Wielka Brytania

Wybory w UK 2015: co każdy Polak wiedzieć powinien

Polish Express
Polish Express logo

Wybory w UK 2015: co każdy Polak wiedzieć powinien

British Prime Minister David Cameron launches the Conservative Party's european and local election campaign durng a speech at JCB World Logistics Centre on May 2, 2014 in Newcastle-under-Lyme, England. During his speech to workers and guest at JCB he promised to "make sure" UK voters get a referendum on whether to leave the European Union.

Dokładnie za rok odbędą się wybory do brytyjskiego Parlamentu. Zarówno dla Brytyjczyków jak i dla Polaków na emigracji, głosowanie to będzie miało szczególna wagę - Brytyjczycy zdecydują o swoim być albo nie być w Unii Europejskiej, co z kolei będzie równoznaczne z naszym być albo nie być na Wyspach.

Dziennik „The Telegraph” przygotował zestawienie kluczowych problemów, które dominują obecnie przedwyborczy krajobraz.

Koniec systemu dwupartyjnego?

Pytanie, czy to możliwe, aby w wyścigu, w którym liczy się tak naprawdę tylko dwóch uczestników, żaden nie zgarnął pierwszej nagrody spędza sen z powiek zarówno Konserwatystom jak i Laburzystom, bowiem tak naprawdę, żadna z wielkich partii nie może dzisiaj być pewna zwycięstwa. Nawet biorąc pod uwagę tendencje Brytyjczyków do zaniżania swoich oczekiwań, na razie nie zapowiada się, aby którykolwiek ze standardowej dwójki faworytów osiągnął wynik powyżej 30 procent poparcia. Opinia społeczna jest podzielona jak nigdy wcześniej: na forum można dostrzec tyle samo prognoz wieszczących miażdżące zwycięstwo jednej partii, co tych przepowiadających rządy mniejszościowe, czy koalicyjne.

Nie taki Nigel straszny? A może jednak?

Smaczku przedwyborczym zawirowaniom dodaje fakt, że w obliczu słabości wielkiej dwójki rośnie poparcie dla UKIP-u. Partia Nigela Farage’a ma realne szanse wygrać w tym miesiącu wybory do Parlamentu Europejskiego, ale czy utrzyma się na fali wznoszącej jeszcze przez rok? Zdrowy rozsądek sugerowałby, że w ciągu nadchodzących 12 miesięcy populistyczne hasła i bajki o „złych” emigrantach kradnących miejsca pracy spowszednieją Brytyjczykom. Z drugiej strony, nie można wykluczyć, że Farage zostanie pierwszym w historii swojej partii, parlamentarzystą. Przewodniczący zapewne zdaje sobie sprawę, że gwałtowny wzrost poparcia dla swojej inicjatywy zawdzięcza w dużej mierze szczęśliwemu zbiegowi politycznych okoliczności i mało prawdopodobne, aby jego determinacja mająca na celu wprowadzenie UKIP-u na stałe na polityczną mapę Wielkiej Brytanii przez kolejny rok osłabła.

Interwencjonizm czy kapitalizm z ludzką twarzą?

Jeśli wziąć pod lupę poglądy obu partii na sprawy rynku i gospodarki, okaże się, że są one umiejscowione na dwóch odległych biegunach. W opinii wielu, winę za taki stan rzeczy ponosi Ed Miliband. Lider Laburzystów wzywa do zwiększenia udziału „niewidzialnej ręki” regulującej gospodarkę w takich sektorach jak energia, nieruchomości czy finanse. Zdaniem Torysów takie podejście spowoduje powrót do socjalizmu i zaprzepaszczenie spuścizny reform Margaret Thatcher. Miliband zarzuty paruje stwierdzeniem, że wyznaczanie granic w gospodarce jest usprawiedliwione, jeśli służy interesowi publicznemu.

Czy jeśli Szkoci zagłosują na „tak” należy się w ogóle wyborami przejmować?

Odpowiedź brzmi: „nie”. W przypadku, jeśli 18 września Szkoci opowiedzą się za opuszczeniem Wielkiej Brytanii, wybory w 2015 roku staną pod znakiem zapytania. Wtedy też Wielka Brytania będzie miała dużo większy problem do rozwiązania na własnym podwórku, a sprawy związane z wystąpieniem ze struktur unijnych prawdopodobnie zejdą na dalszy plan.

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK