Wielka Brytania

Wielką Brytanię podbijają komicy z Polski! Łamią stereotypy na temat imigrantów

Polish Express
Polish Express logo

Wielką Brytanię podbijają komicy z Polski! Łamią stereotypy na temat imigrantów

W Wielkiej Brytanii coraz bardziej popularni są komicy z Polski, Łotwy, Węgier i Rumunii, którzy pomagają łamać stereotypy na temat imigrantów z krajów Europy Środkowo - Wschodniej.

W Wielkiej Brytanii, która obecnie jest w trakcie negocjacji brexitowych, nie jest łatwo być polskim komikiem. "Tak naprawdę, to nigdy nie usłyszałem słów >wracaj do swojego kraju< - twierdzi Mike Topolski, który jest polskim komikiem pochodzącym z Wrocławia. Do Wielkiej Brytanii przeprowadził się siedem lat temu.

Wielka Brytania zabiega o polskich przedsiębiorców! Nie chce ich stracić po Brexicie

Mimo tego, że wprost nikt nie chciał "wyrzucić" Mike'a z Wielkiej Brytanii, to zdarzały się sytuacje, w których mógł poczuć się obco.

"Kilka miesięcy temu miałem występ w południowym Londynie, ale moje żarty wyraźnie nie bawiły publiki. Byłem jedynym obcokrajowcem i czułem, że jestem wśród osób, które głosowały za Brexitem. Publiczność się tylko na mnie patrzyła i można było zobaczyć na ich twarzach, że myślą sobie >Jak to możliwe, że dalej tu jesteś. Może powinniśmy wybudować mur<".

Topolski jest jednym z 80 komików, którzy wystąpią na pierwszym w Wielkiej Brytanii festiwalu komików z Europy Środkowo - Wschodniej, w ramach którego odbędzie się 19 występów w całym Londynie. Uczestnicy festiwalu pochodzą z 15 krajów od Bośni i Hercegowiny przez Mołdawię po Maltę i Słowenię.

W oficjalnym opisie imprezy organizatorzy żartują, że "jest ona kolejną próbą przejęcia Wielkiej Brytanii przez imigrantów i zakończenia brytyjskiego stylu życia". Nie bez znaczenia jest też fakt, że odbywa się ona w Londynie - mieście, które ma największy "problem" z imigrantami. Jednak prawdziwy cel festiwalu jest zupełnie inny, a jest nim próba poprawienia wzajemnego zrozumienia poprzez humor. Organizatorzy twierdzą, że to coś takiego jak Eurowizja, ale zamiast śpiewu jest komedia.

Sama definicja Europy Wschodniej według twórców imprezy jest dość szczególna. "Uważamy, że Europa Wschodnia to część Europy, która graniczy z Azją".

Współtwórcą festiwalu jest Radu Isac, który jest komikiem pochodzącym z Rumunii. Do Wielkiej Brytanii przyjechał po ośmiu latach występów w Bukareszcie. "Wybrałem Wielką Brytanię, bo tutejszy rynek jest nieporównywalnie większy" - mówi.

 

 

 

"Po dwóch latach zaczynam poznawać prawdziwą Wielką Brytanię. Naprawdę zżyłem się z publicznością w Colchester. Nie chcę jednak być rozpoznawalny jako komik z Rumunii i nie chcę, aby to definiowało moją karierę. Po Brexicie wiele osób zdało sobie sprawę, że nie wszyscy chcą imigrantów w Wielkiej Brytanii. Dlatego, gdy gram w centralnym Londynie, albo innym mieście, które jest bardziej lewicowe, to proszę prowadzącego, żeby nie ogłaszał, że jestem Rumunem. W innych miejscach chcę, żeby to było ogłaszane" - powiedział Isac.

Jego marzeniem jest, żeby występować w Wielkiej Brytanii bez łatki imigranta, ale bardzo trudno jest to osiągnąć. Jednak Isac nie zamierza się poddawać i powoli buduje swoją markę. Przez wiele lat w krajach europejskich bycie komikiem oznaczało bycie klownem, albo granie konkretnej postaci w teatrze lub telewizji. Wielu obecnych satyryków musi nie tylko nauczyć się formatu, jakim jest stand up, ale także muszą nauczyć go swojej widowni.

Topolski niedawno zaczął projekt pod nazwą "Polski sklep". Jest to stand up przeznaczony dla Polaków w Wielkiej Brytanii. Topolski chciał się zmierzyć z uprzedzeniami Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii.

"Polska publiczność jest przyzwyczajona do stereotypów. W Polsce znany jest satyryk, który nie jest biały i robi przedstawienia w języku polskim. To dla Polaków bardzo dziwne, ponieważ myślą sobie: >dlaczego on nie jest biały, przecież Polacy są biali<. On często żartuje na swoich występach mówiąc, że dobrze wie, co sobie o nim myślą widząc go na scenie. Chcieliby od niego kupić kebaba" - powiedział Topolowski.

Nastolatek z Litwy aresztowany za kradzież słodyczy, powiesił się w więzieniu. 37 minut wcześniej błagał o pomoc

Radu Isac chciałby, żeby festiwal był mostem łączącym brytyjską publiczność z osobami z Europy Wschodniej.

 

 

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK