BREXIT I SETTLED STATUS

Wielka Brytania chce poprawić umowę ws. Brexitu, aby powstrzymać UE przed „nadużyciami” - twierdzi Boris Johnson

Polish Express
Polish Express logo

Wielka Brytania chce poprawić umowę ws. Brexitu, aby powstrzymać UE przed „nadużyciami” - twierdzi Boris Johnson

Boris Johnson zabrał głos w sprawie ustawy o rynku wewnętrzym UK - Internal Market Bill.

Jak premier tłumaczy kontrowersyjny projekt własnego gabinetu?

Fot. Getty

Premier Wielkiej Brytanii zabrał głos w sprawie kontrowersji wokół projektu ustawy o rynku wewnętrznym UK - Internal Market Bill. Boris Johnson powiedział, że proponując nową ustawę, proponuje tak naprawdę modyfikację umowy brexitowej, mającą powstrzymać Unię Europejską przed „nadużyciami” względem UK po okresie przejściowym.

Wielka Brytania chce „napisać od nowa” niektóre elementy umowy ws. Brexitu, aby zapobiec „nadużyciom” UE wobec UK - powiedział Boris Johnson w wywiadzie dla „The Sun”, broniąc kontrowersyjnego projektu Internal Market Bill autorstwa własnego rządu. Gabinet premiera przyznał, że nowa ustawa o rynku wewnętrznym UK, która pomyślnie przeszła pierwsze głosowanie w Izbie Gmin, złamie międzynarodowe prawo. Ministrowie podkreślają jednak, że celem jest obrona Zjednoczonego Królestwa przed potencjalnymi nadużyciami ze strony unijnej, do których ma dopuszczać ratyfikowana już kilka miesięcy temu umowa ws. Brexitu.

 

Boris Johnson „nie wierzy” w dobrą wolę po stronie UE

„Założyliśmy, że nasi przyjaciele i partnerzy z UE będą chcieli negocjować w dobrej wierze” - mówił premier w wywiadzie. - „Jesteśmy płacącymi członkami od 45 lat”. Boris Johnson wyjaśnił, że aktualnie „nie wierzy” już w dobrą wolę po stronie unijnej, a kontrowersyjny projekt ma zabezpieczyć Wielką Brytanię przed „skrajną interpretacją przepisów” i potencjalnymi nadużyciami ze strony unijnej, tworząc swoistą barierę dla umowy brexitowej, wynegocjowanej z UE przez urzędujący obecnie rząd UK jeszcze w ubiegłym roku.

Premier zaznaczył również, że Unia Europejska ma dopuszczać się gróźb, dotyczących zablokowania handlowego Irlandii Północnej i wstrzymania eksportu z Wielkiej Brytanii. Jako przykład takiej groźby Boris Johnson przytoczył sytuację, gdy podczas negocjacji przyszło mu rozmawiać z unijnym dyplomatą Michelem Barnierem, który na pytanie o to, czy UE byłaby skłonna zablokować brytyjski eksport, miał odpowiedzieć: „musimy zobaczyć, jakie będą wasze ramy regulacyjne”. Premier stwierdził, że odpowiedź taka jest absurdalna i zapewnił, że ramy regulacyjne Wielkiej Brytanii będą takie same, jak unijne.

Dokąd najchętniej emigrują Polacy? ZOBACZ WIDEO:

Strategia szaleńca?

Unia Europejska mimo jakichkolwiek tłumaczeń pozostaje zdecydowanie negatywnie nastawiona do Internal Market Bill. Jeden z unijnych dyplomatów, francuski minister ds. Europy Clement Beaune powiedział w jednym z wywiadów, że Boris Johnson przyjął „tak zwaną strategię szaleńca”, by przestraszyć UE. Beaune zapewnił jednak, że taka taktyka „nie zadziała”. Zdaniem francuskiego ministra wynegocjowanie brexitowej umowy handlowej pozostaje wciąż możliwe.

Jakub MrózJakub MrózFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Poradnik emigranta

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK