BREAKING NEWS

Są pierwsze skutki samoizolacji – zagorzali brexitowcy chcą wrócić do UE, zatęsknili za swoimi sąsiadami. Złamał się nawet sam Boris Johnson

Polish Express
Polish Express logo

Są pierwsze skutki samoizolacji – zagorzali brexitowcy chcą wrócić do UE, zatęsknili za swoimi sąsiadami. Złamał się nawet sam Boris Johnson

Nowe regulacje dotyczące izolacji domowej obowiązują w Wielkiej Brytanii zaledwie od 1,5 tygodnia, ale mieszkańcy Wysp – szczególnie ci, którzy opowiadali się uparcie przez ostatnie cztery lata za Brexitem, biją się w piersi i przyznają, że tęsknią za sąsiadami i nie wyobrażają sobie rozłąki z UE. Okazuje się, że nawet sam Boris Johnson zmienił w tej kwestii zdanie pod wpływem ostatniej kwarantanny.

Ciężko jeszcze jednoznacznie stwierdzić, czy to przez głęboką refleksję nad stanem obecnym, czy może przez doświadczenie samoizolacji dotychczasowi zwolennicy Brexitu zaczęli masowo pisać błagalne wnioski do premiera, aby odwołał ostateczne wyjście z Unii Europejskiej.

Polecane: Macie psa albo kota w UK? Nie zapomnijcie złożyć w ich imieniu wniosku o settled status

W swoim uzasadnieniu podają, że mają już dość samoizolacji, dystansu społecznego i tęsknią za swoimi sąsiadami. Z tego względu też nie wyobrażają sobie całkowitej rozłąki ze Wspólnotą i wycofują się ze swoich wcześniejszych przekonań o tym, aby zamknąć granice.

Na ich wniosek odpowiedział premier Boris Johnson, który od piątku znajduje się na kwarantannie i także ze skruchą przyznaje, że Brexit nie jest najlepszym pomysłem i sam może nie znieść w przyszłości odseparowania oraz dystansu ("społecznego") całego swojego kraju od Europy.

Kolejnym argumentem za tym, aby jednak nie opuszczać Wspólnoty, są ostatnie traumatyczne doświadczenia Brytyjczyków dotyczące pustych półek sklepowych. Obawiają się nie tylko niedoborów papieru toaletowego, ale także świeżych warzyw i owoców, które w dużej mierze są importowane z UE.

 

 

Przedsmak dramatycznej sytuacji w supermarketach dał mieszkańcom Wysp do myślenia. Zwłaszcza, że już wcześniej eksperci ostrzegali brytyjski rząd, iż, w przypadku twardego Brexitu, sytuacja związana z dostawami może doprowadzić do zniknięcia wielu produktów z półek sklepowych.

Nikt nie przypuszczał, że to nie Brexit, ale epidemia znacznie wcześniej da nam „próbkę” tej dramatycznej sytuacji, kiedy to będziemy stać w gigantycznych kolejkach po papier toaletowy... Tak niedoceniany produkt w czasie dobrobytu. 

WESOŁEGO PRIMA APRILIS!

Przeczytaj też: Polakowi w Anglii zabrakło w sklepie papieru toaletowego i makaronu, więc nakręcił film o tym, co naprawdę myśli o koronawirusie. Film może szokować [wideo]

 

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK