STYL ŻYCIA

Zabili goryla, aby ratować dziecko - kto jest winny tragedii w amerykańskim zoo? (ZOBACZ VIDEO)

Polish Express
Polish Express logo

Zabili goryla, aby ratować dziecko - kto jest winny tragedii w amerykańskim zoo? (ZOBACZ VIDEO)

Chyba nikt nie spodziewał się, że wydarzenia z zoo w Cincinnati (stan Ohio) odbiją się aż tak szerokim echem na całym świecie.

Do tragicznego zdarzenia doszło w minioną sobotę. Chcąc przyglądnąć się bliżej potężnemu zachodniemu gorylowi nizinnemu niesforny czterolatek sforsował ogrodzenie, po czym przez przypadek wpadł do fosy, otaczającej wybieg dla goryli.

Niestety, nie potrafił się już stamtąd wydostać, a jego pojawienie zwróciło uwagę ważącego ponad 170 kilogramów zwierzęcia. Goryl złapał go i pojawiło się realne zagrożenie życia dziecka. Władze ogrodu zoologicznego musiały podjąć trudną decyzję o zastrzeleniu 17-letniego Harambe, będącego przedstawicielem gatunku zagrożonego wyginięciem.

Dojdzie do ekstradycji Romana Polańskiego? Zbigniew Ziobro złoży skargę do Sądu Najwyższego

Cała akcja trwała około dziesięciu minut. Dziecko zostało natychmiast przewiezione do szpitala. Chłopczyk doznał wstrząśnienia mózgu i dorobił się kilku zadrapań. Jego życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo, a dziś ma się już całkiem dobrze.

Ale to nie koniec tej historii, bo w internecie rozpętała się prawdziwa burza. Od oburzonych internautów żądających sprawiedliwości dla niewinnego Harambe dostało się wszystkim – lokalnemu Departamentowi Policji, nieodpowiedzialnym rodzicom i władzom zoo. Wydaje się, że akurat te ostatnie mają sobie najmniej do zarzucenia.

Dyrektor Thane Maynard zapewnia, że wszystko odbyło się zgodnie z procedurami, a decyzje, która została podjęta, choć trudna, była jak najbardziej słuszna. Maynard nie zawahałaby się, gdyby trzeba było podjąć ją raz jeszcze. Niestety, nie dało się użyć strzałek usypiających, ponieważ istniało zbyt duże ryzyko, że nie podziałają na zwierze.

Tak działa brytyjski wymiar sprawiedliwości – ROCZNIE marnuje 100 mln funtów!

Matka nieokiełznanego malca broniąc się przed zarzutami twierdzi, że „wypadki się po prostu zdarzają” i podziękowała wszystkim, którzy pomogli w ratowaniu życia i zdrowia jej syna. Na początku mówiło się, że Michelle Gregg może zostać postawiona w stan oskarżenia i pociągnięta do odpowiedzialności za śmierć goryla, ale obecnie policja wyklucza takie rozwiązania.

Warto również dodać, że partner 32-letniej Michelle oraz ojciec jej czwórki dzieci, Deonne Dickerson, ma dość bogatą kartotekę kryminalną. Włamania, napaść z bronią w ręku, przemyt narkotyków, zakłócanie porządku, porwanie. W 2006 roku na rok wylądował w więzieniu, ale od tamtego czasu Dickerson prowadzi życie przykładnego obywatela.

Rodzice, zabezpieczenie zoo, policja, a może samo dziecko - kto według Was jest odpowiedzialny za tragiczne wydarzenia w Cincinnati?

Redakcja Polish ExpressRedakcja Polish ExpressFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK