Świat

Wynalazca Franky Zapata przeleciał na flyboardzie nad kanałem La Manche. Pokonał 35 km nad wodą [wideo]

Polish Express
Polish Express logo

Wynalazca Franky Zapata przeleciał na flyboardzie nad kanałem La Manche. Pokonał 35 km nad wodą [wideo]

40-letniemu wynalazcy udało się przelecieć nad kanałem La Manche skonstruowanym przez siebie flyboardem. 

Franky Zapata pokonał 35 km w 22 minuty, startując z plaży niedaleko Calais i lądując na wybrzeżu w Dover.

Była to już druga tym razem udana próba mężczyzny, który 25 lipca spadł do morza podchodząc do międzylądowania. 

Francuski wynalazca Franky Zapata postanowił przelecieć 35 km nad kanałem La Manche, jak 110 lat temu zrobił to po raz pierwszy w historii samolotem jednopłatowym Louis Bleriot, tylko że były mistrz świata w wyścigach na skuterach wodnych zrobił to na flyboardzie.

40-letni Zapata wystartował na wynalezionym przez siebie flyboardzie z plaży na północy Francji w gminie Sangatte w niedzielę o godzinie 06:17 (jak podaje BBC) i po pokonaniu 35 km wylądował 22 minuty później na wybrzeżu Anglii w Dover (nie licząc międzylądowania na platformie, na której musiał zatankować swój sprzęt).
 

Zapata, który jest byłym mistrzem świata w wyścigach na skuterach wodnych, leciał z prędkością dochodzącą nawet do 160 km/h. Po wylądowaniu przyznał, że jest zmęczony, gdyż ostatnio wraz z ekipą pracował po 16 godzin dziennie, aby być pewnym, że nie popełni tego samego błędu, co 25 lipca, kiedy to spadł do wody w trakcie międzylądowania.

- Jestem zmęczony i potrzebuję wakacji. Jestem wdzięczny ekipie, wykonali wspaniałą robotę. Przez ostatnie tygodnie pracowali po szesnaście godzin bez przerwy, do drugiej, trzeciej rano. Wiedziałem, że tym razem się uda – powiedział Zapata po wylądowaniu.

Polecane: Funt słabnie coraz bardziej. Zobacz, co mówią ekonomiści o kursie brytyjskiej waluty w najbliższym czasie?

 

- To magia chwili. Czy jest to historyczne, to nie moja sprawa, najważniejsze jest to, co jest w naszych sercach. Tego się nie robi dla historii, tylko dla szalonego pomysłu – skomentował swój lot wynalazca.

Gdy tylko 40-latek zakończył rozmowę z dziennikarzami po szczęśliwym lądowaniu, zadzwonił do swojego syna i się rozpłakał.

- Gdy się dolatuje, widok jest wspaniały. Ale pierwsza myśl była poświęcona rodzinie, synowi, który wczoraj wysłał mi SMS-a, że ciężko mu było zasnąć – powiedział wzruszony swoim wyczynem Zapata.

 

 

 

Mężczyzna odniósł się także do swojej ostatniej nieudanej próby przelotu 25 lipca. Przyznał, że wraz z ekipą odbudował maszynę w ciągu tygodnia, co było ciężką pracą, jednak dzięki pełnemu zaangażowaniu wszystko się udało.

- Punktem, w którym wszystko się rozpadło, było tankowanie. Teraz wzięliśmy większą łódź z większa platformą, która zapewni bezpieczne lądowanie. Jeśli się dobrze wyśpię i odpocznę, to myślę, żę szanse są większe niż poprzednio – powiedział przed startem Zapata.

Niedawno w Paryżu wynalazca zaprezentował swoje akrobacje na flyboardzie podczas Dnia Bastylii, po których nazwano go „latającym żołnierzem”.

 

Przeczytaj też: 100 zatrzymanych w Londynie - Met Police OSTRO wzięło się za użytkowników e-hulajnóg

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK