BREAKING NEWS

Według Borisa Johnsona brak umowy handlowej z UE będzie "bardzo dobrą opcją"

Polish Express
Polish Express logo

Według Borisa Johnsona brak umowy handlowej z UE będzie "bardzo dobrą opcją"

Brak umowy z UE będzie "bardzo dobrą opcją"

Michel Barnier jest gotów na ustępstwa wobec UK

Premier Boris Johnson sugeruje, że w wypadku fiaska negocjacji z Brukselą brak porozumienia z UE w kwestiach stosunków handlowych będzie "bardzo dobrą opcją".

"Oczywiście, jeśli nie będziemy w stanie osiągnąć porozumienia, to będziemy mieli bardzo dobrą opcję regulacji w stylu australijskim" - komentował szef brytyjskiego rządu na łamach radia LBC. Boris Johnson w perspektywie nieosiągnięcia porozumienia handlowego przed końcem okresu przejściowego twierdzi, że twardy Brexit, pozbawiony umowy handlowej z UE, byłby "bardzo dobrą opcją" dla Wielkiej Brytanii.

Brak umowy z UE będzie "bardzo dobrą opcją"

Słowa brytyjskiego premiera padły w bardzo znamiennym momencie, a konkretnie tuż po tym, jak niemiecka kanclerz Angela Merkel ostrzegła, że ​​UE musi się dobrze przygotować na ewentualne niepowodzenie rozmów handlowych w sprawie Brexitu. Szefowa niemieckiego rządu zwracała również uwagę na to, że postęp w trwających już ponad pół roku negocjacjach pozostaje "minimalny".

Wypowiadając się w odmiennym tonie na łamach radia LBC premier Johnson mówił, iż "teraz musimy upewnić się, że otrzymamy dobrą ofertę" i zaznaczał, że "jestem trochę bardziej optymistyczny [w kwestii uzyskania porozumienia] niż Michel [Barnier]".

Warto zwrócić uwagę, że "porozumienie w stylu australijskim", o jakim mówi premier Johnson, to czysty eufemizm. Chodzi po prostu o twardy Brexit i wyjście bez żadnej umowy, bo Australia żadnej umowy z krajami Wspólnoty podpisanej nie ma. Jest to znaczące, że w brytyjskich mediach szef rządu UK nie mówi jak jest - nie mówi o "no deal" i "hard Brexit" tylko używa sformułowań w stylu "Australian-style arrangement", które mogą być dla zwykłego Brytyjczyka mylące...

Warto w tym miejscu przypomnieć postawę strony unijnej. Według Michela Barniera Brexit bez umowy zaszkodzi bardziej gospodarce brytyjskiej niż ekonomii krajów unijnych. "W interesie Wielkiej Brytanii leży uniknięcie braku porozumienia" - cytujemy słowa głównego negocjatora UE za agencją Reutera. "Wierzę, że umowa jest nadal możliwa" - dodawał i podkreślał, że Bruksela jest nie tylko zdeterminowana do osiągnięcia celu, czyli zawarcia porozumienia, ale również zapewniał o elastyczności w podejściu do dalszych rozmów.

Polecane: Home Office informuje, że dokładnie za rok minie termin aplikowania o settled status. Złożyłeś już swój wniosek?

Michel Barnier jest gotów na ustępstwa wobec UK

Główny negocjator UE nie jest ani optymistą, ani pesymistą w kwestii dojścia do porozumienia na linii Bruksela-Londyn. Z jednej strony podkreślał swoją determinacją w osiągnięciu celu, a z drugiej zaznaczał, że jest rozczarowany odmowie Wielkiej Brytanii negocjacji w sprawie polityki zagranicznej i obronności.

W październiku możemy spodziewać się przełomu w negocjacjach. Jeśli UK chce zawrzeć umowę do końca roku to właśnie do tego czasu projekt porozumienia musi być gotowy, aby dało się go ratyfikowany przez wszystkie 27 państw członkowskich UE przed 2021 rokiem. Jeśli nie uda się tego osiągnąć, to Barnier zapewniał, że Wielka Brytania ucierpi bardziej, niż UE bo uruchomione zostaną  kontyngenty handlowe i cła obciążające handel między Wyspą, a kontynentem. Główny negocjator Wspólnoty podkreślił, że nie ma zamiru dążyć do porozumienia za wszelką cenę...

 

Przeczytaj koniecznie: Polak twierdzi, że stała rezydentura powinna znosić obowiązek aplikowania o settled status

Przypomnijmy, w rozmowach na linii Londyn-Bruksela nadal nie udało się przerwać impasu. W chwili obecnej znajdujemy w połowie okresu przejściowego i po czterech rundach negocjacyjnych do porozumienia jeszcze daleka droga. Co więcej, przedstawiciele obu stron stołu negocjacyjnego zgodnie zauważają, że nie przez ostatnie miesiące nie osiągnięto żadnego realnego postępu w sprawie ostatecznego kształtu Brexitu.

O co rozbijają się dyskusje? Zasadniczo kwestia dotyczy "równej gry", czyli wyrównania szans na rynku dla firm z UE i z UK, kontrowersyjnych zapisów związanych z rybołówstwem oraz jurysdykcją Trybunału Sprawiedliwości UE. Generalnie władze w Londynie chciałyby węższego porozumienia ograniczonego tylko do handlu, kiedy politycy z Brukseli opowiadają się za bardziej szerokim porozumieniem. 

 

Remigiusz WiśniewskiRemigiusz WiśniewskiFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK