ROZRYWKA

Veni, vidi, bungee!

Polish Express
Polish Express logo

Veni, vidi, bungee!

Bungee jumping to skoki z dużej wysokości na długiej, elastycznej linie wykonanej z tysiąca gumowych włókien. Niby łatwe, bo nie trzeba być wysportowanym wyczynowcem by rzucić się w dół. Ale z drugiej strony niezbędna jest potężna dawka odwagi, konsekwencji i samodyscypliny.

Bristol uważany jest za miejsce narodzin światowego bungee jumpingu. To tutaj w 1979 r. oddano pierwszy, historyczny skok z Clifton Suspension Bridge (imponujących rozmiarów most wiszący nad rzeką Avon).
Do tego momentu rozrywka ta znana była jedynie rdzennym mieszkańcom wysp Nowe Hebrydy na Pacyfiku. Tyle, że tam miała wymiar religijny i symboliczny: młodzi mężczyźni skakali z bambusowych wież, zabezpieczeni lianami przywiązanymi do kostek, żeby udowodnić swoją męskość i zapewnić urodzaj plemieniu.
Dzisiaj skoki na bungee wykonywane są bez podtekstów ideologicznych, ale za to na wiele różnych sposobów.
Dream jumping to skok na linach rozpiętych pomiędzy dwoma wieżowcami. Przez kilkanaście pięter spada się swobodnie a nad ziemią przechodzi w ślizg; dzięki temu można wytracić prędkość i bezpiecznie dotrzeć na dół.
W przypadku katapulty amator wrażeń „wystrzeliwany” jest na wysokość kilkudziesięciu metrów za pomocą urządzenia w rodzaju procy.
Bungee run to z kolei zabawa w specjalnym, dmuchanym korytarzu. Uzbrojeni w kask sami naciągamy linę do granic naszych możliwości. Istnieją oczywiście reguły tyczące specjalnej uprzęży dla śmiałków oraz długości lin i sposobu ich dostosowywania do wagi zawodników.
Trzeba jednak pamiętać, że bungee to dyscyplina szalenie niebezpieczna i zdarzają się czasami bardzo pechowe skoki.

Rodak na linie

W majowe, sobotnie popołudnie, w okolicach Floating Harbour w Bristolu (port z okolicznymi barami i restauracjami), można było zauważyć mały tłumek kłębiący się wokół dźwigu. Do punktu rejestracji zawodników ustawiła się kolejka chętnych, a na schodach okalających mały placyk rozlokowali się gapie. Co chwila z potężnej wysokości zlatywała w dół jakaś postać, tańcząc i wirując w powietrzu, by po chwili bezpiecznie wylądować na ziemi. Tam już czekali „łapacze”, którzy uwalniali skoczka z uprzęży i pomagali mu z powrotem odzyskać równowagę na stałym podłożu.
Wśród stojących w kolejce do skoku byli też i Polacy.
Michał Cap (26 lat) z Bleadon jeszcze nigdy nie skakał na standardowym bungee. Ale nie jest nowicjuszem w temacie rozrywek ekstremalnych. Ma już za sobą przygodę na katapulcie w Southport we wrześniu 2005 r. Zaliczył też iglicę kasyna Stratosphere w Las Vegas gdzie wirował na wysokości 300 metrów nad miastem.
- Szczególne przeżycie. Byłem święcie przekonany, że budynek za moment złamie się na pół - wspomina. Obserwuje przez chwilę kolejny skok z dźwigu. - Boję się jak diabli. To przecież normalne. Ale postanowiłem sobie, że skoczę i od długiego już czasu czekam na okazję - mówi.
Zawody budzą emocje nie tylko wśród uczestników; adrenalina udziela się też widzom. Tłum wydał właśnie kolejne głośne westchnienie. Przygotowująca się do skoku dziewczyna straciła nagle pewność siebie. Złapała się kurczowo barierki w koszu i próbowała cofnąć w ostatniej chwili; nie utrzymała jednak równowagi i runęła głową w dół.
- Ja tu tylko kibicuję. To nie jest rozrywka dla mnie - śmieje się Adam, kolega Michała.
Zawodnicy prezentują różne style lotu. Niektórzy obejmują się kurczowo i bezgłośnie opadają na portowe wybrzeże, a niektórzy wrzeszczą wniebogłosy otwierając szeroko ręce i ciesząc się przestrzenią.
- Dziewczyna kupiła mi bilet na Gwiazdkę. Czekałem pięć miesięcy i oto jest chwila próby - opowiada dwudziestokilkuletni Andrew.
- Skoczysz?
- Pewnie, że tak!
Na ziemi wylądował właśnie jeden z najstarszych uczestników imprezy, Larry.
- Mam 60 lat i to był mój pierwszy raz. Wszystko gra, tylko wysokość jest cokolwiek spora - śmieje się.
Trzeba pamiętać, że 42 metry to więcej niż dziesięciopiętrowy wieżowiec.
Przerwy pomiędzy kolejnymi skokami są coraz dłuższe. Wzmaga się wiatr, a organizatorzy prowadzą ożywione dyskusje i konsultują się z kimś przez komórkę. Po chwili, mimo silnych podmuchów, kosz z następnym amatorem wrażeń unosi się w górę.
- No tak. Wiatr nie wiatr, ale zarabiać trzeba - komentuje z przekąsem Adam.
Bo bungee to kapitalny interes - jeden skok kosztuje 50 funtów, a chętnych w ciągu jednego dnia są setki.

Terapia i miłość

Michał skoczył. - Coś niesamowitego! Najpierw odliczanie, potem okrzyk „bungee” i czas zatrzymał się w miejscu! Mimo że wszystko trwało zaledwie kilka sekund. Przez chwilę miałem wrażenie, że stoję w powietrzu! - opowiada ożywiony.
- Powtórzysz to kiedyś?
- Na pewno! Chcę spróbować na Transporter Bridge w Middlesbrough!
Middlesbrough to jedyne miejsce w Wielkiej Brytanii gdzie regularnie organizuje się skoki z mostu. Śmiałkowie spadają tam z wysokości 60 metrów.
Bungee to, wbrew pozorom, sport jak najbardziej kolektywny. Można skakać w grupie kilku osób, a niektórzy zakochani uważają to nawet za niezwykle romantyczne przeżycie.
W Bristolu naliczyliśmy trzy pary, w różnym wieku, które kurczowo objęte rzucały się w dół na linie.
Mówi się też, że bungee ma działanie terapeutyczne. Po takim wyczynie ludzie z problemami i na rozmaitych życiowych zakrętach, nabierają odpowiedniego dystansu do spraw ziemskich i zaczynają je inaczej postrzegać. Nic dziwnego.
Bo kiedy całe życie przelatuje nam przed oczami to perspektywa może ulec zmianie.

Radosław Purski
[email protected]

 

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Podobne artykuły

fot. facebook

Tragiczny skok na bungee – nastolatka zginęła przez… zbyt słaby angielski instruktora!

Komendy „no jump” i „now jump” diametralnie się od siebie różnią, ale powiedziane ze złym akcentem mogą się wydać bardzo podobne. Właśnie taki błąd doprowadził do śmierci nastoletniej Holenderki przebywającej...

Polak zgubił skrzypce. Pomóż je odnaleźć!

Polak zgubił skrzypce. Pomóż je odnaleźć!

Utalentowany 10-letni chłopiec zgubił swoje skrzypce, gdy wracał z lekcji muzyki 1 lutego. Na osobę, która pomoże w znalezieniu skrzypiec, czeka nagroda w wysokości 200 funtów. Ignacemu w drodze powrotnej...

Theresa May w ataku

Theresa May w ataku

Podejrzani o terroryzm i „kaznodzieje nienawiści” zostaną pozbawieni praw do pobierania zasiłków na terenie Wielkiej Brytanii. Taką informacją podzieliła się z Izbą Gmin Theresa May na początku...

Rząd potrzebuje miliardowych oszczędności

Rząd potrzebuje miliardowych oszczędności

George Osborne ostrzega, że po wyborach potrzebne będą oszczędności rzędu 25 miliardów funtów ze względu na kryzys. Może to skutkować kolejnymi cięciami, zwłaszcza w dopłatach i pomocy socjalnej. Osborne...

Działka wodne policyjnym narzędziem?

Działka wodne policyjnym narzędziem?

Burmistrz Londynu, Boris Johnson, poprosił Metropolitan Police o wykorzystywanie działek wodnych, w przypadku, gdyby w stolicy powtórzyły się zamieszki z 2011 roku. Proponowana przez burmistrza metoda...

Będą podwyżki

Będą podwyżki

Od kwietnia tego roku możemy spodziewać się wyższych rachunków. O 3,5% wzrosną ceny za wodę i ścieki.

Polka na czele protestu

Polka na czele protestu

Barbara Pokryszka, została rzeczniczką około tysiąca sprzątaczek, które zabiegają o przyznanie im godziwych stawek za swoją pracę w londyńskich hotelach Hilton.

Podwyżki cen papierosów i alkoholu

Podwyżki cen papierosów i alkoholu

Od niedawna weszły w życie zmiany odnośnie cła na alkohol i tytoń. Ich wysokość będzie dostosowana do jakości – w przypadku papierosów oraz wysokości procentowej – w przypadku alkoholu.

Słomiane związki

Słomiane związki

Na 600 tysięcy związków, które rozłączyła konieczność wyjazdu za granicę, przetrwa tylko co trzeci, alarmują polscy socjolodzy.

Szkoci zaatakowali Londyn!

Szkoci zaatakowali Londyn!

Armia Szkotów zaatakowała Londyn. To jednak nie zemsta za utratę niepodległości, ani kadr z filmu historycznego, lecz jedynie pokojowa wizyta kibiców.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK