat zaczęli podpalać kosze oraz wybijać szyby w lokalnych sklepach późnym wieczorem. Policja nie robiła zbyt wiele, aby ich zatrzymać. Zresztą takie tu prawo. Sporo ludzi włamało się do Tesco Express na rogu ulicy niedaleko stacji. Brali co popadnie, nawet woreczki z ryżem. Nieco później, gdy sytuacja trochę przycichła, część grabieżców usiadła na skwerze tuż obok Tesco i jadła ukradzione produkty. Wyglądało to jak piknik. Niedorzeczność. Gdzie była policja w tym czasie?”.

Jak potwierdziła polska ambasada w Londynie - jeden obywatel Polski został aresztowany podczas zamieszek. Został złapany na kradzieży ubrań z jednego ze zdemolowanych sklepów. Ambasada także uruchomiła infolinię dla osób poszkodowanych dostępną pod numerem: +44 02072913914 (do godziny 16:30 GMT) oraz numer komórkowy (+44)079 39 59 42 78 (po godzinie 16:30 GMT). Jak do tej pory nie odnotowano żadnego obywatela Polski wśród poszkodowanych.

Ogólnie w ciągu trzech nocy zamieszek policja aresztowała 525 osób, z czego 99 zostało już skazanych. Metropolitan Police potwierdziła również, że 111 oficerów policji zostało rannych, także 5 psów policyjnych zostało okaleczonych. Około 50 cywilnych osób zostało przyjętych do szpitali oraz kilkadziesiąt uzyskało pomoc doraźną w ambulansach.

Od wtorku wieczorem 16 tysięcy policjantów jest na służbie, w porównaniu z 6 tysiącami z poprzednich nocy. Policja także ostrzegła na bieżąco właścicieli sklepów oraz lokalnych biznesów, aby zabezpieczyli się przed potencjalnymi grabieżami i zamykali lokale przed godziną 18. Największe centrum handlowe w Londynie – Westfield w Shephered’s Bush zostało zamknięte we wtorek o godzinie 15 ze względu na podejrzenia policji o planowanych rozruchach w Shephered’s Bush, Hammersmith oraz Wembley.  

 

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK