wiadomości

Upubliczniono akta sprawy Madeleine McCann

Polish ExpressPolish Express logo

Upubliczniono akta sprawy Madeleine McCann

Portugalska policja udostępniła blisko 30 tys. stron materiałów dotyczących śledztwa w sprawie zaginięcia Madeleine McCann.

"Maddie - prawda kłamstwa" już w księgarniach >>

Sprawa McCannów: Akta śledztwa w Internecie >>

Aby otrzymać akta śledztwa dziennikarze muszą złożyć pisemną prośbę i stawić się osobiście.
Akta sprawy to 17 tomów i duża liczba płyt DVD – w sumie około 30 tysięcy stron.
21 lipca z braku dowodów portugalska policja umorzyła śledztwo w sprawie zniknięcia dziewczynki.
W zeszłym roku za podejrzane uznano 3 osoby: rodziców dziewczynki - Kate i Gerrego McCann oraz Roberta Murata – mieszkańca kurortu, z którego została uprowadzona Madeleine.
Brak jest jednak wystarczających dowodów, aby skazać którekolwiek z nich.
Rodzice dziewczynki podjęli prywatne śledztwo, mające wyjaśnić, co się stało z ich córką.
Portugalska policja próbowała zmusić Gerrego McCanna do przyznania się do winy przez skonfrontowanie go z fałszywymi dowodami DNA należącymi rzekomo do Madeleine. Powiedziano mu, że zostały znalezione w apartamencie i w bagażniku samochodu wynajętego 25 dni po zniknięciu dziewczynki.
On jednak nie przyznał się do winy.
Brytyjscy naukowcy ostrzegli portugalską policję, że próbki materiału genetycznego pobrane na miejscu tragedii nie mogą być zidentyfikowane i mogą pochodzić od kogokolwiek.
Osoby z otoczenia McCannów krytykują postępowanie portugalskiej policji i kontrowersyjne metody śledztwa:


„To oczywiste, że chcieli wymusić przyznanie się do winy. Byli przygotowani, aby to osiągnąć”.


Brytyjskie laboratorium potwierdziło, że jedynie 15 na 19 komponentów DNA znalezionego w bagażniku samochodu może należeć do dziewczynki. Ostrzega również, że testy DNA oparte na małej próbce są zbyt skomplikowane, aby właściwie i ze stuprocentową pewnością zinterpretować wyniki.
W ujawnionych aktach sprawy można m.in. przeczytać, że Gerry McCann nie ma pojęcia skąd wzięły się ślady DNA Madeleine w bagażniku samochodu. Na pytanie: Czy ponosisz odpowiedzialność i w jakikolwiek sposób przyczyniłeś się do zniknięcia twojej córki, Gerry McCann kategorycznie zaprzecza.
Opisując chwile tuż po zniknięciu dziecka powiedział, że sprawdził każdy kąt w apartamencie. Podkreśla, że od samego początku poszukiwań wiedział, iż Madeleine została uprowadzona, gdyż nie sądzi, że Madeleine sama otworzyła drzwi i wyszła z apartamentu.
Prawnicy McCannów oficjalnie otrzymali dostęp do dokumentów sprawy.
Madeleine McCann zaginęła w maju 2007 roku, kilka dni przed czwartymi urodzinami w czasie wakacji spędzanych wraz z rodzicami i rodzeństwem w wakacyjnym kurorcie Praia da Luz.
Portugalska policja przypuszcza, że Madeleine przypadkowo zginęła, a jej rodzice w zmowie z przyjaciółmi pozbyli się ciała.
Tajemnicza sprawa zniknięcia dziewczynki stała się tematem dla tabloidów całego świata, podających najbardziej fantastyczne hipotezy i rozpisujących się o najdrobniejszych detalach dotyczących rodziny McCann i prowadzonego śledztwa.

gp

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida i iOS.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Podobne artykuły

Kpiny z Madeleine McCann

Kpiny z Madeleine McCann

Matthew Lewis młody polityk Partii Konserwatywnej na noworoczny bal przebierańców przebrał się za… Madeleine McCann. Torys włożył blond perukę i różową piżamkę, ręku trzymał misia i fiolkę ze sztuczną...

Polski zespół aresztowany za porwanie i gwałt!

Polski zespół aresztowany za porwanie i gwałt!

Członkowie polskiego zespołu deathmetalowego Decapitated zostali aresztowani przez policję pod zarzutem porwania swojej własnej fanki.

Syn Michaela Jacksona ujawnia co się działo po śmierci ojca

Syn Michaela Jacksona ujawnia co się działo po śmierci ojca

Syn Michaela Jacksona, Prince po siedmiu latach od śmierci swojego taty zdecydował się opowiedzieć o tym co działo się w ich rodzinie po odejściu „króla popu”.

Tajemniczy uśmieszek porywacza Madeleine McCann

Tajemniczy uśmieszek porywacza Madeleine McCann

Policja ujawniła elektroniczny rysopis mężczyzny podejrzanego o porwanie Madeleine McCann. Śledczy mówią, że może być on Niemcem w przedziale wiekowym od 20 do 40 lat.

Pracownik socjalny Mudassar Khan skazany za posiadanie i rozpowszechnianie zdjęć z nagimi dziećmi

Pracownik socjalny Mudassar Khan skazany za posiadanie i rozpowszechnianie zdjęć z nagimi dziećmi

Mudassar Khan (26 l.) z Reading w Berkshire był pracownikiem socjalnym zatrudnionym w Southampton i Portsmouth. Policja w Hampshire rozpoczęła śledztwo po tym, jak mężczyzna wysłał kilka zdjęć z dziećmi...

Dzieci nadal są gwałcone

Dzieci nadal są gwałcone

W ciągu ostatniego roku ponad 21000 dzieci z Anglii i Walii doświadczyło wykorzystywania seksualnego - twierdzi londyński dziennik „Metro”.

Izrael: Znaleziono ciało 4 latki

Izrael: Znaleziono ciało 4 latki

Izraelscy policjanci odnaleźli w rzece Yarkon w Tel Awiwie walizkę z ciałem 4 latki, której zniknięcie zwróciło uwagę całego Izraela.

Niania oddała dziecko pedofilowi. Chciała się przypodobać

Niania oddała dziecko pedofilowi. Chciała się przypodobać

Sąd w Cardiff skazał opiekunkę do dzieci Claire Semmens na 16 lat więzienia za współudział w gwałcie na 3-letnim chłopcu. Kobieta przyznała się do przekazania dziecka swojemu przyjacielowi Aaronowi Hughes,...

Śmierć skazanej za molestowanie

Śmierć skazanej za molestowanie

Kobieta, która dwa lata temu została skazana za współżycie z nieletnim chłopcem została znaleziona martwa w swoim mieszkaniu.

Czy Madeleine wciąż żyje?

Czy Madeleine wciąż żyje?

Na poszukiwania Madeleine McCann wydano miliony funtów i zaangażowano w nie ogromną ilość osób, niestety nadal nie wiadomo, co się stało z dziewczynką.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK