PRACA I PIENIĄDZE

Walka o darmowe posiłki w szkołach trwa

Polish Express
Polish Express logo

Walka o darmowe posiłki w szkołach trwa

Walka o darmowe posiłki w szkołach. Fot. Shutterstock

Walka o darmowe posiłki w szkołach trwa. Czy rząd obetnie wydatki na obiady dla najmłodszych? Lekarze spierają się z Ministerstwem Edukacji , twierdząc, że nieodpłatne obiady w szkołach to lek na szerzącą się otyłość.

Od września 2014 roku rząd, w ramach walki z otyłością oraz propagowaniem zdrowego trybu życia, postanowił wprowadzić nieodpłatne obiady dla każdego dziecka w Anglii, Szkocji i Irlandii, które chodzi do Reception, Year One i Year Two. Koszt programu to 600 milionów funtów rocznie. Specjaliści od edukacji stwierdzili jednak, że odsetek otyłości wśród dzieci rośnie głównie z powodów ich nawyków żywieniowych w domu, a nie w szkole, co dało sygnał władzom do wycofania darmowych posiłków dla najmłodszych.

W odwecie ponad 40 specjalistów w dziedzinie zdrowia podpisało list, w którym protestują przeciwko likwidacji bezpłatnych obiadów w szkołach. Ich zdaniem odpowiedni posiłek nie tylko zastępuje przynoszone przez dzieciaki słodkie napoje i kaloryczne przekąski, ale także uczy ich odpowiednich nawyków żywieniowych już od najmłodszych lat.

List został podpisany nie tylko przez lekarzy, ale także reprezentantów organizacji charytatywnych zajmujących się otyłością. Grzmią oni: "W czasach gdy jedna trzecia dzieci opuszczających Primary School ma problemy z nadwagą i otyłością, zapewnienie odpowiednich i bezpłatnych posiłków dla każdego z nich jest niezwykle ważne!"

Jak dodają specjaliści, zaledwie 1 proc. z pakowanych przez rodziców lunchów spełnia żywieniowe wymogi. Pozostałe narażają najmłodszych nie tylko na otyłość, ale także astmę, wcześniejsze zawały serca oraz problemy z samopoczuciem.

Profesor Alan Smithers z Centrum Edukacji i Badania Zatrudnień na Uniwersytecie w Buckingham uważa, że darmowe posiłki w szkołach to słuszna idea, jednak nie można wydawać pieniędzy, których rząd desperacko potrzebuje na inne wydatki. Dodaje, że otyłość nie rodzi się podczas spożywania niezdrowych lunchow w szkołach, ale w czasie całego tygodnia, gdy dziecko poza szkołą odżywia się nieodpowiednio.

Chris McGovern stojący na czele Campaign for Real Education uważa, ze darmowe obiady powinny być zapewnione przez szkoły tylko dla dzieci z rodzin, które na prawdę tego potrzebują. Jego zdaniem to rodzice powinni wziąć odpowiedzialność za otyłość swoich dzieci, a nie strona rządowa. Jaka więc będzie przyszłość darmowych posiłków dla najmłodszych?

 

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK