STYL ŻYCIA

Uzależnienie od ideału

Polish Express
Polish Express logo

Uzależnienie od ideału

W klasyku romantycznego kina pt. „Rzymskie wakacje” Audrey Hepburn budzi się któregoś dnia w mieszkaniu nieznajomego mężczyzny i... niemal jak nigdy nic, wyrusza w podróż po mieście. To, co dla większości współczesnych kobiet byłoby problemem – obudzić się w czyimś mieszkaniu, nie pamiętając, co działo się wcześniej, głowy księżniczki Anny nie zaprząta za bardzo.

Wtedy nie było oczywiście pigułek gwałtu ani wirusa HIV. Było przede wszystkim to, o czym każda kobieta marzy, gdy w swoim wyobrażeniu siebie jest „księżniczką”: Rzym, słońce i piękny „książę”.

Czy nie jest tak, że mężczyzna marzeń nie może nie kochać, nie szanować, nie dbać na każdym kroku o swoją miłość? Czy jakakolwiek kobieta, dojrzewając do realnego życia, chce być z kimś innym niż przystojny, szarmancki, a do tego bogaty amant?

Nielicznym się udaje, ale większość? Większość ściera się w końcu z życiem, jak nawet starła się też Audrey Hepburn (jako księżniczka Anna). Zawiedzione nadzieje czy też rozwiane marzenia, to jedna z głównych przyczyn nie tylko rozpadu wewnętrznego małżeństw, ale nawet problemów z odczuwaniem potrzeb seksualnych.

Kobiety, które nie odnajdują w swoich towarzyszach życia tych ideałów, którymi żyły, a nawet karmiły się we wczesnym okresie wchodzenia w dorosłość, coraz częściej zgłaszają się do mnie z prośbą o pomoc. Aseksualizm, pochwica, oziębłość seksualna, niskie libido i tym podobne problemy gnębią dziś tak wiele nawet bardzo młodych dziewczyn.

Zawsze po wykluczeniu podłoża fizjologicznego należy przejść do szeregu analiz, pośród których jest też tzw. analiza wzorców seksualnych. Na tym, mówiąc kolokwialnie, obnaża się nowy rodzaj uzależnienia, jakie dotyczy przede wszystkim kobiet. W ramach swojej praktyki obserwuję wzrost uzależnienia od ideału.

Młode, zdrowe i piękne dziewczyny bardzo często nie mają ochoty na seks ze swoimi młodymi, zdrowymi i pięknymi mężczyznami. Nie mają, bo ci mężczyźni albo nie są wystarczająco przystojni, albo nie są wystarczająco szarmanccy, albo nie są wystarczająco bogaci, albo... po prostu nie są tymi ideałami, jakie im się marzyły przez lata. Nie ma w tym cienia niedojrzałości, infantylizmu czy kapryszenia.

Jest w tym autentyczny ból podczas stosunku, autentyczne przymuszanie się do seksu, a także autentyczna wina. Wszystko to mocno zapętla rzeczywistość dwojga nawet na pierwszy rzut oka stworzonych dla siebie ludzi. Jak z tego wyjść? Jak niemal z każdego uzależnienia – praca, praca, praca... Nie zawodowa, a terapeutyczna. I nie tylko samej kobiety, ale też jej mężczyzny.

Kto powiedział, że mężczyźni nie powinni dążyć do jakiegoś ideału? Z drugiej strony: kto twierdzi, że rozkochiwanie się w idolach przez nastolatki to błahostka, ten nie rozumie jak funkcjonuje ludzki mózg i jak kształtują się w nim matryce naszego funkcjonowania w życiu.

Grażyna Czubińska MA
seksuolog
www.pczs.org
 

Redakcja Polish ExpressRedakcja Polish ExpressFacebookTwitterYoutube

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK